„Nie stanowił żadnego zagrożenia” – poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej o dronie wykrytym w pobliżu amerykańskiej bazy wojskowej w Redzikowie w województwie pomorskim. Jak podał resort, bezzałogowiec był statkiem cywilnym, który operował z naruszeniem obowiązującej tam strefy zakazu lotów, ale nie zagrażał obiektom wojskowym. Sprawę przekazano policji.
Gdzie i jak długo leciał dron?
Dron operował około kilometra od bazy amerykańskiej armii w Redzikowie. „Dron nie operował nad bazą, ale jego lot odbywał się z naruszeniem strefy, w której obowiązuje zakaz lotów bezzałogowych statków powietrznych” – podało MON, zaznaczając, że statek „był cały czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej”.
„Dron został wykryty, zidentyfikowano również miejsce, z którego operował operator drona (…) Obserwacja obiektu odbywała się pod pełną kontrolą, dron nie zbliżył się do obiektów newralgicznych bazy w Redzikowie” – poinformowało ministerstwo.
Kto zajmuje się tą sprawą?
O incydencie zostały powiadomione instytucje i służby, w tym policja. Jednym z podjętych przez żołnierzy działań było zgłoszenie sprawy na numer alarmowy 112.














Dodaj komentarz