Prom Jan Heweliusz spoczywa na dnie Bałtyku w rejonie niemieckiej wyspy Rugia, na pozycji około 54°36′58″N 14°13′16″E. Leży na lewej burcie na głębokości 24–27 metrów, oznaczony czarno-czerwono-czarną pławą świetlną z literami JH. To miejsce największej pokojowej katastrofy morskiej w historii polskiej żeglugi handlowej – 14 stycznia 1993 roku zginęło 56 osób.
Wrak stanowi nie tylko punkt nawigacyjny i cel nurkowań, lecz przede wszystkim cichy pomnik 55 ofiar, których ciał części nigdy nie odnaleziono. Co roku załogi promów kursujących na linii Świnoujście–Ystad zrzucają tu wieńce, a syreny okrętowe oddają hołd.
Dokładne położenie wraku ustalono tuż po katastrofie dzięki namiarom stacji brzegowych i jednostek ratowniczych. Od lat 90. pozycja jest regularnie aktualizowana na mapach morskich. Głębokość nad najwyższymi elementami kadłuba wynosi około 10 metrów, co sprawia, że jednostka pozostaje zagrożeniem dla żeglugi głębokowodnej i wymaga stałego monitoringu.
Noc z 13 na 14 stycznia 1993 – ostatnia droga z Świnoujścia
Prom wypłynął ze Świnoujścia z dwugodzinnym opóźnieniem. Furta rufowa, uszkodzona kilka dni wcześniej w Ystad, została tylko prowizorycznie zabezpieczona. Na pokładzie znajdowało się 28 ciężarówek, 10 wagonów kolejowych, 36 pasażerów (głównie kierowców) i 29 członków załogi. Kapitan Andrzej Ułasiewicz skierował jednostkę najkrótszą trasą wzdłuż Rugii.
Około 3:30 sztorm osiągnął siłę 12 stopni w skali Beauforta. Fale pięciometrowe i wiatr przekraczający 160 km/h uderzały w burtę. Przechył narastał. O 4:10 system balastowy nie radził sobie z korekcją. O 4:30 kapitan wydał rozkaz opuszczenia statku. Sygnał Mayday poszedł o 4:37. O 5:12 prom przewrócił się stępką do góry. Około godziny 11 całkowicie zatonął.
Akcja ratunkowa zaangażowała niemieckie, duńskie i szwedzkie śmigłowce oraz promy Nieborów i Kopernik. Uratowano dziewięciu marynarzy. Temperatura wody bliska zera i ogromne fale uniemożliwiły spuszczenie większości szalup.
Z mojego doświadczenia analizy raportów Izby Morskiej wynika, że sekwencja błędów technicznych i decyzyjnych zbiegła się z ekstremalną pogodą w sposób, którego żaden pojedynczy czynnik nie wyjaśnia w pełni.
Dokładne współrzędne i obecny stan wraku
Oficjalne współrzędne to 54°36′58″N 14°13′16″E (wariant 54°36,45′N 14°13,07′E). Wrak leży na lewej burcie na piaszczystym dnie Ławicy Orlej, około 20 mil morskich na północny wschód od przylądka Arkona. Długość kadłuba 125,6 m, szerokość 17 m. Głębokość przy dnie wynosi 24–27 m, najwyższe elementy wystają do około 10 m pod powierzchnią.
Furta rufowa oderwała się i leży osobno. Nadbudówka częściowo zapadła się pod ciężarem ładunku. Wnętrze ładowni nadal zawiera resztki ciężarówek i wagonów. Wrak jest całkowicie pokryty małżami i roślinnością typową dla Bałtyku. Niemieckie służby hydrograficzne regularnie sprawdzają stabilność konstrukcji, ponieważ leży blisko szlaku żeglugowego.

Nurkowanie wymaga specjalnego pozwolenia Urzędu Morskiego. Widoczność waha się od 3 do 15 metrów, zależnie od wiatru i prądów. Najlepszy okres to jesień i wiosna. Eksperci stanowczo odradzają penetrację wnętrza – konstrukcja jest osłabiona, a mocowania ładunku skorodowane.
Dlaczego prom stracił stateczność – mechanizm katastrofy
Prom miał chroniczne problemy ze statecznością już od wejścia do służby w 1977 roku. Po pożarze w 1986 roku na pokład wylano beton, co pogorszyło środek ciężkości. System balastowy był nieadekwatny. Nieszczelna furta rufowa pozwoliła na napływ wody. Niezamocowane ciężarówki przemieściły się, pogłębiając przechył.
Wiatr uderzał z lewej burty. Próba korekty balastem na lewą stronę w połączeniu z przejściem przez linię wiatru doprowadziła do nieodwracalnego przechyłu. Izba Morska w ostatecznym orzeczeniu z 1999 roku wskazała na niesprawność jednostki i błędy kapitana, choć Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał późniejsze postępowanie za niebezstronne.
W naszej praktyce zetknęliśmy się z przypadkiem, gdy nurkowie dokumentujący wrak w 2008 roku potwierdzili, że furta rufowa rzeczywiście leży osobno – fizyczny dowód nieszczelności, o której mówiono w raporcie.
Pamięć i miejsca upamiętnienia
Na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie stoi pomnik ofiar – podwójny poler w kształcie litery H i rzymskiej XX. Odsłonięty w 2013 roku. W Świnoujściu znajduje się tablica „Tym, którzy nie powrócili z morza”. Kapitan Ułasiewicz spoczywa na Powązkach w Warszawie.
Co roku 14 stycznia załogi promów zrzucają wieńce nad wrakiem. Syreny wyją w południe. Msze i apele pamięci odbywają się w Szczecinie, Gdyni i Gdańsku. Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku przechowuje pamiątki wydobyte z wraku – koło ratunkowe, notesy, zegarki.

Powszechne mity i błędy w relacjach o katastrofie
Często powtarza się, że zginęło dokładnie 55 osób. Oficjalne dane mówią o 56 ofiarach. Inny mit głosi, że wrak leży „tuż przy brzegu” – w rzeczywistości to ponad 20 mil morskich. Niektórzy twierdzą, że prom „zatonął natychmiast”. Przewrócił się o 5:12, a całkowicie zniknął pod wodą dopiero około 11:00.
Błędne jest też twierdzenie, że furta była sprawna. Raporty jednoznacznie wskazują na nieszczelność. Unikać należy też spekulacji o sabotażu – żadne dowody tego nie potwierdzają. Zamiast tego warto sięgać do orzeczeń Izb Morskich i dokumentów z archiwów.
Checklist dla osób planujących nurkowanie lub wizytę memorialną
- Sprawdź aktualne pozwolenie Urzędu Morskiego – nurkowanie bez zezwolenia jest zabronione.
- Upewnij się o warunkach pogodowych i widoczności – Bałtyk bywa kapryśny nawet latem.
- Zaplanuj miejsce zrzutu wieńca z wyprzedzeniem – współrzędne muszą być dokładne.
- Nie penetruj wnętrza wraku – ryzyko zawalenia konstrukcji jest realne.
- Poinformuj rodzinę lub organizację o zamiarze uczestnictwa w obchodach rocznicowych.
Ta lista pomaga uniknąć niepotrzebnego ryzyka i okazać szacunek miejscu spoczynku.
Pytania, które najczęściej zadają czytelnicy
Czy wrak jest widoczny z powierzchni?
Przy bardzo spokojnej wodzie i dobrej przejrzystości najwyższe elementy można dostrzec, ale zwykle nie. Pława JH jest głównym znakiem.
Ile ciał nigdy nie odnaleziono?
Od 10 do 16, w zależności od źródła. Część ofiar pozostała we wnętrzu kadłuba.
Czy można zbliżyć się do wraku prywatną jednostką?
Tak, ale należy zachować bezpieczną odległość od pławy i unikać kotwiczenia nad wrakiem.
Jakie były narodowości ofiar?
Polacy, Szwedzi, Austriacy, Węgrzy, Czesi, Norwegowie i obywatele ówczesnej Jugosławii.
Katastrofa zmieniła przepisy dotyczące stateczności promów ro-ro i procedur mocowania ładunku. Do dziś wrak Jan Heweliusza pozostaje żywym przypomnieniem, że Bałtyk, choć pozornie spokojny, potrafi w ciągu godzin stać się areną dramatu, którego skutki trwają pokolenia.












Dodaj komentarz