W Górach Kantabryjskich zginął 28-letni wspinacz z Wielkiej Brytanii. Mężczyzna wszedł na Torrecerredo, jeden z najwyższych szczytów w Hiszpanii, i spadł z wysokości 60 metrów podczas schodzenia.
Upadek ze wschodniej ściany i akcja służb
Wspinacz wylądował w wąwozie. Hiszpańskie służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o upadku człowieka ze wschodniej ściany góry. Na miejsce wysłano śmigłowiec ratunkowy z medykami na pokładzie. Zaangażowano również policję.
Lekarz na miejscu stwierdził zgon mężczyzny. Następnie wezwano helikopter hiszpańskiej Gwardii Cywilnej. Po jego przybyciu ratownicy górscy zostali opuszczeni do wąwozu, skąd wydobyli ciało 28-letniego wspinacza.
Tożsamość mężczyzny nie została ujawniona. Przekazano jedynie, że był Anglikiem. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych skontaktowało się z lokalnymi władzami w sprawie śmierci wspinacza. Jego ciało przewieziono do Instytutu Medycyny Sądowej w Asturii.
Trasa na szczyt i miejsce wypadku
Torrecerredo położony jest na wysokości 2650 m n.p.m. Leży w paśmie Picos de Europa i cieszy się popularnością wśród wspinaczy. Regionalna rada do spraw turystyki określa trasę prowadzącą na szczyt jako bardzo trudną.
Wspinacze muszą uważać szczególnie na stromych i odsłoniętych górnych odcinkach, przede wszystkim podczas schodzenia. Hiszpańskie służby poinformowały, że 28-letni Anglik znajdował się 20 metrów od szczytu, gdy zdarzył się wypadek.
Torrecerredo należy do najwyższych szczytów w Hiszpanii. Wypadek nastąpił przy zejściu, po wejściu na wierzchołek.












Dodaj komentarz