Donald Trump osobiście przeprowadzi rozmowy telefoniczne z Władimirem Putinem, a następnie z Wołodymyrem Zełenskim. Łączenia zaplanowano na poniedziałek, 7 września, po tym jak prezydent USA otrzyma informacje od specjalnych wysłanników Jareda Kushnera oraz Steve’a Witkoffa.
Obaj wysłannicy spędzili weekend na wizytach w Moskwie i Kijowie. Źródło zaznajomione ze sprawą przekazało, że Trump porozmawia z Putinem, a następnie z Zełenskim po odprawie dotyczącej ostatniej rundy rozmów. Amerykański urzędnik potwierdził, że telefony mają odbyć się 7 września.
Wizyta wysłanników bez przełomowych deklaracji
Steve Witkoff i Jared Kushner rozmawiali w niedzielę w Kijowie z prezydentem Zełenskim. Dzień wcześniej spotkali się w Moskwie z Władimirem Putinem. Po obu spotkaniach żadna ze stron nie ogłosiła przełomowych deklaracji.
Była to pierwsza wizyta amerykańskich negocjatorów w Kijowie. Od 2025 roku biorą oni udział w rozmowach o pokoju między Rosją a Ukrainą. Wcześniej kilkakrotnie bywali w Moskwie i spotykali się m.in. z Putinem.
Zełenski ocenił rozmowy jako bardzo merytoryczne. Jak przekazał, dotyczyły one gwarancji bezpieczeństwa i gwarancji gospodarczych dla Ukrainy, dostaw pocisków do systemów obrony powietrznej oraz pakietu wsparcia na zimę.
Ukraiński prezydent i obaj wysłannicy wyrazili nadzieję na rychłe wznowienie trójstronnych rozmów z udziałem Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Ostatnia taka runda odbyła się w lutym. Od tego czasu przedstawiciele Ukrainy i Rosji prowadzili jedynie oddzielne rozmowy z delegacją amerykańską.
Warunki pokoju przed zimą pozostają niepewne
Kushner oświadczył, że strona amerykańska pracuje nad stworzeniem warunków umożliwiających zakończenie wojny przed zimą. Dodał jednak, że nie ma gwarancji, iż takie rozwiązanie się uda.
Witkoff powiedział, że zarówno Rosja, jak i Ukraina muszą pójść na pewne kompromisy i ograniczyć dzielące je różnice, by zakończyć wojnę trwającą od ponad czterech lat. Zapewnił, że Stany Zjednoczone dążą do dyplomatycznego, a nie militarnego rozwiązania konfliktu.
Po rozmowach w Kijowie Witkoff i Kushner wracali pociągiem do Polski. Ich samolot, którym wcześniej przylecieli z Moskwy, zatrzymał się na lotnisku w Rzeszowie.












Dodaj komentarz