Kilkadziesiąt minut przed planowaną mszą świętą na terenie opactwa w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni Ukrainiec zaatakował nożem. Policja poinformowała, że około godz. 9.30 rannych zostało pięć osób, w tym trzech księży i dwie osoby świeckie; napastnika ujęli funkcjonariusze, a poszkodowanych przewieziono do szpitala. Asp. szt. Anna Długosz z lokalnej policji powiadomiła, że jeden z rannych księży zmarł.
Pan Stanisław, który był na miejscu od chwili pojawienia się karetek, rozmawiał z bezpośrednimi świadkami. Relacjonował, że jeden z księży został zaskoczony przez nożownika w czasie spowiedzi.
– Ksiądz Marek został pchnięty, przewrócił się na posadzkę i wtedy został dorwany i dźgany nożem. Natomiast ksiądz Stanisław w konfesjonale został też ugodzony nożem, przebito płuco i zmarł – mówił. – Natomiast ksiądz Adrian był na śniadaniu na stołówce. Też tam coś powiedział do tego napastnika i został zaatakowany – kontynuował.
Według nieoficjalnych ustaleń napastnik miał wykorzystać do ataku nóż kuchenny.
Schronienie w konfesjonale i komunikat dla szkół
Pan Stanisław podał, że na mszę przybyło około 20 osób. Gdy dostrzegły zagrożenie, część szukała schronienia.
– Część ludzi, którzy tam byli przed mszą, schowało się do takiego konfesjonału, który jest dla głuchych. On jest praktycznie z możliwością zamknięcia się w nim – powiedział. – To było znienacka. Te osoby praktycznie zostały zaskoczone – dodał.
Szkoły w Jarosławiu otrzymały zalecenie, aby nie wypuszczać dzieci na zewnątrz. – W tej chwili zespół zarządzania kryzysowego poinformował szkoły, urzędy i parafie, że takie zdarzenie miało miejsce i żeby zwróciły większą uwagę na to, kto wchodzi do budynków – mówił burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz. – Z informacji, które uzyskałem od służb, rannych zostało trzech księży i dwóch świeckich. Do ataku doszło w kościele, więc są naoczni świadkowie całego zdarzenia – dodał.
Do zdarzenia doszło na terenie opactwa. Napastnik został ujęty, a okoliczności ataku wyjaśniają służby.














Dodaj komentarz