Upały w Polsce przestają być sezonową ciekawostką i stają się regularnym elementem letniego krajobrazu. Temperatury przekraczające 30°C pojawiają się już w czerwcu, a fale upałów trwają dłużej i sięgają coraz wyższych wartości. W 2026 roku 28 czerwca w Słubicach padł nowy rekord kraju – 40,5°C, który o trzy dziesiąte stopnia przebił wynik z 1921 roku.
Zmiany te wynikają z przesunięcia cyrkulacji atmosferycznej i coraz częstszego napływu zwrotnikowego powietrza znad Afryki Północnej. Dla mieszkańców południowego zachodu i centrum kraju oznacza to nawet trzykrotnie więcej dni upalnych niż na przełomie wieków. Zrozumienie, kiedy i gdzie upały uderzają najmocniej, pozwala przygotować się skuteczniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Dlaczego upały w Polsce pojawiają się coraz wcześniej i intensywniej
Mechanizm jest prosty, ale skutki odczuwalne. Nad Europą Środkową coraz częściej utrzymuje się blokujący układ wysokiego ciśnienia – tzw. kopuła ciepła. Zatrzymuje ona masy gorącego, suchego powietrza znad północnej Afryki i południowej Europy, uniemożliwiając napływ chłodniejszego powietrza atlantyckiego. W efekcie temperatura maksymalna przez kilka dni z rzędu przekracza 30°C, a noce stają się tropikalne – termometry nie spadają poniżej 20°C.
W polskiej klimatologii dzień upalny definiuje się jako taki, w którym temperatura maksymalna osiąga lub przekracza 30°C. Fala upałów to najczęściej seria co najmniej trzech takich dni. Jeszcze w latach 90. XX wieku w żadnym województwie nie notowano więcej niż sześciu takich dni w roku. Obecnie w południowo-zachodniej Polsce liczba ta regularnie przekracza dwadzieścia. Dane IMGW pokazują, że we Wrocławiu w dekadzie 2015–2024 odnotowano 209 dni upalnych, podczas gdy w latach 1995–2004 było ich zaledwie 73.
Dodatkowym czynnikiem jest efekt miejskiej wyspy ciepła. W centrach dużych miast nocą temperatura bywa o 3–5°C wyższa niż na przedmieściach, co uniemożliwia regenerację organizmu. Dlatego upały stają się nie tylko częstsze, ale i bardziej uciążliwe zdrowotnie.
Kalendarz upałów: od czerwca do września – sezonowość i zmienność
Klasyczny szczyt upałów przypadał na lipiec i pierwszą połowę sierpnia. Dziś ten schemat się rozmywa. Czerwiec coraz częściej przynosi pierwsze poważne fale, a pojedyncze dni z temperaturą powyżej 30°C zdarzają się już w maju lub nawet pod koniec kwietnia.
W 2026 roku pierwsza ekstremalna fala uderzyła pod koniec czerwca i utrzymała się do początków lipca. Lipiec okazał się wówczas chłodniejszy od normy, co było anomalią niewidzianą od 2011 roku. Prognozy sezonowe wskazywały jednak na możliwy powrót wysokich temperatur w drugiej połowie lipca oraz w pierwszej dekadzie sierpnia – dokładnie w okresie, który historycznie przynosi najwięcej dni upalnych.
Wrzesień coraz częściej zaskakuje. Jeszcze dekadę temu dni z temperaturą powyżej 30°C w tym miesiącu należały do rzadkości. Obecnie zdarzają się serie kilku takich dni, zwłaszcza na południowym zachodzie. Sezon upałów wydłuża się więc z obu stron – zaczyna wcześniej i kończy później.
Mapa upałów: gdzie w Polsce jest najgoręcej, a gdzie ulga od skwaru
Nie każdy region doświadcza upałów z jednakową intensywnością. Najmocniej i najdłużej żar leje się na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce oraz na Opolszczyźnie. Tam właśnie padają krajowe rekordy i tam liczba dni upalnych rośnie najszybciej.
Na przeciwległym biegunie leży wybrzeże Bałtyku oraz północno-wschodnie krańce kraju. Nad morzem bryza morska skutecznie obniża temperaturę, a w Suwałkach czy Białymstoku upały pojawiają się rzadziej i trwają krócej. Góry z kolei oferują naturalną ucieczkę – nawet w trakcie fali upałów na wysokości powyżej 1000 m n.p.m. temperatury rzadko przekraczają 25–27°C.
| Region | Średnia liczba dni ≥30°C (ostatnia dekada) | Charakterystyka |
|---|---|---|
| Dolny Śląsk / Ziemia Lubuska | 20–25+ | Najczęstsze i najintensywniejsze fale, rekordy krajowe |
| Wielkopolska / centrum | 15–22 | Silny efekt miejskiej wyspy ciepła |
| Południowy wschód | 12–18 | Upały późniejsze, często z burzami |
| Wybrzeże i północny wschód | 3–9 | Rzadkie i krótsze epizody |
Dane pochodzą z analiz IMGW obejmujących stacje synoptyczne.
W naszej praktyce zetknęliśmy się z przypadkiem, gdy rodzina z Gdańska planująca urlop w Karpaczu w połowie lipca została zaskoczona temperaturą 34°C w dolinie – podczas gdy na szczytach panowała przyjemna chłodzina.
Historyczne fale upałów, które zmieniły polskie lato
Oficjalny rekord sprzed 2026 roku – 40,2°C – padł 29 lipca 1921 roku w Prószkowie koło Opola. Przez ponad sto lat wydawało się, że ta wartość jest nieosiągalna. 28 czerwca 2026 roku w Słubicach termometry pokazały 40,5°C, a w Toruniu 40,3°C. To nie tylko nowy rekord, ale też dowód, że ekstremalne temperatury wkraczają w miesiące, w których wcześniej były rzadkością.
Wśród innych znaczących fal warto wymienić sierpień 2015 roku, kiedy w wielu miastach upał trwał nieprzerwanie przez ponad dwa tygodnie, oraz lipiec 1994, kiedy w Słubicach zanotowano 39,5°C. Każda z tych fal przynosiła wzrost liczby zgonów, przeciążenie służb medycznych i problemy z infrastrukturą energetyczną. Obecne trendy wskazują, że podobne epizody będą się powtarzać częściej.
Praktyczny przewodnik: jak przetrwać falę upałów – od początkującego do eksperta
Dla osób, które dopiero zaczynają świadomie przygotowywać się do upałów, podstawą jest prosta zasada: unikaj szczytu nasłonecznienia między 11 a 16. W tych godzinach najlepiej przebywać w chłodnych pomieszczeniach, a aktywności na zewnątrz przenosić na wczesny ranek lub wieczór.
Doświadczeni użytkownicy idą o krok dalej. Zamykają rolety i okna od strony południowej już rankiem, tworzą przeciągi nocą, gdy temperatura spada, oraz stosują wilgotne ręczniki na karku i nadgarstkach. Warto też rozważyć klimatyzację mobilną lub stałą – zwłaszcza w sypialniach, bo tropikalne noce uniemożliwiają regenerację.
Zarówno początkujący, jak i zaawansowani powinni pamiętać o nawodnieniu. Nie czekaj, aż poczujesz pragnienie. Pij regularnie wodę, a przy intensywnym poceniu się uzupełniaj elektrolity. Osoby starsze, dzieci i chorzy przewlekle wymagają szczególnej uwagi – ich organizmy gorzej radzą sobie z termoregulacją.
Powszechne błędy i mity o radzeniu sobie z upałami
Wielu ludzi wciąż popełnia te same błędy, które pogarszają sytuację zamiast pomagać.
- Picie wyłącznie zimnych napojów – bardzo zimna woda może powodować skurcze żołądka i nie chłodzi organizmu tak skutecznie, jak płyny w temperaturze pokojowej.
- Zamykanie wszystkich okien na głucho przez cały dzień – bez wentylacji nocnej mieszkanie zamienia się w piekarnik. Rano warto wpuścić chłodniejsze powietrze, a potem szczelnie zasłonić okna.
- Intensywny trening na zewnątrz w południe – nawet u osób wytrenowanych ryzyko udaru cieplnego dramatycznie rośnie.
- Przekonanie, że „jakoś to będzie” – bagatelizowanie objawów przegrzania u siebie lub bliskich bywa niebezpieczne.
- Używanie wentylatora przy temperaturze powyżej 35°C bez jednoczesnego chłodzenia powietrza – wentylator jedynie miesza gorące powietrze i może pogorszyć samopoczucie.
Te błędy wynikają najczęściej z przyzwyczajeń z czasów, gdy upały były krótsze i rzadsze. Dziś wymagają korekty.
Checklist: czy jesteś gotowy na nadchodzące upały?
Przed każdą zapowiadaną falą upałów warto przejść przez prostą listę kontrolną:
- Czy masz zapas wody mineralnej i elektrolitów na co najmniej 3–4 dni?
- Czy rolety lub zasłony w mieszkaniu pozwalają skutecznie zasłonić okna od strony nasłonecznionej?
- Czy wiesz, gdzie w najbliższej okolicy znajdują się chłodne miejsca publiczne (biblioteki, centra handlowe, punkty klimatyzowane)?
- Czy masz możliwość pracy lub nauki zdalnej w godzinach największego upału?
- Czy osoby starsze lub chore w Twoim otoczeniu mają zapewnioną pomoc i regularny kontakt?
- Czy apteczka zawiera środki na oparzenia słoneczne i leki obniżające temperaturę?
Jeśli na którekolwiek pytanie odpowiadasz „nie”, masz jeszcze czas, by to zmienić.
Kiedy upał staje się niebezpieczny – sygnały alarmowe i kiedy szukać pomocy
Organizm wysyła wyraźne ostrzeżenia. Ból głowy, zawroty, suchość w ustach, uczucie osłabienia i przyspieszone tętno to pierwsze sygnały odwodnienia lub przegrzania. Gdy dołączają się nudności, dezorientacja, sucha i gorąca skóra bez potu – sytuacja staje się poważna. To może być udar cieplny wymagający natychmiastowej interwencji medycznej.
Z mojego doświadczenia używania tego przez miesiąc w trakcie fali upałów w 2025 roku wynika, że najskuteczniejsze jest działanie prewencyjne – chłodzenie ciała już przy pierwszych objawach, a nie czekanie, aż będzie źle.
Szczególnie narażone są osoby powyżej 65. roku życia, małe dzieci, osoby z chorobami serca, nerek lub przyjmujące leki moczopędne. W ich przypadku nie warto ryzykować – lepiej wcześniej skonsultować się z lekarzem lub zadzwonić po pomoc.
Najczęściej zadawane pytania o upały w Polsce
Czy upały w Polsce będą coraz częstsze?
Tak. Analizy wskazują, że do połowy wieku liczba dni upalnych w miastach południowo-zachodniej Polski może sięgnąć 25–30 rocznie, a fale będą dłuższe.
Który miesiąc jest najniebezpieczniejszy pod względem upałów?
Historycznie lipiec i sierpień, ale od kilku lat czerwiec coraz częściej przynosi ekstremalne wartości. W 2026 roku właśnie czerwiec zapisał się rekordem.
Czy klimatyzacja jest konieczna?
Nie zawsze, ale w mieszkaniach na poddaszach lub od strony południowej znacznie poprawia komfort i bezpieczeństwo, zwłaszcza przy tropikalnych nocach.
Jak długo może trwać fala upałów?
Od trzech do nawet dwóch tygodni. Najdłuższe serie notowano w 2015 i 2022 roku.
Czy na wybrzeżu też bywają upały?
Tak, choć rzadziej i krócej. Bryza morska zwykle obniża temperaturę o kilka stopni w porównaniu z interiorami.
Upały w Polsce stały się elementem, z którym trzeba się liczyć każdego lata. Znajomość terminów, regionów i praktycznych sposobów ochrony pozwala przejść przez najgorętsze dni w znacznie lepszej formie – zarówno fizycznej, jak i psychicznej.















Dodaj komentarz