Rzecznik Komendanta Głównego Policji podinsp. Andrzej Fijołek oświadczył: „Proszę nie uprawiać polityki na tragedii”. Odpowiadał w ten sposób Marcinowi Możdżonkowi, radnemu Konfederacji z Olsztyna, który uznał śmierć policjanta w Kraśniku za skutek „poważnych braków kadrowych”.
W piątek policja poinformowała, że śmierć w wyniku postrzelenia poniósł sierżant Natan Sieroń. 29-letni funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu wykonywał obowiązki w Kraśniku. W czwartek w jego kierunku strzały z nielegalnej broni oddał 33-letni Mariusz G.
Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej i były kapitan reprezentacji Polski w siatkówce, najpierw złożył kondolencje. „Cześć jego pamięci! Bolesna strata. Pragnę wyrazić współczucie rodzinie, bliskim i funkcjonariuszom” – napisał na platformie X.
Następnie radny ocenił, że winę ponoszą braki kadrowe. „Polska Policja boryka się obecnie z poważnymi brakami kadrowymi. Tragedia, do której doszło jest m.in. tego skutkiem. Młody policjant po raptem dwuletniej służbie, poszedł na ostrą akcję, a tak naprawdę powinien być jeszcze w służbie przygotowawczej” – stwierdził. Dodał: „Jest kilka problemów, które należy rozwiązać, aby można było zacząć myśleć o generalnej poprawie. Ta poprawa leży w interesie społecznym i jest koniecznością”.
Jako pierwszy problem wskazał „brak odpowiedniej liczby szkoleń oraz ich niewłaściwa forma, która nie przygotowuje do realiów służby”. Drugim był według niego „brak realnego wsparcia ze strony państwa dla funkcjonariuszy, którzy użyli broni zgodnie z prawem”. Trzecim – „asymetria zagrożenia”. Jak wyjaśnił, „przestępca ma nad funkcjonariuszem wyraźną przewagę psychologiczną i taktyczną”.
Na platformie X ukazało się oświadczenie policji. „Polska Policja liczy obecnie niemal 104 tys. funkcjonariuszy – najwięcej w swojej historii. Poziom wakatów wynosi około 6 proc. Nie ma zatem żadnych podstaw, by tragiczną śmierć sierż. Natana Sieronia przedstawiać jako skutek sytuacji kadrowej Policji” – podkreślił podinsp. Andrzej Fijołek. Dodał, że funkcjonariusz wykonywał obowiązki służbowe i miał na sobie kamizelkę z napisem „policja”, a mimo to sprawca oddał w jego kierunku strzał. „To działanie napastnika doprowadziło do śmierci policjanta – nie jego dwuletni staż, liczba wakatów ani formułowane dziś, bez znajomości pełnych ustaleń, tezy dotyczące szkolenia” – zauważył rzecznik. Zaznaczył też: „Dyskusja o doskonaleniu Policji jest potrzebna, ale proszę nie uprawiać polityki na tragedii i śmierci funkcjonariusza. Śmierć policjanta wymaga szacunku i odpowiedzialności za słowo, a nie budowania politycznej narracji”.












Dodaj komentarz