Wiking Info

Historia, geografia i przyroda dla uczniów, rodziców i ciekawych świata

Sytuacja w Palestynie: jak działa ten konflikt

Według kwartalnego sprawozdania sekretarza generalnego ONZ z czerwca 2026 r. po ogłoszeniu zawieszenia broni 10 października 2025 r. sytuacja w Palestynie – w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie Wschodniej – pozostaje niestabilna. Izrael informował o kontroli nad około 70 proc. Gazy, a ministerstwo zdrowia w Gazie, którego dane agencje ONZ traktują jako punkt odniesienia, raportowało ponad tysiąc ofiar śmiertelnych już po ogłoszeniu rozejmu. To nie jest osobny, nowy spór. To kolejna warstwa konfliktu, który od 1948 r. układa mapę, prawo i życie dwóch narodów na tym samym skrawku ziemi.

W typowej polskiej klasie temat wraca po wiadomościach wieczornych. Uczeń pyta, czy Palestyna to państwo, czy Gazę i Zachodni Brzeg można stawiać obok siebie, czy wojna zaczęła się 7 października 2023 r. Nauczyciel ma kilka godzin z podstawy programowej i mapę, która w podręczniku wygląda prościej niż w terenie. Rodzic słyszy w radio dwie sprzeczne relacje i nie wie, której daty trzymać się przy stole.

Poniżej rozkładamy mechanizm, a nie hasła. Zobaczymy, kto kontroluje które terytoria, jak doszło do powstania Izraela i do palestyńskiej katastrofy z 1948 r., czego żądają obie strony, które wojny zmieniły granice i jak wygląda dzień w Gazie oraz na Zachodnim Brzegu w 2026 r. Na końcu – co z tego wynika dla polskiej szkoły i dla nas jako czytelników wiadomości.

Kto żyje gdzie – geografia konfliktu

Istota jest prosta: dwa narody roszczą sobie prawo do tej samej ziemi między Morzem Śródziemnym a Jordanem. Państwo Izrael istnieje od 14 maja 1948 r. i ma międzynarodowe uznanie. Państwo Palestyna jest uznawane przez większość członków ONZ, ale nie sprawuje pełnej suwerenności na zwartym terytorium. Palestyńczycy żyją głównie na Zachodnim Brzegu, w Strefie Gazy oraz jako obywatele Izraela i jako uchodźcy w Jordanii, Libanie, Syrii i dalej.

Zachodni Brzeg – po arabsku ad-Diffa al-Gharbiyya, po hebrajsku często Judea i Samaria – to pagórkowaty obszar na zachód od Jordanu, z Ramallah, Nablusem, Hebronem, Betlejem i Jerozolimą Wschodnią. Strefa Gazy to wąski pas wybrzeża o powierzchni około 365 km², jeden z najgęściej zaludnionych obszarów świata. Izrael w granicach sprzed wojny 1967 r. obejmuje równinę nadmorską, Galileę, Negew i Jerozolimę Zachodnią. Między Gazą a Zachodnim Brzegiem nie ma korytarza pod palestyńską kontrolą.

Porozumienia z Oslo z lat 1993–1995 podzieliły Zachodni Brzeg na trzy kategorie. Strefa A to większe miasta pod cywilną i policyjną kontrolą Autonomii Palestyńskiej, około 18 proc. powierzchni. Strefa B to wsie z cywilną władzą palestyńską i izraelską odpowiedzialnością za bezpieczeństwo, około 22 proc. Strefa C, około 60 proc., pozostaje pod pełną izraelską kontrolą cywilną i wojskową: tam leżą osiedla, bazy, drogi łączące osiedla i większość otwartej przestrzeni. Jerozolima Wschodnia została przez Izrael włączona do miasta stołecznego; społeczność międzynarodowa w większości uznaje to za okupację.

Ważne Mapa z podręcznika sugeruje dwa bloki. W terenie Zachodni Brzeg to mozaika enklaw, checkpointów i dróg o różnym statusie. Gaza po wojnie z lat 2023–2025 jest jeszcze ciaśniejsza: ludność została zepchnięta na część pasa, a reszta terenu podlega ograniczeniom dostępu.

Na koniec 2025 r. palestyński urząd statystyczny PCBS szacował 5,56 mln Palestyńczyków w „Państwie Palestyna”: 3,43 mln na Zachodnim Brzegu i 2,13 mln w Gazie, po spadku liczby mieszkańców Gazy o około 10,6 proc. względem szacunków sprzed ofensywy. W Izraelu mieszkało ponad 10 mln osób, w tym ponad 2 mln obywateli arabskich. W osiedlach na Zachodnim Brzegu, bez Jerozolimy Wschodniej, izraelskie dane mówiły o ponad 500 tys. osadników; łącznie z Jerozolimą Wschodnią liczba osób żydowskich na terenach zdobytych w 1967 r. przekracza 750 tys.

Obszar Charakter terenu Ludność (ok. 2025/2026) Kontrola
Izrael (granice sprzed 1967) państwo uznane ok. 10,2 mln rząd Izraela
Zachodni Brzeg okupowany, podzielony A/B/C 3,43 mln Palestyńczyków + osadnicy Autonomia w A/B, Izrael w C i wojskowo
Jerozolima Wschodnia przyłączona przez Izrael część aglomeracji jerozolimskiej prawo izraelskie; status sporny
Strefa Gazy ok. 365 km², zniszczona wojną ok. 2,13 mln po 2025 r. Izrael kontroluje większość pasa

Źródło: PCBS (koniec 2025), izraelski Central Bureau of Statistics (2025), raporty OCHA/ONZ (2026).

Osadnictwo zmienia geografię skuteczniej niż komunikat prasowy. Nowe jednostki mieszkaniowe, drogi tylko dla osadników i tzw. placówki nieuznawane nawet przez izraelskie prawo tną palestyńskie wsie. W 2026 r. ONZ odnotowywała rozbiórki domów bez pozwoleń, których Palestyńczycy w strefie C prawie nie mogą uzyskać, oraz rosnącą liczbę ataków osadników.

Jak zaczął się ten spór – początki konfliktu

Spór nie spadł z nieba w 2023 r. W XIX w. ziemia zwana Palestyną należała do Imperium Osmańskiego. Mieszkali tam głównie Arabowie muzułmanie i chrześcijanie oraz mniejszość żydowska. Ruch syjonistyczny – dążenie Żydów do własnego państwa po wiekach rozproszenia i pogromów – skierował imigrację właśnie tutaj, bo w tradycji żydowskiej to Ziemia Izraela.

W 1917 r. brytyjska Deklaracja Balfoura poparła „żydowski dom narodowy” w Palestynie, z zastrzeżeniem praw istniejących społeczności. Po I wojnie światowej Liga Narodów powierzyła Brytanii mandat. W latach 20. i 30. rosła imigracja żydowska, a wraz z nią opór arabski. Po Zagładzie presja na otwarcie wrót dla ocalałych stała się ogromna. 29 listopada 1947 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję 181: podział na państwo żydowskie i arabskie oraz międzynarodowy status Jerozolimy. Przywódcy żydowscy plan przyjęli. Strona arabska odrzuciła go, uznając, że większość ziemi nie może przypaść mniejszości imigrantów.

14 maja 1948 r. ogłoszono niepodległość Izraela. Następnego dnia państwa arabskie weszły do wojny. Izrael utrzymał się i zajął więcej niż przewidywał plan ONZ – około 77–78 proc. mandatu. Egipt zatrzymał Gazę, Transjordania – Zachodni Brzeg i Stare Miasto Jerozolimy. Z terenów, które weszły w skład Izraela, uciekło lub zostało wypędzonych ponad 700 tys. Palestyńczyków. To wydarzenie Palestyńczycy nazywają Nakbą, katastrofą. Izraelczycy pamiętają tę samą wojnę jako wojnę o niepodległość.

W skrócie Rok 1948 stworzył dwa równoległe fundamenty pamięci: państwo żydowskie, które ocalało, i społeczeństwo palestyńskie rozproszone po obozach. Dopóki te dwie opowieści nie mieszczą się w jednym podręczniku, każda nowa wojna wygląda jak powtórka tamtego roku.

Rozwiązanie dwupaństwowe – dwa suwerenne państwa obok siebie – wraca od rezolucji 181 przez Oslo aż do planów z 2025 r. Mechanizm jest znany: granice zbliżone do linii z 1967 r., stolica palestyńska w Jerozolimie Wschodniej, uregulowanie uchodźców i bezpieczeństwo Izraela. Wynik zależy od tego, czy któraś ze stron uzna, że lepiej mieć mniej ziemi i więcej uznania niż całość w zawieszeniu.

Izraelczycy i Palestyńczycy – strony konfliktu

Izraelczycy to obywatele państwa żydowskiego z arabską mniejszością. Dla większości Żydów izraelskich prawo do ziemi wynika z historii biblijnej, z ciągłości osadnictwa, z mandatu i z decyzji ONZ, a nade wszystko z tego, że po Zagładzie nie ma już „innego adresu”. Bezpieczeństwo jest tu nie ozdobą polityki, lecz warunkiem istnienia. Stąd twardy warunek: każde porozumienie ma zostawić Izrael zdolny do obrony.

Palestyńczycy to Arabowie z tej ziemi i ich potomkowie w diasporze. Część to uchodźcy zarejestrowani w UNRWA – agencji ONZ utworzonej po 1948 r., która na koniec 2024 r. miała w rejestrze około 5,9 mln osób uprawnionych do świadczeń. Dla Palestyńczyków prawo do ziemi wynika z wielowiekowego zamieszkiwania, z odrzucenia idei, że nowo przybyli mogą przejąć ich miasta, i z prawa narodów do samostanowienia. Nakba nie jest dla nich rozdziałem zamkniętym, bo status uchodźcy dziedziczy się w rejestrach UNRWA, a klucz od domu w Jaffie albo Hajfie wciąż wisi w obozie.

Obie grupy czują się właścicielami tych samych wzgórz, tych samych studni i tej samej Jerozolimy. Żydzi wskazują Ścianę Zachodnią i Wzgórze Świątynne. Muzułmanie – meczet Al-Aksa i Kopułę na Skale. Chrześcijanie – Grób Pański. Świętość nie dzieli się linijką. Dlatego Jerozolima jest najtrudniejszym punktem każdego planu pokojowego.

Po stronie palestyńskiej władza jest pęknięta. Autonomia Palestyńska, wywodząca się z OWP i Fatahu, rządzi wyspami Zachodniego Brzegu i formalnie uznaje Izrael od czasów Oslo. Hamas, powstały w 1987 r., wygrał wybory w 2006 r., a w 2007 r. siłą przejął Gazę. Hamas nie uznaje Izraela i łączy islamizm z ruchem narodowym. To pęknięcie oznacza, że Izrael nie ma jednego partnera, a Palestyńczycy – jednej strategii.

Wojny, zamachy i okupacja – główne etapy

Wojna sześciodniowa w czerwcu 1967 r. zmieniła mapę bardziej niż rok 1948. Izrael zajął Zachodni Brzeg, Gazę, Jerozolimę Wschodnią, Synaj i Wzgórza Golan. Synaj wrócił do Egiptu po pokoju z 1979 r. Reszta została. Od tamtej pory mówimy o okupacji: władzy wojskowej nad ludnością cywilną, która nie ma obywatelstwa państwa okupującego. W 1967 r. kolejna fala Palestyńczyków została uchodźcami.

Pierwsza intifada (1987–1993) to była przede wszystkim rewolta cywilna: strajki, kamienie, komitety. Doprowadziła do Oslo. Druga intifada (od 2000 r.) przyniosła zamachy samobójcze w izraelskich autobusach i kawiarniach oraz izraelskie operacje w miastach Zachodniego Brzegu. Zaufanie do procesu pokojowego runęło. W 2005 r. Izrael wycofał osadników i wojsko z Gazy, zatrzymując kontrolę granic, powietrza i morza. W 2007 r. Hamas przejął pas. Izrael i Egipt zaostrzyły blokadę, tłumacząc ją zagrożeniem rakietowym.

7 października 2023 r. Hamas i sojusznicze grupy zbrojne zaatakowały południowy Izrael. Zginęło około 1200 osób, w większości cywilów; porwano ponad 240 zakładników. Izrael odpowiedział wojną, która zniszczyła większą część zabudowy Gazy. Ministerstwo zdrowia w Gazie podawało do połowy 2026 r. ponad 73 tys. zabitych od października 2023 r.; ONZ ostrzegała, że liczba może być zaniżona przez ciała pod gruzami. 10 października 2025 r. ogłoszono kruche zawieszenie broni w ramach amerykańskiego planu; druga faza – rozbrojenie Hamasu, wycofanie izraelskie, siły międzynarodowe i odbudowa – do września 2026 r. stała w miejscu.

Przykład W polskiej szkole data 1967 r. pojawia się przy wojnach izraelsko-arabskich, a 1993 r. przy procesie pokojowym. Uczeń, który zna tylko 7 października, nie zrozumie, czemu Palestyńczyk z Jeninu mówi o okupacji, a Izraelczyk z Sderot – o rakietach, które spadały także przed tamtą sobotą.

Skutek dla cywilów jest powtarzalny. Każda runda zabija nieproporcjonalnie więcej Palestyńczyków, bo Gazy nie da się „odsunąć od frontu”. Każdy zamach i każda rakieta utwierdzają izraelską opinię, że wycofanie bez gwarancji bezpieczeństwa oznacza masakrę. Osadnictwo na Zachodnim Brzegu rośnie między wojnami, gdy kamery patrzą na Gazę.

Czym żyje palestyńskie społeczeństwo dziś

W Gazie w 2026 r. większość z 2,1 mln mieszkańców nadal jest przesiedlona. OCHA pisała o namiotach, zawalających się kamienicach, braku paliwa, śmieciach i chorobach skóry u dzieci. Wspólna ocena ONZ, Banku Światowego i Unii Europejskiej z kwietnia 2026 r. oszacowała potrzeby odbudowy na około 71,4 mld dolarów w dekadę. Prawie wszystkie szkoły zostały zniszczone lub uszkodzone. Dzieci wracały do nauki w namiotach i na zmianę, z ułamkiem dawnych godzin lekcyjnych.

Na Zachodnim Brzegu życie jest mniej zrujnowane, ale ciaśniejsze. Checkpointy wydłużają drogę do pracy i uczelni. W 2026 r. ONZ notowała rozbiórki, operacje w obozach uchodźców w Dżeninie i Tulkarmie oraz ataki osadników w rosnącej liczbie wsi. Autonomia płaci pensje, ale gospodarka zależy od izraelskiego systemu podatkowego i bankowego; groźba zerwania korespondencji bankowej oznaczała ryzyko odcięcia miliardów dolarów obrotu.

Marzenie wielu rodzin jest zwyczajne: stały prąd, szkoła, która nie jest namiotem, pozwolenie na budowę, przejazd do Jerozolimy bez wielogodzinnej kolejki. W Gazie dochodzi do tego powrót do domu, którego już nie ma. W obozach UNRWA szkoła od dekad była jedną z niewielu wind społecznych; po 2023 r. nawet ta winda stanęła.

Nie wszyscy Palestyńczycy żyją w ruinie. Ramallah ma kawiarnie, uczelnie i urzędy. W Jerozolimie Wschodniej ktoś rano otwiera sklep, ktoś idzie na targ, ktoś odprowadza dziecko. Ta codzienność nie znosi konfliktu. Pokazuje tylko, że ludzie nie są wyłącznie statystyką ofiar.

Co to znaczy dziś – dla świata i dla nas

Konflikt wraca do polskich wiadomości, bo jest mierzalny w ofiarach, bo Jerozolima należy do trzech religii i bo mocarstwa używają go jako testu wiarygodności. Dla prawa międzynarodowego to jeden z najdłuższych sporów o okupację, uchodźców i osadnictwo. Dla edukacji – ćwiczenie z czytania dwóch pamięci naraz.

W Polsce temat leży w podstawie programowej historii: powstanie Izraela, wojny arabsko-izraelskie, etapy konfliktu bliskowschodniego. Materiały na ZPE i w programach licealnych mają dać daty i przyczyny, nie werdykt moralny. W praktyce klasa dostaje skrót, a telefon ucznia – film z jednej dzielnicy. Naszym zadaniem w redakcji jest dołożyć mapę i mechanizm, żeby skrót nie udawał całości.

Rozpowszechnione błędne wyobrażenia psują lekturę. Pierwsze: „Palestyna” to jeden zwarty kraj z rządem jak Czechy. Drugie: konflikt zaczął się w 2023 r. Trzecie: jedna strona jest wyłącznie ofiarą, druga wyłącznie sprawcą. Mechanizm jest inny. Dwa narodowe projekty zderzyły się na małej ziemi. 1948 r. dał państwo jednemu i wygnanie drugiemu. 1967 r. dał Izraelowi kontrolę nad resztą historycznej Palestyny. Oslo dało Autonomię bez państwa. Hamas dał Gazie inną władzę. Wojna po 7 października 2023 r. zniszczyła pas i nie rozstrzygnęła statusu Zachodniego Brzegu.

Główne przeszkody zostają te same: Jerozolima, prawo powrotu uchodźców, osiedla, bezpieczeństwo Izraela, rozłam Fatah–Hamas i brak zgody, kto ma broń po stronie palestyńskiej. Od tego zależy, czy powstanie państwo palestyńskie obok Izraela, czy utrwali się jedna władza z różnymi kategoriami mieszkańców.

Dla nas, czytelników w Polsce, kryterium jest skromne i twarde. Gdy otwieramy mapę, sprawdzamy, czy Gazę oddzielono od Zachodniego Brzegu. Gdy słyszymy „okupacja”, pytamy o rok 1967. Gdy słyszymy „terroryzm”, pytamy o 7 października i o cywilów w kibucach. Gdy słyszymy „ludobójstwo” albo „wyłącznie obrona”, szukamy liczb z więcej niż jednego urzędu. Sytuacja w Palestynie nie wymaga od nas przysięgi na jedną flagę. Wymaga, byśmy nie uczyli dzieci, że historia zaczyna się od ostatniego newsa.

Nierozstrzygnięte zostaje to, czego nie rozstrzygnie artykuł: czy Izraelczycy i Palestyńczycy zgodzą się kiedyś na podział, którego obie elity dziś nie chcą albo nie potrafią sprzedać swoim wyborcom. Decyzja czytelnika jest inna i realna. Możemy czytać ten spór jako mecz, w którym liczy się tylko nasza drużyna, albo jako lekcję geografii władzy – z datami, mapą i ceną, którą płacą uczniowie w namiocie i uczniowie w schronie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *