Polska stała się laboratorium rosyjskiej wojny hybrydowej – alarmuje niemiecki tygodnik. Źródło opisuje serię incydentów, w tym naruszenia przestrzeni powietrznej państw bałtyckich oraz podpalenia i pożary w Polsce.
W materiale przedstawiono zdarzenia z ostatniego tygodnia w Europie. Drony zbliżyły się do przestrzeni powietrznej Estonii, a bezzałogowe obiekty latające pojawiły się nad Łotwą.
Wspomniano także o niedawnych pożarach w Polsce. Do jednego doszło w fabryce komponentów do dronów. Ogień zajął też halę magazynową firmy sprzedającej zabawki przy ulicy Chwaszczyńskiej 131 B w Gdyni. W sąsiedztwie znajduje się firma zbrojeniowa. Służby badają zdarzenia pod kątem sabotażu, który może być elementem wojny hybrydowej Rosji.
Polska na celowniku. Ekspert o metodach Moskwy
– Polska jest laboratorium wojny hybrydowej. To właśnie tutaj Rosja testuje wszystkie metody, aby następnie zastosować je gdzie indziej – powiedział źródłu Aleksander Olech, ekspert ds. bezpieczeństwa.
Jak czytamy, ekspert od 2008 roku, kiedy prezydent Polski Lech Kaczyński poleciał do Tbilisi, by wesprzeć rząd gruziński, odnotowuje stały wzrost liczby lotów dronów, cyberataków, podpaleń i innych ataków.
W incydentach, o które podejrzewa się Rosję, dotąd nikt nie zginął. Jednak według Olecha Moskwa „świadomie godzi się na ofiary śmiertelne, aby wywołać niepewność i poczucie zagrożenia”.
Według eksperta Rosja wykorzystuje antyukraińskie nastroje w Polsce. Wielu z podejrzanych zatrzymanych w związku z atakami hybrydowymi w Polsce to Ukraińcy. Rosyjskie służby mogą celowo rekrutować ich na okupowanym Donbasie lub w środowisku przestępczym. – Sprawcy często nie mają pojęcia, dla kogo właściwie pracują, albo po prostu ich to nie obchodzi – podkreślił Olech.
Ekspert stwierdził, że działania NATO w reakcji na rosyjskie sabotaże powinny być bardziej zdecydowane. Sojusz powinien przeprowadzać manewry na wschodniej granicy, a może nawet zamknąć Morze Bałtyckie dla rosyjskiego transportu towarowego.
Pożar w fabryce w Skarżysku-Kamiennej
Pod koniec sierpnia w fabryce firmy WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej, gdzie produkowane są części do dronów, doszło do pożaru.
Do ognia doszło w pomieszczeniu działu montażu. W chwili wybuchu zakład był nieczynny. Nikt nie został poszkodowany.
Prokurator z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie wszczął śledztwo.
Zniszczeniu uległy pomieszczenia magazynowe. Wartość strat to co najmniej 15 mln zł. Przedmiotem śledztwa jest udział obcego wywiadu w działalności przeciwko Polsce oraz przestępstwo o charakterze terrorystycznym poprzez podłożenie ładunku z łatwopalnymi materiałami.
WB Electronics to spółka wiodąca w Grupie WB. Zajmuje się produkcją m.in. dronów wojskowych FT5 czy FLYEYE, a także amunicji krążącej WARMATE.















Dodaj komentarz