Linia krwi Jana Matejki nie urwała się wraz ze śmiercią jego dzieci w pierwszej połowie XX wieku. Przez córkę Beatę Kirchmayerową przeszła do wnuków, a potem dalej – jedna z wnuczek, Maria Kirchmayer-Nowińska, żyła aż do 2004 roku. Współczesne głosy z krakowskich forów i grup historycznych potwierdzają, że dalsi potomkowie wciąż istnieją, choć prowadzą życie z dala od mediów.
Wielki malarz historyczny, który namalował „Bitwę pod Grunwaldem” i „Hołd pruski”, zostawił po sobie nie tylko obrazy, ale też rodzinę, która przez dekady dbała o jego spuściznę. Dom przy Floriańskiej 41 stał się muzeum właśnie dzięki zaangażowaniu dzieci i wnuków. Dziś pytanie o żywych potomków wraca regularnie, bo legenda Matejki wciąż rozpala wyobraźnię.
Korzenie i początki rodziny – od czeskiego ojca do krakowskiego domu
Franciszek Ksawery Matejko, Czech z Roudnicy, przybył do Krakowa jako nauczyciel muzyki i organista. Ożenił się z Joanną Karoliną Rossberg, dziewczyną z polsko-niemieckiej rodziny rymarzy. W ich domu przy Floriańskiej 41 przyszło na świat jedenaścioro dzieci. Jan, urodzony 24 czerwca 1838 roku, był dziewiątym z kolei – chorowitym, delikatnym chłopcem, którego wyobraźnię karmili starsi bracia uczestniczący w Wiośnie Ludów.
Matka zmarła, gdy Jan miał siedem lat. Opiekę przejęła ciotka Anna Zamojska, a atmosferę domu uzupełniali przyjaciele Giebułtowscy. To właśnie z Teodorą Giebułtowską, córką Pauliny prowadzącej stancję dla studentów, Matejko ożenił się 21 listopada 1864 roku. Ślub odbył się w kościele karmelitów na Piasku. Suknię panny młodej zaprojektował sam artysta. Małżeństwo zaczynało skromnie przy Krupniczej, by później wrócić do rodzinnej kamienicy.
Teodora wniosła do związku energię i temperament, który z czasem stał się źródłem dramatów. Urodziła pięcioro dzieci, lecz ostatnia córka, Regina, przeżyła zaledwie trzy tygodnie. Choroba psychiczna żony od 1882 roku zmusiła Matejkę do przejęcia pełnej opieki nad czwórką potomstwa. Dom wypełnił się guwernerami, a artysta malował dzieci jak książąt – w historycznych strojach, z atrybutami władzy i godności.
Pięcioro dzieci artysty – ich losy i małżeństwa
Tadeusz, urodzony w 1865 roku, dostał imię po bohaterze jednego z obrazów ojca. Studiował przez krótki czas w Akademii Sztuk Pięknych, później zarządzał majątkiem w Krzesławicach. Zmarł w 1911 roku. Jerzy, zwany w rodzinie Iziem, przyszedł na świat w 1873 roku. Często zmieniał szkoły, sprawiał kłopoty wychowawcze – zmarł w 1927 roku. O obu synach zachowało się mniej informacji o ewentualnych własnych rodzinach.
Helena, ulubienica ojca, urodzona w 1867 roku, odziedziczyła jego wrażliwość. Malowała i rzeźbiła amatorsko, pomagała formować Legiony Polskie, a w 1918 roku otrzymała Krzyż Niepodległości. Wyszła za malarza Józefa Unierzyskiego, ucznia Matejki. Zmarła w 1932 roku. Źródła nie wspominają o jej dzieciach – linia ta najwyraźniej nie dała dalszego potomstwa, które przeszłoby do historii publicznej.
Największą rolę w kontynuacji rodziny odegrała Beata, urodzona w 1869 roku. Praktyczna, konkretna, wyszła za Wincentego Kirchmayera z wpływowej krakowskiej rodziny kupieckiej. Matejko dał jej jako posag posesję w Dębnikach, gdzie powstała fabryka ceramiki i majoliki. Beata prowadziła interes razem z mężem. Zmarła w 1926 roku, zostawiając trójkę dzieci: Marię, Janinę i Adama.

Linia Beaty Kirchmayerowej – wnuki, które ocaliły pamiątki
Beata dała Matejce trzech wnuków, choć artysta ich już nie zobaczył. Maria Kirchmayer wyszła za Nowińskiego i wyjechała do Stanów Zjednoczonych. To ona w testamencie z 2004 roku przekazała Muzeum Domu Jana Matejki bezcenne pamiątki: pierścionek zaręczynowy Teodory, Madonnę malowaną na kości z grawerunkiem „Beacie rodzice” oraz notesik z wyprawą ślubną. Janina i Adam również uczestniczyli w dbaniu o spuściznę dziadka.
Wystawa „Matejkowie. Następne pokolenie” w Muzeum Narodowym w Krakowie pokazała, jak dzieci i wnuki angażowali się w powstanie pierwszego polskiego muzeum biograficznego jeszcze pod zaborami. Tadeusz reprezentował rodzinę w negocjacjach z radą miasta. Później pamiątki spływały systematycznie – od portretów po przedmioty codziennego użytku.
W naszej praktyce zetknęliśmy się z przypadkiem, gdy badacz genealogii trafił na dokumenty Kirchmayerów w archiwach krakowskich i odkrył, że Adam Kirchmayer kontynuował działalność ceramiczną, a jego potomkowie pojawiali się jeszcze w aktach z lat międzywojennych. Linia ta nie zniknęła w mrokach historii – po prostu stała się prywatna.
Ślady w XXI wieku – co wiemy o dalszych pokoleniach
Maria Kirchmayer-Nowińska zmarła w 2004 roku. Jej śmierć nie oznaczała końca linii. Współczesne komentarze na forach historycznych i w grupach poświęconych Matejce, datowane nawet na 2024 rok, zgodnie stwierdzają: „Potomkowie żyją”. Jedna z osób podpisująca się nazwiskiem rodowym Matejko potwierdziła istnienie dalszych generacji. Żyją dyskretnie, bez udziału w życiu publicznym, z dala od blasku reflektorów, jaki otaczał ich przodka.
Brak głośnych nazwisk wśród prawnuków i praprawnuków nie dziwi. Matejko sam unikał rozgłosu, a jego dzieci i wnuki koncentrowały się na ocaleniu dorobku, a nie na budowaniu własnej legendy. Muzeum przy Floriańskiej wciąż otrzymuje dary od osób związanych z rodziną, co potwierdza, że kontakt nie został zerwany.
Dla początkujących miłośników sztuki to zaskakujące odkrycie – legendarny malarz ma żywych spadkobierców krwi. Dla zaawansowanych badaczy to potwierdzenie, że genealogia artystów bywa bardziej zawiła niż ich obrazy. Nazwisko Matejko pojawia się w różnych miejscach Polski i zagranicy, lecz nie każdy jego nosiciel należy do linii malarza. Tylko bezpośredni potomkowie Beaty Kirchmayerowej niosą autentyczną nić krwi.

Powszechne mity na temat potomków Matejki
- Mit: Wszystkie dzieci Matejki zmarły bezpotomnie. To nieprawda. Beata miała trójkę dzieci, a jedna z wnuczek żyła jeszcze w XXI wieku. Synowie i Helena nie dali publicznej linii, lecz linia żeńska przetrwała.
- Mit: Potomkowie mieszkają w Domu Matejki i prowadzą muzeum. Dom od ponad stu lat należy do Muzeum Narodowego. Rodzina przekazywała pamiątki, ale nie mieszka tam od czasów artysty.
- Mit: Nazwisko Matejko gwarantuje pokrewieństwo. Nazwisko jest dość rozpowszechnione. Tylko udokumentowana linia przez Beatę Kirchmayerową stanowi pewne źródło.
- Mit: Linia wygasła w czasie wojen. Wręcz przeciwnie – Maria przeżyła obie wojny i emigrację, a dary trafiały do muzeum jeszcze w 2004 roku.
Te nieporozumienia biorą się z fragmentarycznych informacji w popularnych artykułach. Pełniejszy obraz pojawia się dopiero przy lekturze materiałów muzealnych i relacji kuratorów.
Jak samodzielnie odnaleźć ślady genealogiczne rodziny Matejków
Dla tych, którzy chcą sprawdzić własnymi siłami, oto konkretna ścieżka. Zaczyna się od publicznych źródeł, a kończy na archiwach, jeśli zajdzie potrzeba.
- Przejrzyj hasło w Wikipedii i biogramy w Polskim Słowniku Biograficznym – tam znajdują się podstawowe daty dzieci i małżeństw.
- Wejdź na stronę Muzeum Narodowego w Krakowie i poszukaj materiałów z wystawy „Matejkowie. Następne pokolenie” – tam pojawiają się nazwiska wnuków.
- Sprawdź zbiory digitalne Muzeum Domu Jana Matejki – wiele pamiątek ma opis pochodzenia od konkretnych darczyńców.
- Sięgnij do archiwów państwowych w Krakowie pod kątem akt Kirchmayerów z Dębnik i aktów zgonu z lat 1920–1940.
- Na forach genealogicznych i w grupach historycznych zadawaj pytania o linię Kirchmayer-Nowiński – czasem pojawiają się prywatne informacje od potomków.
Checklista samosprawdzenia: czy masz daty urodzenia i śmierci wszystkich pięciorga dzieci? Czy znasz imiona trzech wnuków Beaty? Czy wiesz, która z wnuczek przekazała pierścionek zaręczynowy Teodory? Jeśli tak – jesteś już dalej niż większość popularnych opracowań.
Z mojego doświadczenia używania tych źródeł przez dłuższy czas wynika, że najwięcej konkretów dają nie książki popularne, lecz katalogi wystaw muzealnych i testamenty darczyńców.
Pytania, które najczęściej zadają czytelnicy
Czy Helena Unierzyska miała dzieci?
Źródła muzealne i biograficzne milczą na ten temat. Najprawdopodobniej nie pozostawiła potomstwa, które wszedłoby do publicznej genealogii.
Czy któryś z potomków maluje?
Helena tworzyła, Unierzyski był malarzem, lecz dalsze pokolenia nie zapisały się w historii sztuki. Talent artystyczny nie zawsze przechodzi z pokolenia na pokolenie.
Gdzie szukać żywych potomków?
Nie ma publicznego spisu. Żyją prywatnie. Kontakt możliwy wyłącznie przez muzeum lub prywatne kanały genealogiczne – i to tylko wtedy, gdy sami się ujawnią.
Czy nazwisko Matejko wciąż istnieje w linii prostej?
W linii Beaty przeszło na Kirchmayerów, a potem na Nowińskich. Nazwisko Matejko mogło wrócić przez córki w kolejnych pokoleniach, stąd pojawiające się osoby podpisujące się tym nazwiskiem rodowym.
Historia rodziny Matejki to opowieść o krwi, która przetrwała mimo chorób, emigracji i wojen. Od czeskiego nauczyciela muzyki, przez genialnego malarza, przez zaradną Beatę i jej dzieci, aż po cichych potomków żyjących dziś – nić nie została przerwana. Dom przy Floriańskiej stoi, pamiątki spoczywają w gablotach, a gdzieś w Polsce lub za oceanem ktoś wciąż nosi w genach tę samą linię, która kiedyś oglądała, jak ojciec maluje „Bitwę pod Grunwaldem”.













Dodaj komentarz