Janusz Weiss odszedł 10 marca 2023 roku w Warszawie w wieku 74 lat. Rodzina poinformowała, że stało się to po ciężkiej walce z okrutną chorobą. Dokładna nazwa schorzenia nigdy nie została publicznie ujawniona – bliscy zachowali tę informację w sferze prywatnej.
Dziennikarz, współzałożyciel Radia ZET, autor kultowej audycji „Dzwonię do Pani, Pana w bardzo nietypowej sprawie” i gospodarz teleturnieju „Miliard w rozumie” zostawił po sobie nie tylko wspomnienia radiowe i telewizyjne, ale też obraz człowieka o ogromnej energii, poczuciu humoru i głębokim przywiązaniu do polskiego języka. Jego śmierć zamknęła pewną epokę w polskich mediach.
Kim był Janusz Weiss – portret człowieka, który tworzył polskie radio
Janusz Alfred Weiss urodził się 31 maja 1948 roku w Warszawie w rodzinie mieszanej kulturowo. Ojciec, Oskar Weiss, był polskim Żydem i pułkownikiem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Matka, Janina z domu Hajduczenia, miała rosyjskie korzenie. Sam Janusz podkreślał, że czuje się przede wszystkim Żydem. Miał młodszego brata Leszka.
W 1966 roku ukończył Liceum im. Klementa Gottwalda (dziś im. Stanisława Staszica). Podjął studia chemiczne na Politechnice Warszawskiej, ale w 1968 roku został z nich usunięty w czasie antysemickiej nagonki związanej z wydarzeniami marcowymi. Później studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, lecz studiów nie ukończył. Zamiast dyplomu wybrał scenę.
Pod koniec lat 60. współtworzył kabaret Abakus (wraz z Magdą Umer, Andrzejem Woyciechowskim i Krzysztofem Knittlem), a następnie Salon Niezależnych z Jackiem Kleyffem. Występował tam przez pięć lat. W latach 70. i 80. był konferansjerem, prowadził programy telewizyjne, podpisał list protestacyjny przeciwko zmianom w konstytucji PRL i przez pewien czas prowadził kino objazdowe. Zagrał też niewielką rolę w filmie „Kung-fu” Janusza Kijowskiego.
Przełom nadszedł w 1990 roku. Razem z Andrzejem Woyciechowskim założył Radio ZET. To właśnie tam, przez ponad dwie dekady, budował swoją legendę. Audycja „Dzwonię do Pani, Pana w bardzo nietypowej sprawie” stała się radiowym fenomenem – słuchacze dzwonili z problemami, a Weiss z charakterystycznym spokojem i humorem pomagał je rozwiązywać. W telewizji prowadził „Miliard w rozumie” (1993–2005), „Złoty interes” i inne programy. W 2011 roku otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.
Ostatnie lata i walka z chorobą – co wiemy, a czego nie ujawniono
W 2013 roku Janusz Weiss rozstał się z Radiem ZET. Później pracował w Programie I Polskiego Radia, a w latach 2017–2019 współprowadził program w Superstacji. Stopniowo ograniczał aktywność medialną. W ostatnich latach mieszkał na Warmii, budował dom i spędzał czas z rodziną. Pojawiał się coraz rzadziej w przestrzeni publicznej.
10 marca 2023 roku syn dziennikarza przekazał Radiu ZET komunikat: „Z głębokim żalem i w wielkiej rozpaczy zawiadamiamy, że 10 marca po ciężkiej walce z okrutną chorobą odszedł od nas Kochany Mąż, Wspaniały Tatuś, Człowiek Wielkiej Dobroci. Janusz Weiss”. Radio ZET i wszystkie główne media powtórzyły tę informację. Żadne wiarygodne źródło nie podało nazwy choroby. Rodzina zdecydowała, że szczegóły medyczne pozostaną prywatne.
W naszej praktyce zetknęliśmy się z przypadkiem, gdy bliscy znanej osoby świadomie chronią prywatność w momencie żałoby – dokładnie tak postąpili najbliżsi Janusza Weissa. Unikali spekulacji i nie komentowali plotek, które pojawiły się w internecie. Dzięki temu publiczna debata skupiła się na dorobku, a nie na domysłach dotyczących zdrowia.
Dla początkujących czytelników ważne jest jedno: oficjalna przyczyna śmierci to „ciężka choroba”. Dla tych, którzy śledzili karierę Weissa od lat 90., istotniejsze staje się, jak długo i z jakim spokojem znosił ostatni etap życia. Wiadomo, że w ostatnich latach stan zdrowia pogarszał się, a aktywność zawodowa wyraźnie spadła.

Życie prywatne: dwie wielkie miłości i późne ojcostwo
Janusz Weiss był dwukrotnie żonaty. Pierwszą żoną była Grażyna – związek trwał od 1974 roku aż do jej śmierci w 2005. Nie mieli dzieci. Po latach żałoby związał się z Maszą. Z nią doczekał się dwóch synów: Jana i Maksymiliana. Ojcem został dopiero po sześćdziesiątce. W wywiadach mówił z ciepłem: „Bardzo przyjemnie jest mieć dzieci. Dzięki chłopcom częściej się uśmiecham, są zabawni”.
Późne ojcostwo zmieniło rytm jego życia. W ostatnich latach coraz częściej wybierał spokój Warmii zamiast medialnego zgiełku. Przyjaciele wspominali, że stał się bardziej zamknięty, ale jednocześnie bardziej skupiony na rodzinie. To właśnie żona i synowie stali przy nim w ostatnich miesiącach walki z chorobą.
Dla zaawansowanych czytelników interesujące może być, jak Weiss łączył publiczną ekspresję z prywatną dyskrecją. Na antenie był otwarty, czasem prowokujący, a w sprawach osobistych – wyjątkowo powściągliwy. Nigdy nie spekulował publicznie o własnym zdrowiu, nawet gdy pojawiały się pytania.
Pogrzeb i miejsce spoczynku – gdzie można oddać hołd
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 23 marca 2023 roku na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Pogrzeb miał charakter prywatny. Rodzina prosiła o nieskładanie kondolencji i uszanowanie prywatności. Obecni byli bliscy, przyjaciele oraz osoby ze środowiska medialnego – m.in. Szymon Majewski, Adam Michnik, Krzysztof Skowroński i Robert Kozyra.
Janusz Weiss spoczął w Alei Zasłużonych, kwatera G II, rząd „Tuje”, miejsce 12. Grób jest dostępny dla odwiedzających. Najłatwiej dotrzeć do niego przez Bramę Główną od ulicy Powązkowskiej. Na mogile pojawiają się kwiaty i znicze – świadectwo, że pamięć o dziennikarzu pozostaje żywa.
Dla tych, którzy chcą oddać hołd w ciszy, wizyta na Powązkach Wojskowych to naturalny gest. Dla młodszych czytelników, którzy znają Weissa głównie z archiwalnych nagrań, to też okazja, by zobaczyć, jak polskie media żegnały jedną z najważniejszych postaci radiowych lat 90. i 2000.

Najczęstsze pytania o Janusza Weissa i przyczynę jego śmierci
Na co dokładnie zmarł Janusz Weiss?
Rodzina podała jedynie informację o ciężkiej chorobie. Żadne oficjalne źródło nie ujawniło nazwy schorzenia. Spekulacje pojawiające się w internecie nie mają potwierdzenia w wiarygodnych materiałach.
Ile lat miał Janusz Weiss w chwili śmierci?
74 lata. Urodził się 31 maja 1948, zmarł 10 marca 2023.
Gdzie jest pochowany?
Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie, w Alei Zasłużonych (kwatera G II-tuje-12).
Czy Janusz Weiss miał dzieci?
Tak. Z drugą żoną Maszą miał dwóch synów – Jana i Maksymiliana. Ojcem został po sześćdziesiątce.
Dlaczego odszedł z Radia ZET?
W 2013 roku stacja rozwiązała z nim współpracę. Weiss mówił później, że decyzja spadła na niego niespodziewanie. Przez kolejne lata pracował w Polskim Radiu i Superstacji.
Mity i nieporozumienia wokół odejścia dziennikarza
W internecie pojawiały się różne wersje przyczyny śmierci. Część osób sugerowała konkretne choroby, inne łączyły odejście z wcześniejszymi trudnościami zawodowymi czy problemami finansowymi związanymi z emeryturą. Żadna z tych wersji nie została potwierdzona przez rodzinę ani wiarygodne media.
Warto pamiętać, że Janusz Weiss pracował przez wiele lat na umowach cywilnoprawnych. Skutkowało to niską emeryturą, o czym mówił otwarcie jeszcze przed śmiercią. Nie miało to jednak bezpośredniego związku z chorobą, która ostatecznie zakończyła jego życie. Plotki o „głodowej emeryturze” jako przyczynie pogorszenia zdrowia to klasyczny przykład nadinterpretacji.
Dla początkujących użytkowników mediów społecznościowych ważna rada: nie powielaj niesprawdzonych informacji o przyczynie śmierci. Dla doświadczonych czytelników – warto wracać do pierwotnych komunikatów rodziny i radia ZET zamiast do wtórnych doniesień.
Jak zapamiętujemy Janusza Weissa trzy lata po odejściu
W 2026 roku głos Janusza Weissa wciąż wraca w archiwalnych nagraniach Radia ZET i fragmentach „Miliarda w rozumie”. Jego styl – spokojny, pełen ironii, wolny od krzykliwości – kontrastuje z dzisiejszą medialną pośpiechem. Wielu młodszych dziennikarzy przyznaje, że właśnie ta powściągliwość i umiejętność słuchania były jego największą siłą.
Weiss nigdy nie wyjechał z Polski mimo możliwości, jakie dawała emigracja po 1968 roku. Mówił, że język polski jest dla niego jak powietrze. Ta deklaracja stała się jednym z najmocniejszych symboli jego postawy. W czasach, gdy wiele osób z jego pokolenia wybierało wyjazd, on został i budował media od środka.
Jego grób na Powązkach Wojskowych pozostaje miejscem, gdzie pojawiają się kwiaty. Audycje, które prowadził, wciąż krążą w sieci. Dla jednych jest legendarny radiowiec, dla innych – człowiek, który w trudnych czasach potrafił zachować humor i dystans. Oba te wizerunki są prawdziwe i uzupełniają się.
Odejście Janusza Weissa zamknęło pewien rozdział polskiej radiowości. Zostały nagrania, książki (m.in. „Pierwszy ogród. Wspomnienia Janusza Weissa”), wspomnienia współpracowników i cisza, którą rodzina zachowała wokół ostatnich miesięcy jego życia. Ta cisza też jest częścią jego historii.














Dodaj komentarz