Carlos Moedas, burmistrz Lizbony i były unijny komisarz ds. badań, nauki i innowacji, wezwał rząd Portugalii, by natychmiast zlikwidował system kaucyjny „Volta”, który działa od kwietnia. Polityk mówił o tym podczas obrad miejskiej rady.
W ramach „Volta” za każdą butelkę PET i puszkę przysługuje 10-centowy zwrot. Zdaniem Moedasa nowe przepisy wywołały chaos w stolicy. Lizbona — i inne portugalskie miasta — stały się przez to brudniejsze.
Co, według burmistrza, poszło nie tak w Lizbonie?
Moedas wskazywał na częste okradanie urządzeń przyjmujących zwrotne butelki. Rosła też liczba osób grzebiących w śmieciach w poszukiwaniu butelek i puszek.
Jak zaznaczył, popiera ideę recyklingu. — Polityka recyklingu jest konieczna, a miasto takie jak nasze musi dbać o to, by recykling był coraz powszechniejszy, jednak polityka środowiskowa nie powinna być ani podatkiem, ani społecznym dramatem — stwierdził, cytowany przez źródło.
Czego żąda od rządu i ile osób podpisało petycję?
— Po raz kolejny zwracam się do rządu z prośbą, aby postąpił dokładnie tak, jak zrobiono to we Francji, czyli natychmiast zlikwidował ten system. Intencja jest dobra, ale rezultat jest zły. Nie chcemy tego — dodał.
Na początku września grupa obywateli zaczęła zbierać podpisy pod petycją do rządu Portugalii o zakończenie systemu kaucyjnego. Do wtorku podpisało się pod nią blisko 38 tys. osób.













Dodaj komentarz