Julia Nawalna zarzuciła Komisji Europejskiej, że z list sankcyjnych zniknęli Michaił Fridman i Aliszer Usmanow, obaj blisko powiązani z Władimirem Putinem. Szefowa Fundacji Walki z Korupcją napisała, że dla Komisji od zasad ważniejsze są pieniądze.
Nawalna, żona otrutego w więzieniu Aleksieja Nawalnego, stwierdziła, że Komisja sprzyja oligarchom ze względu na ich majątki. „Dla Europy nieważne jest, czy wspierasz wojnę, czy nie” – napisała.
Decyzja o Fridmanie i Usmanowie
Oburzenie Nawalnej wywołało usunięcie z list dwóch oligarchów, którzy nie kryją powiązań z Kremlem i osobistych kontaktów z Putinem. Na stronach Kremla dostępne są wspólne oficjalne zdjęcia Usmanowa z rosyjskim przywódcą.
O zdjęcie sankcji z Aliszera Usmanowa wnioskowała Francja, powołując się na kwestie związane z bezpieczeństwem narodowym. Usunięcia z listy Michaiła Fridmana domagał się Luksemburg, pozwany przez oligarchę w związku z zamrożeniem jego fortuny na europejskich kontach.
„Okazuje się, że dla Europy nieważne jest, czy wspierasz wojnę, czy nie, przyjaźnisz się z Putinem lub występujesz przeciwko niemu. Ostatecznie zdaje się, że znacznie ważniejsze jest to, ile pieniędzy masz na kontach bankowych” – stwierdziła Nawalna. Dodała: „Jeśli jesteś bogaty, masz jachty i koneksje – jak widać sankcje można z ciebie zdjąć bez żadnych problemów”.
Porównanie z opozycjonistami
Prezes Fundacji Walki z Korupcją wskazała, że z większymi problemami ze strony organów Unii Europejskiej niż oligarchowie borykają się rosyjscy opozycjoniści i emigranci.
„Jeśli uciekłeś z Rosji z niewielkim dobytkiem z powodu prześladowań politycznych lub mobilizacji, bo nie popierasz wojny – tu sytuacja wygląda zupełnie inaczej: mogą nie przyznać ci wizy, nie pozwolić otworzyć konta bankowego, stworzyć mnóstwo przeszkód i faktycznie zepchnąć cię z powrotem w ramiona systemu Putina. A przy okazji jeszcze oskarżyć cię o popieranie wojny” – stwierdziła.
„Dziękujemy Komisji Europejskiej za kolejne przypomnienie, że w wielkiej polityce pieniądze nadal mówią głośniej niż zasady” – napisała, nawiązując do przysłowia „kiedy pieniądze mówią, prawda milczy”.












Dodaj komentarz