W latach 2024–2026 spór o Ukraińską Powstańczą Armię wrócił do praktyki państwowej, a nie tylko do podręczników. Ukraina zdjęła wieloletnie moratorium na polskie poszukiwania i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej. We wrześniu 2025 roku w Puźnikach na Tarnopolszczyźnie pochowano szczątki 43 osób. Latem 2026 roku zespół Instytutu Pamięci Narodowej pracował w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej: od 13 lipca do 7 sierpnia wydobyto szczątki 55 ofiar, w tym 26 dzieci.
Równolegle 26 maja 2026 roku prezydent Wołodymyr Zełenski nadał Centrum Operacji Specjalnych „Północ” honorową nazwę Bohaterów UPA. 14 października Ukraina nadal obchodzi rocznicę utworzenia armii, nawet po przesunięciu Dnia Obrońców na 1 października wraz z kalendarzem cerkiewnym. Stare wyobrażenie, że UPA Ukraina to wyłącznie partyzantka antyradziecka albo wyłącznie sprawcy rzezi, przestaje wystarczać uczniowi, który ma zrozumieć zarówno sojusz Warszawy z Kijowem, jak i polską pamięć o Kresach.
Pytanie jest konkretne: czym była ta formacja, jak działała między Niemcami, Sowietami i polską ludnością cywilną i jakie kryteria pozwalają oddzielić walkę o państwo od zaplanowanej czystki etnicznej.
Powstanie i cele polityczne
Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) to zbrojne ramię frakcji banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B). OUN powstała w 1929 roku jako organizacja niepodległościowa o ideologii integralnego nacjonalizmu. W 1940 roku rozpadła się na skrzydło Stepana Bandery i skrzydło Andrija Melnyka. Celem OUN-B było Ukraińskie Samodzielne Soborowe Państwo, czyli niepodległe państwo obejmujące ziemie uważane za ukraińskie, także te, które do 1939 roku leżały w granicach II Rzeczypospolitej.
30 czerwca 1941 roku OUN-B ogłosiła we Lwowie akt odnowienia państwa ukraińskiego i zadeklarowała współpracę z Niemcami. Niemcy aresztowali Banderę i Jarosława Stećkę. Część kadr OUN przeszła do konspiracji. Oficjalną datą powstania UPA Ukraina jest 14 października 1942 roku; tę datę w 1947 roku potwierdziła Ukraińska Główna Rada Wyzwoleńcza. Faktyczne formowanie większych oddziałów nastąpiło zimą i wiosną 1943 roku na Wołyniu i Polesiu, po III konferencji OUN-B w lutym 1943 roku, która zdecydowała o otwartej walce partyzanckiej.
Nazwę UPA wcześniej stosował Taras Bulba-Boroweć dla Poleskiej Siczy. OUN-B przejęła popularną nazwę, a w lecie 1943 roku rozbroiła i wchłonęła większość konkurencyjnych grup. Mechanizm był polityczny: kto kontrolował partyzantkę, ten kontrolował wieś i narrację o „jedynym ukraińskim wojsku”. Pierwszy publiczny atak przypisywany formującym się sotniom OUN-B to noc z 7 na 8 lutego 1943 roku na posterunek w Włodzimiercu; ten sam oddział dokonał masakry Polaków w kolonii Parośla I.
Cel militarny był dwoisty. UPA miała bronić ukraińskiej wsi przed terrorem okupacyjnym i stać się zalążkiem regularnej armii przyszłego państwa. Równocześnie kierownictwo uznało Polaków i Sowietów za głównych przeciwników w walce o ziemię po spodziewanej klęsce Niemiec.

Struktura i działania zbrojne
Od listopada 1943 roku naczelnym dowódcą był Roman Szuchewycz, pseudonim Taras Czuprynka. Wcześniej na Wołyniu dowodził Dmytro Klaczkiwski, Kłym Sawur. Teren podzielono na grupy: UPA-Północ (Wołyń i Polesie), UPA-Zachód (Galicja, od 1943 roku jako przekształcona Ukraińska Narodowa Samoobrona) i UPA-Południe (Podole). Podstawową jednostką taktyczną była sotnia, czyli kompania licząca zwykle 120–180 ludzi, dzielona na czoty i roje. Kilka sotni tworzyło kuren, odpowiednik batalionu.
Szczyt liczebności przypada na wiosnę 1944 roku: 25–40 tysięcy żołnierzy w polu, plus siatka cywilna OUN dostarczająca żywność, wywiad i rekrutów. Broń pochodziła ze zdobyczy, dezercji z ukraińskiej policji pomocniczej oraz późniejszych kontaktów z wycofującymi się Niemcami. UPA atakowała niemieckie posterunki, zwalczała partyzantkę sowiecką, prowadziła akcje przeciwko mobilizacji do Armii Czerwonej i po 1944 roku toczyła wieloletnią wojnę z NKWD i MGB.
Po śmierci Szuchewycza 5 marca 1950 roku dowództwo objął Wasyl Kuk. Zorganizowany opór załamał się po jego ujęciu 23–24 maja 1954 roku. Pojedyncze grupy działały do przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Skala była partyzancka, nie frontowa: UPA nie utrzymała miast ani stałej linii, lecz kontrolowała lasy i wsie, karała „zdrajców” Służbą Bezpieczeństwa OUN i budowała własną administrację na tyłach.
Wynik zależał od trzech czynników: poparcia ukraińskiej wsi, rozbicia konkurencyjnych ośrodków władzy oraz tego, który okupant akurat słabł. Gdy front się przesuwał, UPA zmieniała priorytet z Niemców na Sowietów, nie porzucając celu etnicznego na ziemiach mieszanych.
Konflikt z Polakami i okupantami
Na Wołyniu od zimy 1942/1943 OUN-B i UPA rozpoczęły zaplanowaną akcję antypolską. Chodziło o usunięcie ludności polskiej z ziem uznanych za przyszłe państwo ukraińskie, zanim wróci administracja polska albo sowiecka. Apogeum przypadło na 11–12 lipca 1943 roku, gdy zaatakowano około 150 miejscowości. Ginęli cywile, w tym kobiety i dzieci; palono wsie i cerkwie, w których szukano schronienia. W 1944 roku fala przesunęła się do Galicji Wschodniej, gdzie częściej łączono zabójstwa mężczyzn z wypędzaniem reszty za Bug i San.
Polskie podziemie, przede wszystkim Armia Krajowa i samoobrony wiejskie, odpowiadało akcjami odwetowymi. Zginęło w nich, według szacunków Grzegorza Motyki, około 10–15 tysięcy Ukraińców, w większości cywilów. Różnica skali i planu jest istotna: po stronie UPA działał rozkaz polityczny o „usunięciu” Polaków, po stronie polskiej dominował odwet i obrona ocalałych skupisk.
| Obszar | Szacunek ofiar polskich | Kulminacja | Charakter działań UPA |
|---|---|---|---|
| Wołyń | 40–60 tys. | lipiec–sierpień 1943 | masowa eksterminacja wsi |
| Galicja Wschodnia | 20–40 tys. | wiosna 1944 | mordy i wypędzenia |
| Lubelszczyzna i Rzeszowskie | 6–8 tys. | 1944–1947 | walki i ataki na osiedla |
| Łącznie (konsensus polskich badań) | ok. 80–100 tys. | 1943–1945 | czystka etniczna o cechach ludobójstwa |
Źródło: zestawienie szacunków Grzegorza Motyki i Grzegorza Hryciuka, przywoływanych m.in. przez Instytut Pamięci Narodowej i portal dzieje.pl; stan badań akademickich do 2026 roku.
Stosunek do III Rzeszy nie był stały. W 1941 roku OUN-B liczyła na Niemców jako dźwignię niepodległości. Po aresztowaniach i terrorze okupacyjnym UPA biła się z Niemcami na Wołyniu w 1943 roku, broniąc wsi przed łapankami i rekwizycjami. Głównym wrogiem pozostawali jednak Sowieci i Polacy. W 1944 roku, gdy front szedł na zachód, dochodziło do taktycznych kontaktów: broń i amunicja w zamian za wywiad i uderzenia w tyły Armii Czerwonej. Bandera opuścił Sachsenhausen jesienią 1944 roku pod nadzorem niemieckim. To nie czyni UPA niemiecką formacją, ale wyklucza obraz nieprzerwanej wojny z Hitlerem od pierwszego do ostatniego dnia.
Mechanizm przypomina straż sąsiedzką, która najpierw broni domów przed dwoma armiami, a potem decyduje, że część sąsiadów musi zniknąć, żeby ulica stała się „nasza”. Analogia pęka w jednym miejscu: UPA miała sztab, stopnie, prasę, szkołę oficerską i program państwowy, a po 1944 roku walczyła jeszcze dekadę z ZSRR. Straż sąsiedzka nie prowadzi wojny partyzanckiej przez dziesięć lat.
Częsty błąd wygląda z zewnątrz prosto: skoro część kadr przeszła z niemieckiej policji pomocniczej, UPA „była niemiecka”. Kończy się to zrównaniem partyzantki z SS Galizien i zamknięciem tematu. Poprawne ujęcie rozdziela trzy warstwy: genezę (decyzja OUN-B po rozłamie z Niemcami), praktykę 1943 roku (walka z Niemcami i równoległa rzeź Polaków) oraz taktykę 1944 roku (ograniczona współpraca przeciw Sowietom).
Spór o ocenę historyczną
Dla polskiej pamięci UPA Ukraina jest sprawcą zbrodni wołyńskiej. 22 lipca 2016 roku Sejm uznał masowe mordy z lat 1943–1945 za ludobójstwo i ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar. W uchwale mowa o ponad 100 tysiącach obywateli II RP. Historycy akademicy, w tym Motyka, opisują akcję jako czystkę etniczną spełniającą definicję ludobójstwa, bez stawiania znaku równości z polskimi odwetami.
Dla dużej części ukraińskiej opinii UPA to armia niepodległościowa, która jako jedna z nielicznych sił w Europie Środkowo-Wschodniej biła się i z Niemcami, i z ZSRR. Po 1991 roku, a zwłaszcza po 2014 roku, Bandera i Szuchewycz weszli do panteonu. Sondaże z połowy dekady 2020. pokazują, że negatywną ocenę OUN-UPA deklaruje niewielki odsetek badanych; większość albo chwali formację, albo odmawia jednoznacznej oceny i broni prawa Ukrainy do własnych bohaterów. Wydarzenia na Wołyniu bywają nazywane „tragedią wołyńską”, czyli konfliktem dwustronnym, co polska historiografia odrzuca jako rozmycie odpowiedzialności dowództwa.
Historiografia zachodnia, reprezentowana m.in. przez Timothy’ego Snydera i Johna-Paula Himkę, potwierdza odpowiedzialność OUN-B i UPA za śmierć dziesiątek tysięcy polskich cywilów i jednocześnie wpisuje UPA w szerszy krajobraz wojen etnicznych na pograniczach. Po 1989 roku polskie archiwa i badania terenowe Ewy i Władysława Siemaszków, Hryciuka i Motyki zastąpiły PRL-owską formułę „band UPA” opisem struktury, rozkazów i geografii zbrodni. Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej przez lata akcentował walkę z ZSRR i hamował ekshumacje; od 2024 roku praktyka państwowa częściowo się rozeszła z tą linią, ale język bohaterstwa UPA w wojsku i szkole pozostał.
Miejsce w polskiej szkole
Uczeń powinien umieć wymienić cztery fakty bez uproszczeń. UPA powstała z OUN-B w latach 1942–1943 jako partyzantka niepodległościowa. Walczyła z Niemcami i, dłużej, z ZSRR. Na Wołyniu i w Galicji Wschodniej przeprowadziła zaplanowaną akcję przeciw ludności polskiej. Ocena tej formacji w Polsce i na Ukrainie opiera się na różnych hierarchiach pamięci: ofiar cywilnych versus walki z imperium sowieckim.
W podstawie programowej historia II wojny i okupacji ziem wschodnich II RP należy do kanonu szkoły ponadpodstawowej. Szczegółowość zależy od podręcznika i nauczyciela: jedni łączą UPA z rzezią wołyńską i akcją „Wisła”, inni zostawiają temat na marginesie rozdziału o Kresach. IPN publikuje materiały źródłowe, mapy i relacje świadków; to pewniejszy punkt wyjścia niż skróty z mediów społecznościowych.
Temat wraca, bo żyją wnukowie ofiar, trwają ekshumacje i każda ukraińska decyzja o patronie jednostki wojskowej odpala polską debatę. Rzetelne źródła to monografie Motyki, ustalenia Hryciuka, komunikaty IPN z prac 2025–2026 oraz dokumenty OUN-UPA wydane przez Instytut Historii Ukrainy NAN. Czytelnik odróżnia rozkaz i skalę od pojedynczego odwetu; bez tego szkolna rozmowa zamienia się w konkurs lojalności.
Co to znaczy dziś
Dla stosunków Polska–Ukraina UPA Ukraina jest testem, czy sojusz wojenny z 2022 roku wytrzyma pamięć o 1943 roku. Ekshumacje z 2025 i 2026 roku pokazują, że da się wydobywać szczątki i chować ofiary bez zamykania ukraińskiego dyskursu niepodległościowego. Nadawanie wojsku imienia Bohaterów UPA pokazuje odwrotną granicę: polska opinia czyta ten gest jako pomijanie Wołynia.
W ukraińskiej tożsamości UPA pełni funkcję dowodu, że państwo nie spadło z nieba w 1991 roku, lecz było wywalczane w lesie przeciw dwóm totalitaryzmom. Ta funkcja nie unieważnia polskich grobów. Lekcja dla szkoły jest metodologiczna: formacja historyczna może jednocześnie prowadzić wojnę partyzancką i zbrodnię na cywilach; jedno nie kasuje drugiego.
Praktyczna reguła jest krótka. Gdy tekst gloryfikuje UPA i milczy o lipcu 1943, jest niepełny. Gdy sprowadza całą historię Ukrainy XX wieku do rzezi, też jest niepełny. Kryterium wyboru źródła: czy podaje daty, rozkazy, liczby z widełkami i nazwiska badaczy, czy tylko hasło. Zastrzeżenie jest uczciwe: dokładna liczba ofiar pozostaje szacunkiem, część mogił nadal leży pod polami, a artykuł szkolny nie zastąpi lektury monografii ani pracy komisji ekshumacyjnej.














Dodaj komentarz