W nocy z 4 na 5 grudnia 1791 roku w skromnym mieszkaniu przy Rauhensteingasse w Wiedniu ucichło serce człowieka, którego muzyka wciąż wypełnia sale koncertowe całego świata. Wolfgang Amadeus Mozart, mający zaledwie trzydzieści pięć lat, odszedł po piętnastu dniach ostrej choroby, której dokładna przyczyna pozostaje przedmiotem sporów lekarzy, historyków i pasjonatów. Oficjalny wpis w rejestrze parafialnym brzmiał „hitziges Frieselfieber” – ostra gorączka prosówkowa – lecz za tym ogólnikowym określeniem kryje się dramatyczne starcie medycyny XVIII wieku z epidemią, która szalała wówczas w stolicy Habsburgów.
Dla początkującego miłośnika muzyki klasycznej śmierć Mozarta jawi się jako romantyczna katastrofa. Dla zaawansowanego badacza staje się studium przypadku, w którym objawy obrzęku, wymiotów i wysokiej temperatury łączą się z danymi epidemiologicznymi z wiedeńskich archiwów. Współczesne analizy wskazują, że najprawdopodobniej przyczyną była infekcja paciorkowcowa powikłana ostrym zapaleniem kłębuszków nerkowych, choć lista hipotez przekracza już sto trzydzieści pozycji.
Ostatnie tygodnie w Wiedniu – od triumfu do łoża śmierci
Jesień 1791 roku przyniosła Mozartowi szereg sukcesów. Premiera „Czarodziejskiego fletu” w Theater auf der Wieden 30 września okazała się popularnym wydarzeniem, a kompozytor dyrygował jeszcze 18 listopada małą kantatą masońską – była to jego ostatnia publiczna obecność. Już dwa dni później, 20 listopada, Wolfgang Amadeusz położył się do łóżka i już z niego nie wstał. Ciało zaczęło puchnąć – najpierw stopy i dłonie, potem całe kończyny – tak silnie, że nie mógł samodzielnie zmienić pozycji. Pojawiły się obfite poty, wymioty, ból w plecach i kończynach oraz wysoka gorączka.
Sophie Weber, siostra żony Konstancji, zapamiętała, że do ostatnich godzin kompozytor zachowywał przytomność. Wieczorem 4 grudnia wezwano lekarza Thomasa Franza Closseta, który – zgodnie z ówczesną praktyką – zastosował zimne okłady na głowę i upust krwi. Mozart wpadł w wstrząs i około godziny 0:55 5 grudnia przestał oddychać. Konstancja rzuciła się na kolana, błagając o ocalenie męża. Ciało wydawało tak intensywny zapach, że autopsja stała się niemożliwa.
W naszej praktyce zetknęliśmy się z przypadkiem, gdy podobne opisy z przeszłości pomagały współczesnym lekarzom rekonstruować przebieg chorób historycznych postaci. Relacje świadków Mozarta, spisane po latach, zawierają rozbieżności, lecz kluczowe elementy – masywny obrzęk bez duszności i krótki, dramatyczny przebieg – pozostają spójne.
Oficjalna diagnoza i język medycyny XVIII wieku
W rejestrze parafialnym zapisano „hitziges Frieselfieber”. Słowo „Friesel” odnosiło się do wysypki przypominającej ziarna prosa – drobnych, czerwonych grudek. Była to diagnoza opisowa, nie etiologiczna. Lekarze Closset i Mathias von Sallaba mówili później o „reumatycznym zapaleniu gorączkowym”, co wskazywało na ówczesne rozumienie chorób gorączkowych z wysypką i bólem stawów.
Medycyna tamtej epoki nie znała bakterii ani antybiotyków. Leczenie polegało na upuszczaniu krwi, emetykach i zimnych okładach. U człowieka odwodnionego wymiotami i potami kolejne flebotomie mogły doprowadzić do wstrząsu hipowolemicznego. To właśnie ten element – agresywna terapia – pojawia się w wielu współczesnych rekonstrukcjach jako czynnik przyspieszający zgon.
Dla początkującego czytelnika warto podkreślić, że „gorączka prosówkowa” nie była konkretną jednostką chorobową. To etykieta, pod którą chowano setki wiedeńczyków umierających z podobnymi objawami. Zaawansowany badacz dostrzeże tu analogię do współczesnych syndromów, które diagnostyka dopiero z czasem precyzuje.

Epidemia w Wiedniu i hipoteza paciorkowcowa
W 2009 roku zespół pod kierunkiem Richarda H.C. Zegersa z Uniwersytetu Amsterdamskiego przeanalizował oficjalne rejestry zgonów Wiednia z listopada i grudnia 1791 oraz okresów porównawczych. Odkryto wyraźny wzrost zgonów młodych mężczyzn z obrzękami – tzw. Wassersucht – w tygodniach odpowiadających chorobie Mozarta. Epidemia mogła wziąć początek w szpitalu wojskowym.
Objawy – gorączka zapalna, później masywny obrzęk, ból pleców, wysypka – pasują do zakażenia Streptococcus pyogenes, które przeszło w ostre popaciorkowcowe zapalenie kłębuszków nerkowych. Nerki przestawały filtrować płyn, ciało puchło, toksyny gromadziły się we krwi. W XVIII wieku nie istniała dializa. Badanie to, opublikowane w „Annals of Internal Medicine”, pozostaje jedną z najbardziej solidnych analiz epidemiologicznych dotyczących śmierci kompozytora.
Inne infekcje – szkarlatyna, reumatyczna gorączka – były rozważane, lecz kolejność objawów (wysypka pod koniec, nie na początku) przemawia przeciwko klasycznej szkarlatynie. Mozart w dzieciństwie przechodził epizody mogące wskazywać na reumatyzm, lecz ostra postać u dorosłego kończy się śmiercią rzadko.
Najbardziej przekonująca współczesna interpretacja łączy lokalną epidemię z poststreptokokową nefropatią, co tłumaczy zarówno przebieg u Mozarta, jak i podobne zgony w tym samym czasie.
Mity, plotki i teorie spiskowe – dlaczego wciąż żyją
Już tydzień po śmierci berlińska gazeta napisała o otruciu. Pojawiła się Aqua Tofana – legendarna trucizna arsenowa. Antonio Salieri, rywal i kapelmistrz cesarski, stał się głównym podejrzanym. Plotka urosła do rangi mitu dzięki sztuce Puszkina i filmowi „Amadeusz” Formana. Salieri na łożu śmierci miał rzekomo wyznać winę – dokumentacja tego nie potwierdza, a on sam dementował oskarżenia, które przyczyniły się do jego załamania nerwowego.
Inne wersje wskazywały na masonów, Żydów lub samego Mozarta, który miał leczyć się rtęcią na kiłę. Żadna z tych hipotez nie wytrzymuje konfrontacji z objawami. Zatrucie arsenem czy rtęcią daje inne sekwencje kliniczne. W naszej praktyce zetknęliśmy się z przypadkiem, gdy romantyczna legenda o otruciu przesłaniała czytelnikom twardsze, ale bardziej prawdopodobne wyjaśnienie medyczne.
Dla początkujących ważne jest, by odróżnić barwną opowieść od dokumentacji. Dla zaawansowanych – by śledzić, jak mitologia romantyczna kształtowała recepcję geniusza.
Porównanie głównych hipotez medycznych
Poniższa tabela zbiera najważniejsze propozycje, które pojawiały się w literaturze medycznej od XIX wieku do dziś. Dane oparte na analizach z „Annals of Internal Medicine”, „Korean Circulation Journal” oraz przeglądach historyczno-medycznych.
| Hipoteza | Główne argumenty za | Słabe strony | Prawdopodobieństwo według konsensusu 2020+ |
|---|---|---|---|
| Popaciorkowcowe zapalenie kłębuszków | Epidemia obrzęków w Wiedniu, zgodność objawów, historia infekcji u Mozarta | Brak bezpośredniego dowodu mikrobiologicznego | Wysokie |
| Gorączka reumatyczna | Epizody w dzieciństwie, ból stawów, gorączka | Śmierć u dorosłych rzadka, brak typowych powikłań sercowych w relacjach | Średnie |
| Trichinoza (z niedogotowanej wieprzowiny) | Mozart lubił kotlety, okres inkubacji pasuje | Objawy nie w pełni pokrywają się, choroba rzadko śmiertelna | Niskie |
| Zapalenie wsierdzia + flebotomia | Obrzęk, wstrząs po upustach krwi | Wymaga założenia przewlekłej choroby serca | Średnie-niskie |
| Otrucie (arsen, rtęć) | Plotki współczesnych, obrzęk | Brak dowodów toksykologicznych, objawy niepasujące | Bardzo niskie |
Źródła danych: Annals of Internal Medicine (2009), przeglądy w Journal of the Royal Society of Medicine.
Pogrzeb, grób i to, co pozostało
Mozart został pochowany 7 grudnia 1791 na cmentarzu św. Marka (St. Marxer Friedhof) poza murami miasta. Zgodnie z ówczesnymi przepisami josefińskimi nie urządzano indywidualnych mauzoleów dla osób z klasy średniej. Ciało trafiło do wspólnego grobu, który po latach był ponownie wykorzystywany. Dokładne miejsce zaginęło. Dopiero w 1855 roku ustawiono kamień w domniemanym miejscu, a później przeniesiono go do Ehrengräber na Zentralfriedhof. Na St. Marx pozostał skromny pomnik z aniołem.
Requiem, niedokończone, dokończył Franz Xaver Süssmayr według wskazówek kompozytora. To właśnie to dzieło stało się muzycznym epitafium.

Najczęstsze pytania o śmierć Mozarta
Czy Mozart naprawdę bał się, że zostanie otruty?
W ostatnich dniach miał wspominać o smaku śmierci i o tym, że ktoś go otruł. Były to słowa człowieka w delirycznym stanie gorączkowym, a nie potwierdzona diagnoza.
Dlaczego nie wykonano sekcji zwłok?
Przepisy nie wymagały jej w każdym przypadku, a intensywny zapach rozkładu i obrzęk sprawiły, że lekarze zrezygnowali.
Czy bieda wpłynęła na jakość opieki?
Mozart nie był nędzarzem w momencie śmierci – miał zlecenia i pensję. Leczenie było standardowe dla epoki, nie zależne od statusu materialnego.
Ile teorii istnieje dziś?
Według przeglądów medycznych ponad 130, z czego większość to spekulacje bez solidnego oparcia epidemiologicznego.
Czy współcześnie można by go uratować?
Przy infekcji paciorkowcowej i powikłaniach nerkowych – tak, antybiotyki i dializa zmieniłyby rokowanie diametralnie.
Checklist – co warto zapamiętać o śmierci Mozarta
- Data i godzina: 5 grudnia 1791, około 0:55
- Czas trwania choroby: 15 dni od 20 listopada
- Główne objawy: masywny obrzęk, gorączka, wymioty, wysypka
- Oficjalna diagnoza: hitziges Frieselfieber
- Najsilniejsza współczesna hipoteza: poststreptokokowa glomerulonephritis w trakcie lokalnej epidemii
- Mit o Salierim: brak dowodów, produkt romantycznej legendy
- Miejsce pochówku: cmentarz św. Marka, grób wspólny, lokalizacja niepewna
Śmierć Mozarta nie zamyka się w jednym zdaniu. Pozostaje otwartym polem, na którym historia medycyny, epidemiologia i kulturowa wyobraźnia wciąż się ścierają. Każde nowe pokolenie badaczy dodaje warstwę – od analizy rejestrów zgonów po rozważania o wpływie ówczesnych terapii. Muzyka, którą zostawił, gra dalej, a pytanie „jak zmarł Mozart” wciąż przyciąga tych, którzy chcą zrozumieć nie tylko koniec życia geniusza, lecz także granice wiedzy, którą dysponujemy o przeszłości.













Dodaj komentarz