„Mamy pierwsze wskazania, że (dron) najprawdopodobniej uderzył w cel bądź został zwalczony cztery km po tamtej stronie granicy, po stronie ukraińskiej” – poinformował rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski. Około 4 km od granicy polsko-ukraińskiej doszło do eksplozji bezzałogowca. Wojsko potwierdziło, że nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Ppłk Goryszewski przekazał, że zapisy systemów są jeszcze weryfikowane. Dodał, że obiekt szybko zbliżał się do granicy, dlatego poderwano myśliwce. „Mieliśmy obiekt który bardzo szybko zbliżał się do naszej granicy” – powiedział. Informacja pochodziła ze strony ukraińskiej, a następnie obiekt obserwowały polskie stacje radiolokacyjne.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało o godz. 12:46, że „operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami bezzałogowych statków powietrznych Federacji Rosyjskiej na cele na zachodzie Ukrainy, zostało zakończone”. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego wróciły do standardowej działalności operacyjnej.
Alert RCB, syreny i lotniska w Lublinie oraz Rzeszowie
Wcześniej to samo dowództwo informowało o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo Komponentu Powietrznego uruchomiło siły i środki. Systemy naziemne i radiolokacyjne osiągnęły stan gotowości. Działania określono jako prewencyjne. „Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – podkreślono.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert dla województw podkarpackiego i lubelskiego: „Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”. Później RCB odwołało zagrożenie komunikatem: „UWAGA! Odwołano zagrożenie atakiem z powietrza. Brak zagrożenia na terenie Polski”.
Służby wojewodów potwierdziły włączenie syren alarmowych w obu województwach. Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie poinformował, że alarm powietrzny włączono na terenie całego województwa i uruchomiono modulowany sygnał alarmowy. Miłosz Bednarczyk z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego potwierdził analogiczne działanie w Lubelskiem. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej podała, że lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze.
Premier Donald Tusk mówił o „masywnym, bardzo brutalnym” rosyjskim ataku na zachodnią Ukrainę. „Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko Jagodzina, to jest tam koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową. Była bardzo masywna eksplozja” – stwierdził. Dodał, że analogiczny nalot miał miejsce dwa dni wcześniej oraz w nocy, a 17 września określił jako dzień wyjątkowy także pod względem bezpieczeństwa.












Dodaj komentarz