„Nie chcę uczestniczyć w tej licytacji, kto ma większe zasługi, bo to trochę takie niepoważne jest” – powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do słów prezydenta Karola Nawrockiego o planach utworzenia amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. Nawrocki przekazał telewizji Bloomberga, że sprawa jest „przesądzona” i że obiekt będzie nosił nazwę „Fort Trump”.
Co powiedział premier Tusk?
Dziennikarka Polsat News Agnieszka Witkowicz-Matolicz zapytała premiera o doniesienia ze Stanów Zjednoczonych, według których Fort Trump ma powstać do końca kadencji Donalda Trumpa. „No, to fajnie” – zareagował Tusk. Dopytywany o termin powstania bazy, odparł, że nie chce uczestniczyć w licytacji zasług.
Premier dodał, że cieszy się, że w tej sprawie ma wspólny pogląd z prezydentem, ponieważ warto mieć jak największą obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Wyjaśnił także, że utworzenie stałej amerykańskiej bazy to „gigantyczny wysiłek” i „duże pieniądze”, a decyzja o jej powstaniu zależy od obu stron – Amerykanów i Polaków. Zapewnił, że „Polska jest gotowa”.
Co ogłosił prezydent Nawrocki?
W rozmowie z telewizją Bloomberga Karol Nawrocki stwierdził, że „sprawa jest z pewnością przesądzona”, a prezydent USA „słynie z dotrzymywania słowa”. Zdradził, że trwają prace nad przygotowaniem infrastruktury i dokonywany jest właśnie jej wybór, choć pozostają jeszcze kwestie administracyjne i finansowe.
Nawrocki powiedział, że jeśli USA sfinalizują plany, obiekt otrzyma nazwę „Fort Trump”, a prezydent Trump będzie mógł osobiście wziąć udział w jego inauguracji w Polsce.
Temat obecności wojsk amerykańskich w Polsce jest poruszany od jakiegoś czasu. W minionym tygodniu prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że „dzięki odważnemu przywództwu” Karola Nawrockiego poczyniono znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy armii amerykańskiej w Polsce, a lokalizacja „zostanie ogłoszona już wkrótce”.












Dodaj komentarz