„Trudno powiedzieć, by neon giełdy (na budynku PKOl-u) był czymś z czego powinniśmy być dumni. Odwrotnie, wstydzimy się tego” — stwierdził nowy prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Marian Kmita w wypowiedzi dla źródła.
Szef stowarzyszenia odniósł się w ten sposób do sprawy aresztowanego Radosława Piesiewicza, powiązanej z aferą Zondacrypto.
Dlaczego neon na budynku PKOl budzi wstyd?
Kmita ocenił reklamę giełdy umieszczoną na siedzibie komitetu jako powód do wstydu, a nie do dumy. Wskazał, że taki znak na gmachu PKOl nie jest elementem, z którego władze organizacji powinny być dumne.
Wypowiedź padła już po objęciu przez niego funkcji prezesa. Dotyczyła widocznego na budynku neonu związanego z giełdą.
Jak Kmita łączy to z aresztowaniem Piesiewicza?
Nowy prezes odniósł się do aresztowania Radosława Piesiewicza w związku z aferą Zondacrypto. Opisał ten moment jednym zdaniem.
„Wtedy nastąpiło podpalenie beczki z prochem” — powiedział.













Dodaj komentarz