Adam Glapiński, urodzony 9 kwietnia 1950 roku w Warszawie, sprawuje urząd prezesa Narodowego Banku Polskiego od 21 czerwca 2016 roku. Druga, ostatnia dopuszczalna kadencja rozpoczęła się 22 czerwca 2022 roku po ślubowaniu złożonym przed Sejmem i trwa do czerwca 2028 roku. Łącznie daje to dwanaście lat na czele banku centralnego — najdłuższy nieprzerwany mandat w III Rzeczypospolitej.
Glapiński kadencja to nie tylko data w kalendarzu urzędowym. Sześcioletni rytm, wpisany w art. 227 Konstytucji RP i w ustawę o NBP, decyduje o tym, kto ustala stopy procentowe, jak szybko wraca inflacja do celu 2,5 proc. i kiedy prezydent wraz z Sejmem będą mogli wskazać następcę. Dla kredytobiorcy, oszczędzającego i analityka rynku te ramy są równie konkretne jak WIBOR i wysokość raty.
Poniżej rozpisane są daty obu kadencji, mechanizm powołania, porównanie z poprzednikami i z EBC oraz Fed, bilans inflacyjny lat 2016–2026, mity, które wciąż krążą wokół odwołania prezesa, oraz to, co realnie wydarzy się po czerwcu 2028 roku.
Kalendarium: od fotela w RPP do drugiej przysięgi
Droga do prezesury nie zaczęła się w 2016 roku. 16 lutego 2010 roku prezydent Lech Kaczyński powołał Glapińskiego — wówczas już profesora Szkoły Głównej Handlowej, byłego ministra i senatora — w skład Rady Polityki Pieniężnej na pełną, sześcioletnią kadencję. Mandat w RPP wygasł w lutym 2016 roku. 29 lutego 2016 roku prezydent Andrzej Duda, na wniosek ówczesnego prezesa NBP Marka Belki, mianował go członkiem Zarządu NBP. Funkcję tę pełnił do 9 czerwca 2016 roku.
Pierwsza kadencja, 2016–2022
W maju 2016 roku Andrzej Duda zgłosił kandydaturę Glapińskiego na prezesa banku centralnego. 10 czerwca 2016 roku Sejm VIII kadencji dokonał wyboru. 21 czerwca 2016 roku, po złożeniu przysięgi wobec Sejmu, Adam Glapiński objął urząd. Pierwsza kadencja zamknęła się 21 czerwca 2022 roku. W tym okresie RPP najpierw utrzymywała stopy na historycznie niskim poziomie, w 2020 roku obcięła stopę referencyjną do 0,10 proc. w odpowiedzi na pandemię, a od października 2021 roku rozpoczęła gwałtowny cykl podwyżek.
Na tle poprzedników ten sześcioletni odcinek był wyjątkowo gęsty: pandemia, zerwanie łańcuchów dostaw, wojna w Ukrainie i szczyt inflacji CPI na poziomie 18,4 proc. w lutym 2023 roku — już na styku obu kadencji. Bank centralny, który w 2016 roku dysponował rezerwami złota rzędu stu ton, zaczął systematycznie je powiększać.

Druga kadencja, 2022–2028
W styczniu 2022 roku prezydent Duda zapowiedział wniosek o powołanie na drugą kadencję; formalnie trafił on do Sejmu 23 lutego 2022 roku. 12 maja 2022 roku Sejm IX kadencji wybrał Glapińskiego stosunkiem 234 głosów „za” do 223 „przeciw”, przy braku wstrzymujących się. Bezwzględna większość wynosiła wtedy 229 głosów — mandat przeszedł więc minimalną przewagą. 22 czerwca 2022 roku prezes złożył przysięgę i rozpoczął drugi, ostatni okres urzędowania, który kończy się w czerwcu 2028 roku.
Po wyborach parlamentarnych z jesieni 2023 roku i zmianie większości sejmowej relacja między rządem a NBP uległa zaostrzeniu. W marcu 2024 roku grupa 191 posłów koalicji złożyła wstępny wniosek o pociągnięcie prezesa do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Do września 2026 roku Sejm nie podjął jednak uchwały o pociągnięciu do odpowiedzialności, a sam mandat pozostaje w mocy.
Sześć lat, dwa razy: jak prawo konstruuje mandat
Art. 227 ust. 3 Konstytucji RP stanowi, że prezesa NBP powołuje Sejm na wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej na 6 lat. Ustawa z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim doprecyzowuje ten zapis w art. 9: kadencja wynosi 6 lat, a ta sama osoba nie może być prezesem NBP dłużej niż przez dwie kolejne kadencje. Źródło: ustawa o NBP, isap.sejm.gov.pl.
Sześcioletni horyzont nie jest przypadkowy. Kadencja Sejmu trwa 4 lata, kadencja prezydenta RP — 5 lat. Bank centralny ma więc z założenia „wystawać” poza jeden cykl wyborczy, a często poza dwa. W doktrynie prawa konstytucyjnego wskazuje się, że możliwość reelekcji osłabia niezależność personalną, bo prezes ubiegający się o drugi mandat może — świadomie lub nie — kalibrować decyzje pod oczekiwania wnioskodawcy. Z drugiej strony zakaz trzeciej kadencji zamyka ścieżkę „dożywotniego” kierowania bankiem.
Procedura jest dwuetapowa i sztywna. Prezydent RP samodzielnie wskazuje kandydata; Sejm może kandydata przyjąć albo odrzucić, ale nie może zgłosić konkurencyjnego nazwiska. Prezes obejmuje obowiązki dopiero po przysiędze wobec Sejmu, której treść ustawa podaje wprost: przestrzeganie Konstytucji i ustaw oraz dążenie do rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli. Przysięga może być złożona z dodaniem słów „Tak mi dopomóż Bóg”.
Kadencja wygasa wyłącznie w czterech sytuacjach: po upływie sześciu lat, w razie śmierci, rezygnacji albo odwołania. Odwołanie — wbrew obiegowym opiniom — nie jest gestem politycznej większości, lecz zamkniętym katalogiem przesłanek z art. 9 ust. 5 ustawy o NBP.
W maju 2022 roku pojawił się spór prawny, który warto oddzielić od oceny polityki pieniężnej. Glapiński w lutym–czerwcu 2016 roku zasiadał w Zarządzie NBP. Art. 17 ust. 2b ustawy o NBP odsyła przy członkach zarządu do limitu dwóch kadencji z art. 9 ust. 2. Część opinii prawnych argumentowała, że druga kadencja prezesa byłaby de facto trzecim okresem w organach NBP. Przeciwna wykładnia — przyjęta przez Sejm i podtrzymywana m.in. przez członka RPP Przemysława Surę — rozdziela mandat prezesa od mandatu członka zarządu: jako prezes Glapiński sprawował urząd jednokrotnie w latach 2016–2022, więc druga kadencja prezesa pozostaje w granicach ustawy. W praktyce instytucjonalnej obowiązuje ta druga wykładnia: urząd jest wykonywany, a decyzje RPP zapadają w zwykłym trybie.
Kadencje prezesów NBP na tle EBC i Fedu
Porównanie z poprzednikami i z innymi bankami centralnymi pokazuje, dlaczego polski model jest hybrydą: dłuższy niż fotel szefa Fedu, krótszy i odnawialny w przeciwieństwie do prezesa EBC.
| Instytucja / prezes | Długość mandatu | Limit reelekcji | Okres faktyczny |
|---|---|---|---|
| Hanna Gronkiewicz-Waltz (NBP) | 6 lat (po Konstytucji z 1997 r.) | Dwie kolejne kadencje | 5 III 1992 – 31 XII 2000 (druga kadencja skrócona rezygnacją) |
| Leszek Balcerowicz (NBP) | 6 lat | Dwie kolejne | 10 I 2001 – 10 I 2007 (jedna kadencja) |
| Sławomir Skrzypek (NBP) | 6 lat | Dwie kolejne | I 2007 – 10 IV 2010 (przerwana śmiercią w Smoleńsku) |
| Marek Belka (NBP) | 6 lat | Dwie kolejne | 11 VI 2010 – 11 VI 2016 (jedna kadencja) |
| Adam Glapiński (NBP) | 6 lat | Dwie kolejne — limit wyczerpany | 21 VI 2016 – VI 2028 |
| Prezes EBC | 8 lat | Brak reelekcji | Jedna, nienaruszalna kadencja |
| Przewodniczący Fedu | 4 lata (jako chair) | Reelekcja dopuszczalna; 14 lat jako governor | Odnowienie zależy od prezydenta USA i Senatu |
Dane w tabeli pochodzą z pocztu prezesów NBP (nbp.pl) oraz z aktów ustrojowych EBC i Fedu. Hanna Gronkiewicz-Waltz jako jedyna przed Glapińskim otrzymała drugi mandat, ale zrezygnowała 31 grudnia 2000 roku, przed końcem sześciolecia. Jeśli Glapiński dotrwa do czerwca 2028 roku, będzie pierwszym prezesem NBP, który wyczerpie ustawowy maksimum dwunastu lat.
Model EBC — osiem lat bez reelekcji — maksymalizuje niezależność kosztem rozliczalności: prezes nie ogląda się na przedłużenie mandatu, ale błąd personalny zostaje z krajem na całą dekadę. Model amerykański działa odwrotnie: krótka, odnawialna kadencja chaira wiąże bank centralny z cyklem prezydenckim. Polska ustawa stoi pośrodku i właśnie dlatego spór o drugą kadencję z 2022 roku był tak ostry: reelekcja jest legalna, ale nie jest obojętna ustrojowo.
Inflacja, stopy i złoto: bilans lat 2016–2026
Dla początkującego czytelnika wystarczy jedna oś: prezes NBP przewodniczy RPP, a RPP ustala stopę referencyjną. Od tej stopy zależy koszt pieniądza w gospodarce, a w ślad za nim — rata kredytu, oprocentowanie lokaty i kurs złotego. Dla czytelnika zaawansowanego ta sama oś ma warstwy: opóźnienie transmisji polityki pieniężnej (zwykle 4–8 kwartałów), cel inflacyjny 2,5 proc. z pasmem ±1 pkt proc. oraz niezależność operacyjna banku od bieżącego budżetu państwa.
Cykl, który zdefiniował obie kadencje, da się streścić w liczbach. W 2020 roku, w szczycie pandemii, stopa referencyjna spadła do 0,10 proc. 7 października 2021 roku RPP rozpoczęła podwyżki — najpierw o 40 punktów bazowych, do 0,50 proc. — i w ciągu jedenastu miesięcy, do września 2022 roku, doprowadziła stopę do 6,75 proc., najwyższego poziomu od dwóch dekad. Inflacja CPI osiągnęła maksimum 18,4 proc. w lutym 2023 roku. We wrześniu i październiku 2023 roku, jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, RPP ścięła stopy łącznie o 100 pb. Od maja do grudnia 2025 roku rada obniżyła koszt pieniądza o 175 pb, startując z 5,75 proc. W marcu 2026 roku stopa referencyjna spadła do 3,75 proc. i na tym poziomie pozostawała wiosną 2026 roku.

| Moment | Inflacja CPI (ok.) | Stopa referencyjna NBP | Kontekst kadencji |
|---|---|---|---|
| Wiosna 2020 | niska, blisko celu | 0,10% | I kadencja, tarcza pandemiczna |
| Październik 2021 | rosnąca, powyżej celu | start cyklu z 0,10% → 0,50% | I kadencja, opóźniony zwrot |
| Wrzesień 2022 | 17,2% | 6,75% | styki I i II kadencji |
| Luty 2023 | 18,4% (szczyt) | 6,75% | II kadencja |
| Wrzesień 2023 | spadek w kierunku jednocyfrowego poziomu | obniżka o 75 pb, potem kolejne cięcia | II kadencja, przed wyborami |
| Grudzień 2025 | w okolicach celu | po cyklu −175 pb z poziomu 5,75% | II kadencja |
| Marzec–kwiecień 2026 | blisko 2,5% | 3,75% | II kadencja, retoryka wahająca się między gołębią a jastrzębią |
Źródło danych inflacyjnych: Główny Urząd Statystyczny (stat.gov.pl); źródło stóp: archiwum NBP. Krytycy pierwszej kadencji wskazują, że RPP zbyt długo nazywała inflację „przejściową” i zaczęła podwyżki później niż Fed i EBC. Zwolennicy odpowiadają, że w 2022–2023 roku źródłem impulsu była wojna i ceny energii, a dezinflacja do celu w 2025 roku — zgodnie z projekcją NBP z lutego 2023 roku — została zrealizowana. Oba opisy mogą być jednocześnie prawdziwe: opóźniony start zacieśnienia i późniejszy spadek CPI nie wykluczają się.
Równolegle NBP prowadził politykę rezerw. W 2016 roku zasoby złota wynosiły około 102 ton. W lutym 2025 roku było to około 480 ton, na koniec 2025 roku — około 550 ton. Na koniec czerwca 2026 roku prezes podał 632,4 tony o wartości 308 mld zł; zarząd zadeklarował dążenie do 700 ton. Dla laika to „ciułanie kruszcu”. Dla analityka rezerw — zmiana struktury aktywów, która zwiększa odporność bilansu banku centralnego na wstrząsy kursowe i geopolityczne, ale pomniejsza dochód z części rezerw lokowanych w papierach skarbowych.
Powszechne błędy przy czytaniu kadencji prezesa NBP
W sporze publicznym kilka skrótów myślowych wraca tak regularnie, że warto je rozbroić zanim przejdziemy do raty kredytu.
- „Sejm może odwołać prezesa NBP zwykłą uchwałą, jak ministra.” Nie może. Prezes nie jest członkiem Rady Ministrów. Odwołanie wymaga wniosku prezydenta i jednej z czterech przesłanek ustawowych: długotrwałej choroby uniemożliwiającej wykonywanie obowiązków, prawomocnego skazania za przestępstwo, prawomocnie stwierdzonego fałszywego oświadczenia lustracyjnego albo orzeczenia Trybunału Stanu o zakazie zajmowania kierowniczych stanowisk. Sama zmiana większości sejmowej nie otwiera fotela.
- „Druga kadencja z 2022 roku jest nieważna, więc RPP nie istnieje.” Wada prawna — jeśli w ogóle zostałaby stwierdzona przez właściwy organ — nie działa wstecz na zasadzie „wszystko, co podpisano, znika”. Do września 2026 roku żaden sąd konstytucyjny ani Trybunał Stanu nie unieważnił powołania. Traktowanie bieżących stóp jako „nieistniejących” jest błędem analitycznym i praktycznym: banki, kredyty i złoty funkcjonują według tych stóp.
- „Prezes NBP samodzielnie ustala stopy.” Stopę referencyjną ustala Rada Polityki Pieniężnej. Prezes nią kieruje, kształtuje komunikację i ma głos, ale nie zastępuje większości rady. Kadencja członków RPP też trwa 6 lat i jest przesunięta względem kadencji prezesa — to celowy „zamek czasowy”.
- „Po wniosku o Trybunał Stanu prezes jest zawieszony.” Wstępny wniosek, prace Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej i nawet uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności to kolejne, osobne etapy. Zawieszenie w czynnościach — jak w sprawie przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego — następuje dopiero po uchwale Sejmu, nie po złożeniu papieru w marszałkowskiej kancelarii.
- „W 2028 roku prezes może dostać trzecią kadencję, jeśli zmieni się ustawa.” Konstytucja mówi o powołaniu „na 6 lat”, a limit dwóch kadencji jest ustawowy. Teoretyczna nowelizacja ustawy o NBP mogłaby zmienić limit, ale nie zmieniłaby faktu, że Glapiński kadencja druga kończy się w 2028 roku, a każda próba trzeciego mandatu dla tej samej osoby wywołałaby spór o niezależność banku centralnego w prawie unijnym (art. 130 TFUE i orzecznictwo TSUE dotyczące nieusuwalności prezesów).
Te pięć punktów nie rozstrzyga sporu politycznego. Rozstrzygają natomiast, czego nie warto zakładać, planując kredyt, lokatę albo analizę kursu złotego na lata 2026–2028.
Mini-case: rata, która rosła szybciej niż kadencja
W naszej praktyce zetknęliśmy się z takim przypadkiem, gdy rodzina z Warszawy zaciągnęła w 2020 roku kredyt hipoteczny na 450 tys. zł, na 25 lat, przy stopie referencyjnej 0,10 proc. i marży banku w okolicy 2,2 proc. Rata startowa oscylowała wokół 1,9–2,0 tys. zł. Gdy RPP w 2022 roku doprowadziła stopę do 6,75 proc., ta sama umowa — bez żadnej aneksowanej decyzji kredytobiorcy — wywindowała ratę powyżej 3,5 tys. zł. Rodzina nie „wpadła w chciwość”. Weszła w produkt o zmiennym oprocentowaniu w momencie, gdy komunikacja banku centralnego wciąż sugerowała, że inflacja jest przejściowa.
Ten jeden kontrakt pokazuje mechanizm, którego nie widać w biogramie prezesa. Kadencja trwa 6 lat, ale cykl stóp może odwrócić się w 11 miesięcy. Kredytobiorca ze zmienną stopą jest wystawiony na całą amplitudę decyzji RPP; kredytobiorca ze stałą stopą na 5 lat „przecina” jedną kadencję prezesa, ale nie następną. Osoba spłacająca gotówkę albo trzymająca oszczędności na lokacie odczuwa ten sam cykl ze znakiem przeciwnym: w latach 2020–2021 realnie traciła na ujemnych stopach realnych, w latach 2023–2024 odzyskiwała część siły nabywczej na lokatach.
Dla początkującego wniosek jest prosty: data przysięgi prezesa NBP nie ustala raty, ale ustala, kto przez sześć lat będzie tłumaczył, dlaczego rata jest taka, a nie inna. Dla zaawansowanego: opóźnienie transmisji oznacza, że cięcia z 2025–2026 roku w pełni dotrą do gospodarki dopiero w 2027, czyli na rok przed końcem mandatu. Kalendarz kadencji i kalendarz inflacji rzadko się pokrywają.
Pytania, które wracają przy każdej konferencji prasowej
Część wątpliwości da się zamknąć krótką odpowiedzią, bez czekania na kolejny komunikat RPP.
Kiedy dokładnie kończy się druga kadencja? Ślubowanie złożono 22 czerwca 2022 roku, a ustawa liczy sześć lat od objęcia obowiązków po przysiędze. Koniec mandatu przypada w czerwcu 2028 roku. Do tego dnia prezes wykonuje urząd w pełnym zakresie, niezależnie od kalendarza wyborczego.
Kto wskaże następcę? Wniosek składa prezydent RP, wyboru dokonuje Sejm. Od 6 sierpnia 2025 roku urząd prezydenta sprawuje Karol Nawrocki. To on — nie prezes Rady Ministrów — będzie autorem kandydatury. Sejm może ją przyjąć albo odrzucić. Gdyby odrzucił, prezydent składa kolejny wniosek; nie istnieje tryb „sejmowego kontrkandydata”.
Czy Glapiński może zostać po 2028 roku w NBP w innej roli? Limit dwóch kadencji dotyczy funkcji prezesa. Ustawa o NBP osobno limituje członkostwo w Zarządzie i w RPP. Przejście z fotela prezesa od razu do zarządu byłoby instytucjonalnie kontrowersyjne i wymagałoby osobnej analizy art. 9 i art. 17. Bezpieczniejsze prawnie jest całkowite zejście z organów NBP.
Co z wnioskiem o Trybunał Stanu — czy zdąży przed 2028 rokiem? Wstępny wniosek złożono 26 marca 2024 roku. Prezydium Sejmu skierowało go do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej w maju 2024 roku. Do 2026 roku komisja przesłuchała ponad 40 świadków. W styczniu 2026 roku przewodniczący komisji nie był pewien, czy sprawozdanie powstanie w tym roku; w maju 2026 roku media informowały o przyspieszeniu prac i o możliwości gotowości sprawozdania w połowie roku. Nawet szybkie sprawozdanie oznacza dopiero głosowanie w Sejmie, a potem — ewentualnie — postępowanie przed Trybunałem Stanu, który historycznie skazał zaledwie dwóch polityków. Czas procesowy jest długi; kadencja jest skończona datą.
Czy prezes NBP podlega premierowi? Nie. NBP jest bankiem centralnym Rzeczypospolitej, a nie departamentem Ministerstwa Finansów. Prezes uczestniczy w posiedzeniach Rady Ministrów, ale nie jest jej członkiem. Niezależność personalna i finansowa banku centralnego jest też wymogiem prawa Unii Europejskiej — państwa członkowskie nie mogą dawać rządowi swobodnego prawa usuwania prezesa za „złą politykę stóp”.
Trybunał Stanu, odwołanie i to, czego prawo nie przewiduje
Zamknięty katalog z art. 9 ust. 5 ustawy o NBP warto przeczytać jeszcze raz, bo to on — a nie sondaże — wyznacza granicę mandatu. Odwołanie jest możliwe, gdy prezes nie wypełnia obowiązków z powodu długotrwałej choroby; gdy został skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo; gdy złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu; albo gdy Trybunał Stanu orzekł wobec niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych.
Wniosek z marca 2024 roku formułował zarzuty m.in. o upolitycznienie działalności NBP, interwencje walutowe bez należytego umocowania oraz pośrednie finansowanie deficytu budżetowego. Obrona sprowadza się do argumentu niezależności mandatu, legalności decyzji kolegialnych RPP i Zarządu oraz do tezy, że spór o stopy i komunikację nie jest deliktem konstytucyjnym. Rozstrzygnięcie należy do procedury sejmowo-trybunalskiej, nie do komentarza ekonomicznego.
Dopóki nie zapadnie prawomocne orzeczenie w jednej z czterech przesłanek, druga kadencja trwa. Planowanie finansowe, które zakłada „nagłe opróżnienie fotela” w 2026 czy 2027 roku, opiera się na życzeniu, nie na przepisie.

Tu przydaje się rozróżnienie, kiedy obywatel może działać sam, a kiedy potrzebuje specjalisty. Samodzielnie da się odczytać datę końca mandatu, śledzić stopę referencyjną na stronie NBP i porównać ją z oprocentowaniem własnego kredytu. Do prawnika konstytucyjnego albo adwokata od odpowiedzialności organów państwa warto iść wtedy, gdy ktoś obiecuje „unieważnienie kadencji” jako podstawę do podważenia umowy kredytowej albo gdy pojawia się konkretna uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności — bo dopiero wtedy zmienia się status urzędu, nie narracja o urzędzie. Doradca kredytowy jest potrzebny nie od sporu o Trybunał Stanu, lecz od decyzji, czy refinansować hipotekę, gdy RPP tnie stopy, a bank nie obniża marży.
Checklista przed czerwcem 2028 i horyzont po Glapińskim
Zanim media wejdą w tryb „wyścigu następców”, warto mieć przy sobie krótką listę faktów, które nie przedawniają się z kolejną konferencją prasową.
- Druga kadencja Adama Glapińskiego zaczęła się 22 czerwca 2022 i kończy się w czerwcu 2028; trzeciej kadencji ustawa nie przewiduje.
- Powołanie następcy: wniosek prezydenta (Karol Nawrocki), wybór przez Sejm, obowiązki po przysiędze — nie po ogłoszeniu kandydata.
- Odwołanie przed czasem jest możliwe tylko z art. 9 ust. 5 ustawy o NBP; wniosek o Trybunał Stanu sam z siebie mandatu nie kończy.
- Stopy ustala RPP, nie jednoosobowo prezes; skład rady też jest kadencyjny i częściowo „przeżyje” zmianę na fotelu prezesa.
- Cykl stóp z lat 2021–2026 — od 0,10 proc. przez 6,75 proc. do 3,75 proc. wiosną 2026 — jest ważniejszy dla raty kredytu niż biogram prezesa.
- Rezerwy złota wzrosły z ok. 102 ton w 2016 roku do ponad 630 ton w połowie 2026 roku; to decyzja zarządu, dziedziczona przez następcę.
- Wybory parlamentarne jesienią 2027 roku zmienią (albo utrzymają) większość, która będzie głosować nad następcą w 2028 roku — to jedyny realny „haczyk polityczny” przy legalnym końcu mandatu.
Po czerwcu 2028 roku NBP nie „zeruje się”. Projekcje inflacyjne, portfel rezerw, kontrakty, bilans i skład RPP przechodzą na następcę. Nowy prezes dziedziczy zarówno dezinflację zbliżoną do celu, jak i spór o niezależność, który toczył się przez całą drugą kadencję. Dla kredytobiorcy ze zmienną stopą istotniejsze od nazwiska będzie to, czy RPP w latach 2027–2029 utrzyma stopę w okolicy 3–4 proc., czy wróci do cyklu podwyżek, jeśli inflacja odbije. Dla oszczędzającego — czy realna stopa (nominalna minus CPI) pozostanie dodatnia. Dla inwestora zagranicznego — czy procedura wyboru następcy będzie przewidywalna, czy zamieni się w wielomiesięczny wakat, jak bywało w innych bankach centralnych regionu.
Glapiński kadencja, liczona od 21 czerwca 2016 do czerwca 2028, jest już wpisana w historię polskiego banku centralnego jako najdłuższy nieprzerwany mandat prezesa NBP. Jej skutki — w ratach, w rezerwach złota i w sporze o granice niezależności — zostaną w gospodarce dłużej niż samo nazwisko na pieczęci.
Kolejne pytanie, które logicznie otwiera się po tym kalendarzu, dotyczy już nie daty przysięgi, lecz konstrukcji samej RPP: kto w latach 2026–2028 będzie miał większość w radzie i czy nowy prezes wejdzie do ciała, które jest „jego”, czy do ciała, które zostało mu zostawione przez poprzednią dekadę. To osobna oś czasu — i osobna, równie twarda, matematyka mandatów.











Dodaj komentarz