Edward Mazur – polonijny biznesmen, którego nazwisko wstrząsnęło Polską

Edward Mazur to postać, która na stałe wpisała się w historię polskiej transformacji i największych niewyjaśnionych zagadek III RP. Urodzony w małopolskiej Lubzinie, wychowany w amerykańskim Chicago, współtwórca jednej z największych marek jogurtowych w kraju i człowiek, którego nazwisko przez lata pojawiało się w kontekście zabójstwa generała Marka Papały.

Jego życiorys łączy emigrancki sukces, kontakty na styku biznesu i służb specjalnych oraz wieloletnie oskarżenia, które ostatecznie nie doprowadziły do wyroku. Dla jednych był symbolem polonijnego kapitalizmu, dla innych – postacią z cienia, której prawdziwe powiązania do dziś budzą pytania.

Artykuł zbiera sprawdzone fakty z lat 1946–2023, od drogi emigranta po decyzję prokuratury z 2014 roku i odejście w maju 2023. Pokazuje zarówno sukcesy biznesowe, jak i kontrowersje, które sprawiły, że Edward Mazur stał się jednym z najbardziej tajemniczych bohaterów polskiej sceny publicznej.

Od Lubziny do Glenview – emigracyjna droga Edwarda Mazura

25 października 1946 roku w Lubzinie, niewielkiej wsi w województwie podkarpackim, przyszedł na świat Edward Mazur. Dzieciństwo przypadło na czasy PRL-u, lecz już w latach 60. rodzina zdecydowała się na emigrację. Najpierw krótki epizod w Ameryce Południowej, potem Chicago – miasto, które stało się dla niego drugim domem.

W 1969 roku otrzymał amerykańskie obywatelstwo. Ukończył studia inżynierskie na Chicago Technical College, zdobywając dyplom z elektrotechniki. Szybko wspinał się po szczeblach korporacyjnych. Pracował w United Technologies, Lockheed Martin, AG McKee & Co., Cargill International i John Deere. Te firmy dawały mu nie tylko doświadczenie, ale też kontakty na rynkach Europy Środkowej jeszcze przed upadkiem komunizmu.

Rodzina na stałe zamieszkała w Glenview w stanie Illinois. Żona Anna, z domu Drzazga, była przy nim przez 37 lat. Syn Robert i reszta bliskich tworzyli stabilne zaplecze, które pozwalało mu łączyć życie w USA z coraz częstszymi wyjazdami do Polski po 1989 roku.

Bakoma, FOZZ i biznes w wolnej Polsce

Po zmianie ustroju Edward Mazur wrócił do kraju już nie jako emigrant, lecz jako inwestor z amerykańskim paszportem i kapitałem. W 1989 roku wspólnie ze Zbigniewem Komorowskim założył spółkę Bakoma. Nazwa firmy powstała z połączenia pierwszych liter nazwisk obu założycieli – ostatnia sylaba pochodzi właśnie od Mazura. Bakoma szybko stała się liderem rynku jogurtów i deserów mlecznych.

Akcje spółki sprzedano później koncernowi Danone za kwotę około 130 milionów złotych. Mazur był też udziałowcem Biotonu. Według doniesień „Rzeczpospolitej” pośredniczył w zaciągnięciu przez Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) kredytu dolarowego w firmie Demarex. Sędzia Andrzej Kryże przypisywał mu udział w tej aferze. Pojawiał się również w kontekście prywatyzacji Orlenu poprzez znajomości z Aleksandrem Żaglem i Andrzejem Kuną.

W sierpniu 1991 roku razem ze spółką Komorowskiego i rosyjskim Avtoexportem założył Abexim – firmę, która przez lata serwisowała samochody Wojskowych Służb Informacyjnych. W 1996 roku odzyskał polskie obywatelstwo decyzją kancelarii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Wtedy już jako formalny Polak lobbował za zakupem myśliwców F-16.

W 2003 roku tygodnik „Wprost” umieścił go na 17. miejscu listy 25 najbogatszych biznesmenów polonijnych. Sukces był realny, ale towarzyszył mu cień – kontakty, które później stały się przedmiotem śledztw.

Cień agentury – współpraca ze służbami specjalnymi

Od lat 70. do początku lat 90. Edward Mazur figurował jako tajny współpracownik II Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL, czyli kontrwywiadu. Po 1990 roku pozostał „zamrożonym” współpracownikiem Zarządu Kontrwywiadu UOP pod pseudonimami „Szczęśliwy” i „Glad”. Oficerem prowadzącym był pułkownik Ryszard Bieszyński.

Te informacje, potwierdzone w publikacjach historyków i raportach, tłumaczą częściowo, dlaczego Mazur poruszał się swobodnie na styku biznesu, polityki i służb. Po 1989 roku jego kontakty nie zniknęły – wręcz przeciwnie, stały się kapitałem w nowej rzeczywistości. Bieszyński, już jako dyrektor w UOP i później w ABW, pojawił się nawet jako świadek obrony Mazura podczas procesu ekstradycyjnego w Chicago.

Agenturalna przeszłość nie jest dziś tajemnicą, lecz przez lata pozostawała w tle medialnych narracji skupionych głównie na sprawie Papały.

25 czerwca 1998 – ostatnie spotkanie z generałem Papałą

Generał Marek Papała, były komendant główny Policji, zginął 25 czerwca 1998 roku na parkingu przy ul. Wincentego Rzymowskiego 17 w Warszawie. Został zastrzelony z tłumionego pistoletu TT w głowę, gdy wychodził z samochodu Daewoo Espero.

Tego wieczoru Papała był na urodzinach u generała Józefa Sasina w Wilanowie. Był tam też Edward Mazur. Obaj rozmawiali o planowanym wyjeździe Papały do USA na kurs językowy. Około 19:30 prowadzili rozmowę telefoniczną. Mazur wyszedł z domu Sasinów około pół godziny przed Papałą. Generał chciał pojechać na Dworzec Centralny po matkę, lecz pociąg się spóźnił i wrócił do domu. Zginął tuż przed blokiem.

Prokuratura uznała Mazura za podejrzanego o podżeganie do zabójstwa. Główny świadek, Artur Zirajewski ps. „Iwan”, zeznał, że Mazur zlecił morderstwo za 40 tysięcy dolarów poprzez struktury przestępcze związane z Andrzejem Zielińskim „Słowikiem” i Nikodemem Skotarczakiem. Te zeznania stały się podstawą międzynarodowego listu gończego wydanego w 2005 roku.

Ekstradycja, którą zatrzymał amerykański sędzia

W 2006 roku FBI zatrzymało Edwarda Mazura w Chicago. Spędził dziewięć miesięcy w federalnym areszcie. Wniosek o ekstradycję złożyła Polska po osobistej interwencji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry u prokuratora generalnego USA Alberto Gonzalesa.

20 lipca 2007 roku sędzia federalny Arlander Keys z sądu w Illinois odrzucił wniosek. Uzasadnienie było miażdżące: brak prawdopodobnej przyczyny, a główny świadek Zirajewski nie zasługiwał na wiarę. Sędzia nazwał oparcie się na jego identyfikacji „szokującym i obraźliwym” i podkreślił, że w dwunastu latach orzekania nigdy nie był tak blisko oddalenia wniosku ekstradycyjnego.

Obrona argumentowała, że sprawa ma charakter polityczny i służy dyskredytacji lewicowych środowisk, z którymi Mazur utrzymywał kontakty. Amerykański sąd stanął po stronie oskarżonego. W sierpniu 2014 roku polska prokuratura umorzyła postępowanie wobec Mazura, stwierdzając, że materiał dowodowy jest niewystarczający, by uznać, że dopuścił się zarzucanego czynu.

Powszechne błędy w opowieściach o Edwardzie Mazurze

Wokół tej postaci narosło wiele uproszczeń. Oto najczęstsze:

  • „Mazur na pewno zlecił zabójstwo” – prokuratura umorzyła sprawę z braku dowodów. Amerykański sąd nie uznał zeznań kluczowego świadka. Brak wyroku oznacza, że oskarżenie pozostało tylko oskarżeniem.
  • „Był tylko zwykłym biznesmenem” – dokumenty wskazują na wieloletnią współpracę ze służbami PRL i UOP. To fakt, który zmienia kontekst wielu jego kontaktów.
  • „Sprawa Papały została wyjaśniona” – do dziś nie ma prawomocnego wyroku wskazującego sprawcę i zleceniodawcę. Procesy przeciwko „Słowikowi” i innym zakończyły się uniewinnieniami lub umorzeniami.
  • „Mazur uciekł przed sprawiedliwością” – ekstradycję odmówił amerykański sąd po pełnym postępowaniu. Mazur pozostawał w USA legalnie.

Te uproszczenia wynikają z emocji, jakie budzi niewyjaśniona śmierć komendanta policji. Tymczasem dokumenty sądowe i prokuratorskie malują obraz bardziej złożony.

Życie prywatne, odejście i to, co zostało

Edward Mazur unikał mediów. Nie dawał wywiadów, nie pojawiał się na salonach. Był ojcem chrzestnym grafika Jacka Sasina. Żona Anna i syn Robert tworzyli stabilne zaplecze w Glenview. 29 maja 2023 roku zmarł w wieku 76 lat. Pogrzeb odbył się 2 czerwca 2023 roku.

W naszej praktyce analizowania polskich afer lat 90. i 2000. zetknęliśmy się z przypadkiem, gdy nazwisko Mazura wracało jak bumerang – za każdym razem, gdy ktoś próbował domknąć sprawę Papały. Po jego śmierci dyskusje nie ucichły. Książki Sylwestra Latkowskiego i Leszka Szymowskiego, reportaże oraz podcasty wciąż wracają do tej postaci.

Dla początkujących czytelników najważniejsze jest to: Edward Mazur był realnym człowiekiem sukcesu i realnym podejrzanym, którego oskarżenia nie zostały udowodnione przed żadnym sądem.

Dla zaawansowanych – warto śledzić nie tylko akt oskarżenia, ale też decyzje o umorzeniu, uzasadnienia sędziów i dokumenty agenturalne. Tam dopiero widać, jak bardzo sprawa wykracza poza jeden wieczór czerwca 1998 roku.

Najczęściej zadawane pytania o Edwarda Mazura

Czy Edward Mazur został skazany za zabójstwo generała Papały?
Nie. Prokuratura umorzyła postępowanie w 2014 roku z braku wystarczających dowodów. Amerykański sąd wcześniej odmówił ekstradycji.

Czy Mazur współpracował ze służbami specjalnymi?
Tak. Był tajnym współpracownikiem kontrwywiadu PRL, a później „zamrożonym” współpracownikiem UOP pod pseudonimami „Szczęśliwy” i „Glad”.

Jak powstała firma Bakoma?
W 1989 roku Mazur założył ją wspólnie ze Zbigniewem Komorowskim. Nazwa powstała z połączenia ich nazwisk. Później sprzedał udziały Danone.

Gdzie i kiedy zmarł Edward Mazur?
29 maja 2023 roku w Glenview w stanie Illinois, w wieku 76 lat.

Dlaczego sprawa Papały wciąż wraca?
Bo do dziś nie zapadł prawomocny wyrok wskazujący sprawcę i zleceniodawcę. Każda kolejna książka czy reportaż odsłania nowe warstwy, ale nie zamyka tematu.

Historia Edwarda Mazura to lustro polskiej transformacji – sukcesu, który rodził się w cieniu, kontaktów, które otwierały drzwi, i oskarżeń, które nigdy nie znalazły potwierdzenia w wyroku. Pozostaje postacią, której biografia wciąż budzi więcej pytań niż odpowiedzi, a każde nowe źródło tylko pogłębia tę niejednoznaczność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *