Wiking Info

Historia, geografia i przyroda dla uczniów, rodziców i ciekawych świata

Czy nadchodzące El Niño przekroczy skalę pomiarów?

Duża fala oceaniczna załamuje się na powierzchni błękitnego morza

„To będzie naprawdę potężne zjawisko El Niño” — napisał ekspert klimatyczny Leon Simons, wskazując wykresy temperatur, na których dla pomiarów zaczyna brakować skali. Naukowcy od miesięcy ostrzegają przed wyjątkowo silnym epizodem, który może przyczynić się do śmierci ponad 450 tysięcy osób i okazać się groźniejszy, niż początkowo zakładano. Z analiz wynika, że z powodu tego zjawiska globalna temperatura lądów w nadchodzących miesiącach podniesie się o 1,2 stopnia Celsjusza powyżej normy.

Badacze z zespołu Climate Impact Lab przy Uniwersytecie w Chicago oszacowali, że od czerwca 2026 do lutego 2027 roku liczba dni z ekstremalnie wysokimi temperaturami wzrośnie prawdopodobnie o 44 proc. w porównaniu z latami ubiegłymi. Z powodu upałów wywołanych przez El Niño umrzeć może ponad 450 tysięcy osób. Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzegła, że zjawisko stanowi „poważne” zagrożenie dla zdrowia na świecie. Simons ocenia, że prognozy dotyczące siły epizodu mogą być niedoszacowane.

„Tak jak przewidywaliśmy pięć miesięcy temu, będziemy potrzebować dłuższej osi Y” — napisał 30 września 2026 roku w wpisie na X, odnosząc się do osi, na której oznaczana jest wysokość temperatury mórz. El Niño polega na okresowym ociepleniu wód powierzchniowych środkowego i wschodniego Pacyfiku. Pojawia się nieregularnie, średnio co kilka lat, i przemieszcza ciepło między oceanem a atmosferą. Trwa zwykle 9–12 miesięcy, a obok globalnego ocieplenia podnosi temperaturę powietrza, co sprzyja ekstremalnym zjawiskom pogodowym.

Najwięcej dodatkowych zgonów z powodu upałów może odnotować Nigeria. Oprócz niej zagrożone są Niger, Czad i Sudan. W pierwszej dwudziestce najbardziej dotkniętych krajów znalazły się również Stany Zjednoczone, gdzie szacuje się 3,5 tysiąca ofiar. Jeśli El Niño utrzyma się dłużej, liczba dodatkowych zgonów może wzrosnąć jeszcze bardziej, a szczególnie narażone będą kluczowe obszary półkuli północnej, w tym Indie i Pakistan.

Wpływ El Niño na pogodę w Polsce jest pośredni. Michał Brennek z Instytutu Geofizyki PAN wyjaśnia, że za polskie upały, susze i nawałnice odpowiada przede wszystkim globalne ocieplenie, nie Pacyfik. „Nie można powiedzieć, że konkretna lipcowa nawałnica nad Mazowszem albo pożar w Grecji to skutek El Niño” — podkreśla. Nad Wisłą zjawisko będzie widoczne przede wszystkim w cenach żywności: susze w strefie tropikalnej ograniczają zbiory ryżu, kawy, cukru i oleju palmowego, a analizy wskazują, że silny epizod może podnieść te ceny na świecie o ok. 5 proc.

„Dla polskiego konsumenta El Niño będzie widoczne raczej na półce sklepowej niż za oknem” — mówi Brennek. Światowy Program Żywnościowy ostrzegł w sierpniu, że zjawisko może podnieść ceny i sprawić, że około 50 milionów ludzi zacznie głodować; podobny historyczny epizod z lat 1877–1878 wywołał ponad 50 milionów zgonów z powodu suszy i klęski głodu, dotykając Indie, Brazylię i Chiny. Prof. Friederike Otto z Imperial College London zwraca uwagę, że tegoroczne El Niño rozwija się na znacznie cieplejszym od przeciętnego klimacie i utrudnia społecznościom radzenie sobie ze skutkami, dopóki spalane są paliwa kopalne. „Musimy działać teraz, aby zaprojektować i wdrożyć narzędzia, które uratują życia w nadchodzących latach” — apeluje współautorka raportu dr Tamma Carleton z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.

Więcej wiadomości na stronie dniprolive.com.ua.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *