„Mógł mieć problemy zdrowotne” — powiedziała rzeczniczka monachijskiej policji o kierowcy samochodu firmy sprzątającej, który w sobotę około godziny 3 uderzył w stojący samolot na płycie lotniska w Monachium. Kierowca doznał poważnych obrażeń i został śmigłowcem przetransportowany do szpitala. Przedstawiciele portu lotniczego przekazali, że nie było zagrożenia dla innych osób oraz płynności ruchu lotniczego.
Samochód uderzył najpierw w silnik maszyny zaparkowanej na bocznej części lotniska, a następnie w schody wejściowe dla pasażerów. W chwili zdarzenia na pokładzie samolotu nikogo nie było. Monachijska policja bada przyczynę wypadku.
Rzeczniczka podkreśliła, że w żadnym momencie nie było zagrożenia dla innych osób. Wypadek nie miał również wpływu na ruch lotniczy.
Policja wyjaśnia okoliczności kolizji
Dokładne okoliczności zdarzenia mają zostać wyjaśnione. Na lotnisku w Monachium obowiązuje zakaz lotów nocnych między północą a godziną 5 rano. Zderzenie nastąpiło więc w godzinach, gdy starty i lądowania są wstrzymane.
Do nietypowego wypadku doszło na terenie portu, poza głównym obszarem operacyjnym. Maszyna stała na bocznej części lotniska, a schody wejściowe również nie były wówczas używane przez pasażerów.
Port lotniczy w Monachium jest jednym z największych węzłów komunikacyjnych w Niemczech. Nocny zakaz lotów między północą a godziną 5 rano ogranicza ruch maszyn w tych godzinach.












Dodaj komentarz