Bernadeta Krynicka – kim jest i co robi w 2026

Bernadeta Krynicka z domu Przestrzelska, urodzona 16 kwietnia 1970 roku w Łomży, to polska pielęgniarka, samorządowiec i była posłanka na Sejm VIII kadencji. Przez trzy dekady łączyła pracę przy łóżku pacjenta z funkcjami publicznymi: od rady miejskiej, przez Wiejską, po sejmik wojewódzki i kierowanie miejskimi spółkami oraz ośrodkiem sportu.

Jej nazwisko weszło do ogólnopolskiej świadomości nie tylko z powodu mandatu z okręgu białostockiego, lecz także przez spór o protest opiekunów osób z niepełnosprawnościami w 2018 roku oraz zawieszenie w Prawie i Sprawiedliwości w marcu 2020 roku. W 2026 roku Bernadeta Krynicka zasiada w Sejmiku Województwa Podlaskiego jako wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia i kieruje Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Łomży.

Dla kogoś, kto pierwszy raz wpisuje to nazwisko w wyszukiwarkę, liczy się nie plotka z korytarza sejmowego, tylko kolejność faktów: wykształcenie, daty mandatów, liczby głosów, funkcje po utracie poselstwa i to, co z tej ścieżki wynika dla polityki zdrowotnej Podlasia.

Od oddziału dziecięcego do polityki: korzenie w Łomży

Łomża nie jest w tej biografii tłem. To miasto, w którym Krynicka zdobyła zawód, wychowała dzieci i przez lata budowała rozpoznawalność. Kształciła się w Studium Medycznym w Łomży, a następnie poszła dwutorowo: pedagogika opiekuńczo-wychowawcza i pielęgniarstwo. Licencjat z pedagogiki z promocją zdrowia uzyskała w 1999 roku we Wszechnicy Mazurskiej w Olecku, magisterium – w 2000 roku na Uniwersytecie w Białymstoku. Licencjat z pielęgniarstwa dodała w 2013 roku w Wyższej Szkole Agrobiznesu w Łomży.

Od 1991 roku pracowała jako pielęgniarka. W 1999 roku została pielęgniarką oddziałową Oddziału Dziecięcego Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Równolegle była asystentką w Instytucie Pielęgniarstwa Państwowej Wyższej Szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży. Ten zestaw – oddział pediatryczny, dydaktyka, własne doświadczenie matki dziecka z zespołem Downa – tłumaczy, dlaczego w Sejmie trafiła akurat do Komisji Zdrowia oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

W życiu prywatnym jest rozwódką i matką trojga dzieci. Informację o niepełnosprawności córki sama wielokrotnie wplatała w wypowiedzi publiczne, zarówno gdy broniła własnej wrażliwości na sprawy opieki, jak i wtedy, gdy krytycy zarzucali jej, że ta biografia nie usprawiedliwia tonu wobec protestujących rodzin.

Drabina mandatów: rada, Sejm, sejmik

Kariera wyborcza Bernadety Krynickiej nie zaczęła się od Warszawy. W 2010 i 2014 roku zdobyła mandat radnej Łomży z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Po wyborach samorządowych 2014 roku objęła fotel przewodniczącej rady miejskiej i sprawowała tę funkcję do 2015 roku. To był klasyczny podlaski awans: najpierw miasto, potem okręg, potem stolica.

W wyborach parlamentarnych 2015 roku startowała w okręgu nr 24 (Białystok). Do Sejmu VIII kadencji weszła z wynikiem 7624 głosów. Ślubowanie złożyła 12 listopada 2015 roku. Zasiadała w klubie PiS. W kadencji 2015–2019 pracowała w dwóch komisjach stałych: zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny. Oficjalne zestawienia Sejmu wskazują też, że podpisywała stosunkowo dużo poselskich projektów ustaw – w jednej z list wnioskodawców VIII kadencji figuruje przy liczbie 175 podpisów.

Reelekcja w 2019 roku się nie udała, choć liczba głosów wzrosła. Bernadeta Krynicka zebrała 9328 głosów i zajęła dziewiąte miejsce na liście PiS w okręgu, podczas gdy partia zdobyła tam osiem mandatów. Próg był cienki: ostatni poseł z tej listy, Mieczysław Baszko, miał 11 060 głosów. To precyzyjny przykład, jak w systemie d’Hondta „więcej głosów niż cztery lata wcześniej” nie gwarantuje fotela.

Powrót do wyborów nastąpił w 2024 roku. Do Sejmiku Województwa Podlaskiego VII kadencji weszła z okręgu nr 3 (Łomża oraz powiaty łomżyński, kolneński, grajewski i zambrowski), startując z ostatniego, ósmego miejsca listy PiS. Uzyskała 6392 głosy, czyli 7,07 proc. głosów w okręgu. W sejmiku została wiceprzewodniczącą Komisji Zdrowia. W tym samym roku kandydowała też do Parlamentu Europejskiego z okręgu nr 3 (województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie) – mandatu nie zdobyła.

Lata Funkcja / wybory Okręg lub instytucja Wynik albo status
2010–2015 Radna miasta Łomża; od 2014 przewodnicząca rady Łomża Mandat w 2010 i 2014
2015–2019 Posłanka na Sejm VIII kadencji Okręg 24 Białystok 7624 głosy; ślubowanie 12.11.2015
2019 Kandydatka do Sejmu IX kadencji Okręg 24 Białystok 9328 głosów; bez mandatu
XII 2019 Kierownik Działu Kontraktowania i Nadzoru Świadczeń Medycznych Szpital Wojewódzki w Łomży Zatrudnienie bez konkursu
V–VII 2020 Rada nadzorcza, następnie dyrektor MPGKiM w Łomży Najpierw zastępstwo, potem kierowanie zakładem
2024–2029 Radna sejmiku; wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia Okręg 3 województwa podlaskiego 6392 głosy (7,07 proc.)
od V 2024 Dyrektor MOSiR Łomża Konkurs, 4 kandydatów

Dane w tabeli pochodzą z oficjalnych zestawień Sejmu RP VIII kadencji oraz z komunikatów Państwowej Komisji Wyborczej za lata 2015, 2019 i 2024. Liczby głosów warto czytać razem z miejscem na liście: w 2024 roku mandat sejmikowy przyszedł z ostatniej pozycji, co w praktyce oznacza silny wynik osobisty przy jednocześnie lojalnym elektoracie listowym.

Maj 2018: zdjęcie, które przyćmiło komisje

Dla wielu czytelników Bernadeta Krynicka to nie statystyka głosów, tylko kadr z sejmowego korytarza. Wiosną 2018 roku w Sejmie trwał wielotygodniowy protest osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Posłanka PiS powiedziała wówczas, że „karygodne” jest to, iż rodzice „przetrzymują” osoby z niepełnosprawnościami w gmachu przez kolejne dni. Mówiła też o szukaniu „paragrafu” na rodziców i o tym, że dorosłe dziecko z niepełnosprawnością jest „pod ogromnym wpływem” opiekunów.

Następnego dnia odmówiła rozmowy protestującym. Relacje telewizyjne i zdjęcie, na którym odchodzi tyłem do osób na wózkach, obiegły media ogólnopolskie. Krytycy uznali to za symbol arogancji władzy. Sama posłanka tłumaczyła, że protestujący wcześniej źle potraktowali minister Elżbietę Rafalską i posłankę Marzenę Okłę-Drewnowicz (wówczas Kopcińską) oraz że nie wierzy, by wszyscy uczestnicy pojawili się w Sejmie w pełni dobrowolnie. Powoływała się na własne doświadczenie matki.

Spór z 2018 roku nie dotyczy wyłącznie jednej wypowiedzi. Pokazuje, jak w polskim Sejmie temat opieki długoterminowej szybko schodzi z poziomu świadczeń na poziom moralnego osądu rodzin.

W czerwcu 2018 roku, już po zawieszeniu okupacji, wróciła do tematu na posiedzeniu komisji. Porównywała relacje mediów z protestu do „nowej odsłony Big Brothera z udziałem opozycji”. Dla jednych była to obrona instytucji parlamentarnej przed presją. Dla innych – potwierdzenie, że posłanka nie rozróżnia protestu obywatelskiego od spektaklu.

Powszechne błędy w opowieści o tej sprawie

Wokół tamtego tygodnia narosło kilka skrótów, które utrudniają zrozumienie zarówno samej polityk, jak i mechanizmu protestu.

  • „Uciekła, bo nie ma dziecka z niepełnosprawnością.” To nieprawda. Córka z zespołem Downa jest faktem biograficznym potwierdzanym w jej własnych wypowiedziach i w materiałach biograficznych. Błąd polega na czym innym: prywatna biografia nie rozstrzyga, czy konkretna wypowiedź o „przetrzymywaniu” była sprawiedliwa wobec obcych rodzin.
  • „Cała kariera sprowadza się do jednego zdjęcia.” Zdjęcie z maja 2018 roku zdominowało wyszukiwarkę, ale nie wyjaśnia pracy w komisjach zdrowia, zatrudnienia po 2019 roku ani mandatu sejmikowego z 2024 roku. Redukcja osoby do jednego kadru jest wygodna i płytka.
  • „Została wyrzucona z partii za protest.” Zawieszenie w prawach członka PiS nastąpiło w marcu 2020 roku i dotyczyło krytyki przekształcenia szpitala w Łomży w placówkę jednoimienną na czas pandemii COVID-19, a nie wydarzeń z 2018 roku.
  • „Po 2019 roku zniknęła z życia publicznego.” Przeciwnie: wróciła do szpitala, potem do spółki komunalnej, w 2024 roku weszła do sejmiku i wygrała konkurs na dyrektora MOSiR.

Te pomyłki pojawiają się zarówno u przeciwników, jak i u sympatyków. Pierwsi chcą zamknąć całą postać w jednym geście. Drudzy chcą wymazać gest, zostawiając tylko „pielęgniarkę z prowincji, która mówi wprost”.

Marzec 2020: szpital jednoimienny i kara partyjna

Po utracie mandatu, w grudniu 2019 roku, Bernadeta Krynicka została – bez konkursu – kierownikiem Działu Kontraktowania i Nadzoru Świadczeń Medycznych w macierzystym Szpitalu Wojewódzkim w Łomży. Nominacja wywołała lokalną debatę o stanowiskach dla byłych posłów. Sama zainteresowana argumentowała, że zna kontrakty z NFZ od podszewki i że wraca do placówki, w której przepracowała lata.

Kilka miesięcy później pandemia zweryfikowała ten powrót ostrzej, niż ktokolwiek planował. Wojewoda podjął decyzję o przekształceniu łomżyńskiego szpitala w szpital jednoimienny dla pacjentów z COVID-19. Krynicka publicznie skrytykowała przygotowanie placówki i sugerowała, że decyzję „odesłano” z Białegostoku, by oddalić problem od stolicy województwa. 16 marca 2020 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński zawiesił ją w prawach członka partii. Tego samego dnia zmieniono dyrektora szpitala; rano przed budynkiem protestowali mieszkańcy.

W wywiadzie dla „Newsweeka” z kwietnia 2020 roku mówiła, że o zawieszeniu dowiedziała się od dziennikarza, a nie od struktur partii. Ocenę własnego zachowania jako „zbyt emocjonalnego” odwracała: to partia, jej zdaniem, zareagowała pochopnie. Jednocześnie deklarowała gotowość do pracy przy pacjencie, bo zachowała prawo wykonywania zawodu pielęgniarki.

W naszej praktyce zetknęliśmy się z przypadkiem, gdy lokalny spór o organizację szpitala zderza się z dyscypliną ogólnopolskiej partii: medyczny argument o liczbie respiratorów, izolatkach i kadrze pada w tym samym zdaniu, w którym politycy liczą, kto „psuje przekaz”. Łomża w marcu 2020 roku była właśnie takim zderzeniem.

Partia oceniła moje zachowanie jako zbyt emocjonalne, ale ja uważam, że to partia postąpiła zbyt pochopnie i zbyt emocjonalnie, zawieszając mnie.

Źródło cytatu: wywiad w „Newsweek Polska”, kwiecień 2020.

Po Wiejskiej: spółka komunalna, potem MOSiR

Maj 2020 przyniósł kolejną zmianę roli. Bernadeta Krynicka weszła do rady nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży. W lipcu prezydent miasta udzielił jej pełnomocnictwa dyrektorskiego – początkowo na czas usprawiedliwionej nieobecności Marka Olbrysia. Funkcję dyrektora MPGKiM sprawowała następnie przez kilka lat, co widać m.in. w oświadczeniach majątkowych publikowanych w BIP Łomży.

Przejście z kontraktów medycznych do gospodarki komunalnej wygląda z zewnątrz jak skok tematyczny. W małym mieście wojewódzkim logika jest inna: sieć zależności między ratuszem, spółkami i klubem radnych jest gęsta, a osoba z rozpoznawalnym nazwiskiem szybko ląduje na stanowisku wymagającym zarządzania ludźmi i budżetem, niekoniecznie specjalistycznej wiedzy o sieciach ciepłowniczych. To nie jest wyjątek łomżyński; to powtarzalny wzorzec polskiej samorządowości po utracie mandatu parlamentarnego.

29 maja 2024 roku komisja konkursowa rekomendowała ją na dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łomży. Startowało czworo kandydatów. Media lokalne opisywały tę nominację hasłem „do trzech razy sztuka”: najpierw szpital, potem MPGKiM, potem sport i rekreacja. Oświadczenie majątkowe dyrektora MOSiR z 1 czerwca 2024 roku trafiło do BIP. W 2025 i 2026 roku Krynicka publicznie wypowiadała się o lodowisku, umowach ośrodka i kalendarzu imprez; w sierpniu 2026 gościła w Radiu Nadzieja już jako dyrektor MOSiR.

Łomża ma własny rytm sezonów: zimą liczy się lodowisko i hale, latem baseny i boiska. Dyrektor MOSiR odpowiada nie za ideologię, lecz za to, czy obiekt otworzy się w sobotę, czy zostawi mieszkańców przed zamkniętą bramą.

Równolegle trwa praca w sejmiku. Okręg nr 3 to pas miast i powiatów na zachód od Białegostoku, z własnymi szpitalami powiatowymi, problemem kadr medycznych i dojazdem pacjentów do ośrodków specjalistycznych. Wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia z takim życiorysem jest w tej komisji albo atutem merytorycznym, albo źródłem sporów personalnych – zależnie od tego, czy sesja dotyczy kontraktów, czy retoryki.

Co z tej biografii wynika dla różnych czytelników

Początkujący obserwator polityki podlaskiej potrzebuje najpierw mapy instytucji. Sejmik uchwala strategię województwa i nadzoruje spółki marszałkowskie, w tym szpitale, których organem tworzącym jest samorząd województwa. Posłanka pracuje nad ustawami. Dyrektor MOSiR wykonuje uchwały rady miasta i zarządza obiektami. Bernadeta Krynicka przeszła przez wszystkie trzy poziomy, więc jej nazwisko pojawia się w trzech różnych rejestrach odpowiedzialności.

Czytelnik śledzący zdrowie publiczne powinien patrzeć na komisje, nie na memy. W Sejmie VIII kadencji posłanka brała udział w pracach nad polityką senioralną, świadczeniami i organizacją lecznictwa. Po 2024 roku wróciła do zdrowia od strony województwa. To nie to samo co ministerstwo, ale to właśnie sejmik decyduje o części inwestycji szpitalnych na Podlasiu.

Dla mieszkańca Łomży praktyczne pytanie brzmi inaczej: kto odpowiada za śmieci, ciepło, mieszkania komunalne i lodowisko. W latach 2020–2024 ta odpowiedzialność – w części komunalnej – spoczywała na MPGKiM. Od 2024 roku sportowa część miasta leży po stronie MOSiR. Ocena tych kadencji należy do lokalnych kontrolerów, rady miasta i samych użytkowników, a nie do ogólnopolskiego newsa sprzed ośmiu lat.

Z mojego doświadczenia czytania oświadczeń majątkowych i protokołów sesji przez ostatni miesiąc wynika jedna rzecz, której nie widać w skrótach telewizyjnych: w Łomży papierowa ścieżka nominacji jest kompletna. Zarządzenia prezydenta, BIP, konkurs na MOSiR, oświadczenia z datami – to wszystko da się sprawdzić, zanim ktoś powtórzy plotkę o „tajnej posadzie”.

Checklista: jak samodzielnie zweryfikować polityka lokalnego

Zanim powielisz ocenę z mediów społecznościowych, przejdź po kolei przez te punkty.

  1. Sprawdź datę urodzenia, wykształcenie i zawód w profilu sejmowym albo w karcie PKW – dla Krynickiej są to kolejno 16 kwietnia 1970, pedagogika i pielęgniarstwo, zawód: pielęgniarka.
  2. Porównaj liczbę głosów z liczbą mandatów listy w danym okręgu. W 2019 roku 9328 głosów nie wystarczyło, bo PiS wziął osiem mandatów, a ona była dziewiąta.
  3. Oddziel funkcję wybieralną od funkcji z powołania. Mandat posła i radnego sejmiku pochodzi z karty wyborczej. Stanowisko w szpitalu, MPGKiM i MOSiR pochodzi z decyzji pracodawcy albo konkursu.
  4. Ustal, czy kontrowersja i kara partyjna dotyczą tego samego wydarzenia. Tu nie dotyczą: 2018 to protest w Sejmie, 2020 to szpital covidowy.
  5. Zajrzyj do BIP miasta i do strony sejmiku województwa. Aktualna funkcja w 2026 roku to radna + wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia + dyrektor MOSiR.
  6. Nie mieszaj okręgów. Sejm: 24 Białystok. Sejmik: okręg 3 (Łomża i cztery powiaty). PE 2024: okręg 3 Podlasie i Warmia-Mazury.

Ta lista działa nie tylko przy tym nazwisku. Przy każdym samorządowcu, który „zeszedł” z Wiejskiej do spółki miejskiej, te same sześć kroków oddzielają fakt od interpretacji.

Kiedy opinia wystarczy, a kiedy trzeba dokumentów

Samodzielnie da się zestawić kalendarium, wyniki PKW i publiczne wypowiedzi. Do tego nie potrzeba ani pełnomocnictwa, ani dostępu do akt osobowych. Wystarczy strona archiwalna Sejmu, serwis wyborczy PKW, BIP Łomży i profil radnej na stronie Samorządu Województwa Podlaskiego.

Do specjalisty – prawnika, dziennikarza śledczego albo kontrolera NIK – warto iść dopiero wtedy, gdy pojawia się pytanie o konflikt interesów, tryb zatrudnienia bez konkursu albo zbieżność funkcji dyrektorskiej z mandatem radnej. Sam fakt, że była posłanka pracuje w jednostce samorządowej, nie jest przestępstwem. Może jednak rodzić pytanie o standardy naboru, zwłaszcza gdy pierwsza posada po Sejmie powstała bez otwartego konkursu, a kolejna – już z konkursem.

Sygnały alarmowe, które naprawdę zasługują na sprawdzenie, są konkretne: brak oświadczenia majątkowego w terminie, równoległe orzekanie o sprawie, w której osoba ma interes majątkowy, albo używanie sesji sejmiku do ataku personalnego zamiast do merytorycznej poprawki uchwały. W lutym 2026 roku sesja sejmiku podlaskiego pokazała ten drugi mechanizm: radna wielokrotnie mówiła o „członku Piorunku”, odnosząc się do Jacka Piorunka z Koalicji Obywatelskiej, przy okazji sporu o opłaty. Relacja TVN24 utrwaliła nie tylko żart słowny, ale i zarzut, że dyrektorka departamentu przyszła na sesję nieprzygotowana. To już nie biografia, tylko kultura debaty.

Pytania, które wracają w wyszukiwarce

Czy Bernadeta Krynicka nadal jest posłanką? Nie. Mandat poselski sprawowała wyłącznie w latach 2015–2019. Od 2024 roku jest radną Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Czy należy do PiS? Startowała z list Prawa i Sprawiedliwości w 2010, 2014, 2015, 2019 i 2024 roku. W marcu 2020 roku została zawieszona w prawach członka po sporze o szpital w Łomży. W 2024 roku ponownie otwierała (od końca listy) kampanię sejmikową i europejską pod szyldem tego komitetu.

Ile dzieci ma i co wiadomo o rodzinie? Jest matką trojga dzieci, rozwódką. Publicznie mówiła o córce z zespołem Downa. Szczegóły życia pozostałej dwójki nie są częścią urzędowej biografii i nie powinny być.

Gdzie pracuje w 2026 roku? Kieruje MOSiR w Łomży i zasiada w sejmiku jako wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia. Wcześniej, po 2019 roku, pracowała w szpitalu wojewódzkim i w MPGKiM.

Dlaczego w 2019 roku nie weszła do Sejmu, skoro dostała więcej głosów niż w 2015? Bo o mandacie decyduje nie tylko wynik osobisty, lecz podział mandatów między listy i kolejność kandydatów. 9328 głosów dało dziewiąte miejsce na liście, która wzięła osiem foteli.

Podlasie 2026: zdrowie, sport i pamięć o jednym korytarzu

Województwo podlaskie w połowie dekady wciąż mierzy się z tym, co Krynicka znała z oddziału dziecięcego: niedoborem personelu, dojazdem do AOS i napięciem między szpitalem wojewódzkim a placówkami powiatowymi. Sejmik, w którym zasiada, jest jednym z nielicznych w kraju, gdzie PiS utrzymał silną pozycję także po 2023 roku. To zmienia ciężar jej głosu. W opozycji sejmowej była twarzą konfliktu. W większości sejmikowej jest częścią układu, który realnie uchwala pieniądze.

Jednocześnie pamięć medialna zostaje przy maju 2018 i marcu 2020. Każda nowa wypowiedź – o wynagrodzeniach lekarzy, o opłatach komunikacyjnych, o lodowisku – jest czytana przez ten filtr. To uczciwe wobec ofiar protestu i wobec pacjentów covidowego szpitala. Jest też pułapką: kto widzi tylko filtr, nie zauważy, że ta sama osoba od trzydziestu lat krąży między Łomżą a Białymstokiem i że jej wpływ na konkretny basen albo konkretny kontrakt NFZ jest dziś większy niż wpływ na ustawę sejmową.

Biografia Bernadety Krynickiej jest opowieścią o polskim awansie pielęgniarki do polityki i o cenie, jaką płaci się za zdanie powiedziane ostrzej, niż partia w danej chwili znosi.

Kto chce iść dalej, ma dwa naturalne kierunki. Pierwszy to mechanizm zatrudniania byłych posłów w spółkach i jednostkach samorządu – temat szerszy niż jedno nazwisko. Drugi to polityka wobec opiekunów osób z niepełnosprawnościami po 2018 roku: świadczenie wspierające, asystencja osobista, kolejki do orzeczeń. Oba tematy zaczynają się tam, gdzie kończy się hasło wpisane w wyszukiwarkę, i oba wciąż dotyczą tych samych rodzin, które wtedy spały na sejmowych materacach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *