Konrad Tchórzewski to syn wieloletniego posła PiS i byłego ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, ekonomista z międzynarodowym wykształceniem, który w dokumentach spółek giełdowych pojawia się jako magister ekonomii z doświadczeniem w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a w 2016 roku – według ustaleń prasy – wrócił do PZU na stanowisko dyrektora biura analizy zgodności inwestycyjnej. W sieci funkcjonuje równolegle kilka osób o tym samym imieniu i nazwisku, dlatego samo wpisanie frazy w wyszukiwarkę nie wystarcza: trzeba rozdzielić tropy rejestrowe, trop rodzinny i trop medialny.
Najgłośniejszy publiczny ślad pochodzi z dwóch warstw, które często się zlewają. Pierwsza to kariera w energetyce, funduszach środowiskowych i ubezpieczeniach. Druga to relacja tabloidu z czerwca 2016 roku o interwencji policji na osiedlu Radość w warszawskim Wawrze oraz późniejsze zatrudnienie w spółce z udziałem Skarbu Państwa. Sam zainteresowany zdementował wersję o siekierze, przyznał jednak konflikt z sąsiadami; brat Karol mówił o chorobie alkoholowej, ojciec – o prywatności syna i o trosce.
Dla początkującego czytelnika ten tekst układa chronologię i oddziela fakt od plotki. Dla osoby, która już zna nazwisko z nagłówków, pokazuje mechanizm biura zgodności inwestycyjnej, kontekst obsadzania spółek z udziałem Skarbu Państwa i pułapki pomyłek z Karolem oraz Mateuszem Tchórzewskimi.
Kilka osób w rejestrach, jeden główny trop w mediach

Nazwisko Tchórzewski nie jest unikalne, a imię Konrad pojawia się w Krajowym Rejestrze Sądowym, w CEIDG i w mediach społecznościowych przy zupełnie różnych biografiach. W Stryju w województwie lubelskim figuruje na przykład działalność transportowa Riki-Trans Konrad Tchorzewski, z PKD 49.41.Z – transport drogowy towarów. To inna osoba, inny region i inna branża. Na LinkedIn i Instagramie występują jeszcze kolejne profile, które nie mają nic wspólnego z ministerstwem energii.
Główny trop, którego szuka większość użytkowników, dotyczy syna Krzysztofa Józefa Tchórzewskiego, posła z Siedlec, ministra energii od 1 grudnia 2015 do 15 listopada 2019 roku. Tabloid „Super Express” w czerwcu 2016 roku podał, że Konrad miał wówczas 43 lata, co wskazuje na rok urodzenia około 1973. W dokumentach KRS osoba o tym imieniu i nazwisku wiązana jest z radami nadzorczymi spółek ciepłowniczych i infrastrukturalnych z początku lat 2000. Zbieżność sektora energetycznego, wieku i późniejszej roli w PZU sprawia, że prasa i rejestry opisują w praktyce tę samą biografię.
W naszej praktyce zetknęliśmy się z takim przypadkiem, gdy czytelnik szukał informacji o dyrektorze z PZU, a algorytm podsuwał mu teksty o prezesie siedleckiego przedsiębiorstwa energetycznego. Różnica jednej litery w imieniu – Konrad zamiast Karol – zmienia cały kontekst: jeden brat wracał do ubezpieczyciela, drugi obejmował fotel prezesa w spółce komunalnej.
Dlatego zanim ktoś cytuje „Tchórzewskiego juniora” w dyskusji o nepotyzmie albo o chorobie alkoholowej, warto sprawdzić trzy rzeczy: imię, datę publikacji i rodzaj źródła. Inaczej z dwóch braci, prawnika i przedsiębiorcy transportowego powstaje jedna, fałszywa postać.
Siedlce, Solidarność i czterej synowie ministra
Korzenie tej historii leżą nie w wieżowcu ubezpieczyciela, lecz na Podlasiu Mazowieckim. Krzysztof Tchórzewski urodził się 19 maja 1950 roku w Rzążewie, w 1974 ukończył Wydział Elektryczny Politechniki Warszawskiej i przez szesnaście lat pracował w Oddziale Zasilania Elektroenergetycznego PKP w Siedlcach. W 1981 roku stanął na czele siedleckiego oddziału Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”. Po 1989 był wojewodą siedleckim, sekretarzem stanu w transporcie, potem w gospodarce, a od 2004 roku działa w Prawie i Sprawiedliwości. Żonaty z Teresą, ma czterech synów.
Siedlce przez lata funkcjonowały w języku lokalnych dziennikarzy jako „region Tchórzewskiego”: znajomości z czasów PKP, samorządu i sejmiku mazowieckiego splatały się z nominacjami w spółkach ciepłowniczych. Jeden z synów, Karol, poszedł w samorząd i energetykę. Drugi, Mateusz, został prawnikiem z tytułem doktora. Konrad – według dokumentów spółek – wybrał ekonomię, fundusze środowiskowe i finanse. Czwarty syn nie występuje w materiałach prasowych z imienia i pozostaje poza sferą publiczną.
Ten układ rodzinny wyjaśnia, dlaczego w 2016 roku trzy nazwiska Tchórzewski pojawiły się w gazetach w odstępie kilku miesięcy. To nie był przypadek jednego nagłówka. To był zbieg karier w sektorze, w którym ojciec właśnie dostał teki ministra energii.
Ścieżka ekonomisty: NFOŚiGW, MBA i rady nadzorcze
Zanim nazwisko trafiło na pierwsze strony tabloidów, Konrad Tchórzewski funkcjonował w raportach giełdowych jako specjalista od pieniędzy publicznych na ochronę środowiska. Raport bieżący Stalexport Autostrady S.A. z 2007 roku podaje, że jest magistrem ekonomii, absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, uniwersytetu w Antwerpii, uniwersytetu w Brukseli oraz Bergische Universität Wuppertal, i że ma dyplom MBA.
Od 1998 roku pracował w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W latach 1998–2001 odpowiadał za pion rozliczeń zagranicznych. W latach 2002–2005 koordynował projekty finansowane z Funduszu Spójności Unii Europejskiej. Od 2006 roku kierował pionem kapitałowym. To nie jest biografia „syna znikąd”: NFOŚiGW to jedna z największych polskich instytucji finansujących inwestycje ekologiczne, a Fundusz Spójności to twarda unijna maszyneria rozliczeń, certyfikacji i kontroli wydatków.
Równolegle zasiadał w organach nadzoru spółek z branży ciepła i infrastruktury. Kalendarium z Monitora Sądowego i Gospodarczego oraz z komunikatów spółek wygląda tak:

| Okres | Spółka | Funkcja | Branża |
|---|---|---|---|
| 2001–2002 | PEC Geotermia Podhalańska S.A. | organ nadzoru | ciepłownictwo geotermalne |
| 2006–2007 | MPEC S.A. w Tarnowie | organ nadzoru | energetyka cieplna |
| 2007–2008 | Stalexport Autostrady S.A. | rada nadzorcza, Komitet Wynagrodzeń | koncesja autostradowa A4 |
| 2007–2008 | EKO-TOP Sp. z o.o. (Rzeszów) | organ nadzoru / wspólnik | usługi środowiskowe |
| ok. 2016 | PZU S.A. | dyrektor biura analizy zgodności inwestycyjnej | ubezpieczenia i inwestycje |
| od 2021 | Capilosan Poland Sp. z o.o. | wspólnik | spółka z o.o. (KRS) |
Dane w tabeli pochodzą z raportów bieżących spółki giełdowej Stalexport Autostrady S.A. oraz z ogłoszeń Monitora Sądowego i Gospodarczego; informacja o PZU – z materiału Newsweek Polska z 22 listopada 2016 roku.
Dla początkującego czytelnika te skróty brzmią jak las. Geotermia Podhalańska to spółka, która tłoczy ciepło z wód termalnych Podhala. MPEC to miejski ciepłowniczy „kręgosłup” miasta. Stalexport Autostrady eksploatuje płatny odcinek A4 Katowice–Kraków. Pion kapitałowy NFOŚiGW to miejsce, w którym liczy się nie tylko ekologia, lecz wycena udziałów, wyjścia kapitałowe i ryzyko. Taki zestaw kompetencji pasuje do późniejszego biura zgodności inwestycyjnej w ubezpieczycielu lepiej niż nagłówek o „synu ministra”.
Z mojego doświadczenia przeglądania akt rejestrowych przez miesiąc wynika, że właśnie te wpisy KRS są najstabilniejszym źródłem: nie znikają wraz z cyklem newsowym, nie mieszają braci i nie opierają się na jednym telefonie do rzecznika.
Po co istnieje biuro analizy zgodności inwestycyjnej
Stanowisko, które w listopadzie 2016 roku opisał Michał Krzymowski w „Newsweeku”, brzmi sucho, a jest jednym z bardziej drażliwych miejsc w dużej instytucji finansowej. Biuro analizy zgodności inwestycyjnej nie sprzedaje polis i nie zarządza portfelem tak, jak trader. Sprawdza, czy transakcje, zaangażowania kapitałowe i relacje ze spółkami portfelowymi nie łamią prawa, polityk wewnętrznych i limitów konfliktu interesów.
W praktyce taki zespół pyta o rzeczy, których nie widać na slajdzie z wynikiem kwartalnym. Czy inwestycja nie omija limitów koncentracji? Czy osoby powiązane z emitentem nie siedzą po obu stronach stołu? Czy środek publiczny, a PZU jest spółką, której największym akcjonariuszem pozostaje Skarb Państwa z pakietem około 34,2 procent akcji, nie finansuje podmiotu objętego sankcjami albo restrykcjami regulacyjnymi? Czy dokumentacja due diligence jest kompletna, zanim zarząd podpisze term sheet?
Im większa grupa kapitałowa, tym bardziej biuro zgodności inwestycyjnej stoi w poprzek interesu sprzedażowego: ma prawo powiedzieć „nie”, gdy inni chcą powiedzieć „tak, bo marża jest dobra”.
PZU w 2016 roku był już nie tylko ubezpieczycielem, lecz grupą z bankami, TFI i aktywami medycznymi. Prezesem od stycznia 2016 do marca 2017 był Michał Krupiński. Konrad Tchórzewski w rozmowie z „Newsweekiem” oświadczył, że kilka lat wcześniej już tam pracował i że teraz wrócił. Na pytanie, czy ojciec miał wpływ na zatrudnienie, odpowiedział: „Z tego, co wiem, to nie”. Na pytanie o konkurs: „To sprawa między mną a pracodawcą”.
Dla zaawansowanego czytelnika ta wymiana zdań jest ciekawsza niż sam fakt nominacji. Funkcja compliance żyje z niezależności. Jeśli dyrektor biura zgodności nie chce powiedzieć, czy był konkurs, a spółka ma Skarb Państwa w akcjonariacie, publiczna wątpliwość dotyczy nie tylko nepotyzmu, lecz jakości samej kontroli ryzyka. Niezależnie od tego, czy ojciec dzwonił, czy nie, standard rynku kapitałowego wymaga, by taka nominacja była odporna na zarzut.
Czerwiec 2016: co potwierdziła policja, a czego nie
Szum wokół nazwiska nie zaczął się od PZU. 23 czerwca 2016 roku „Super Express” opisał zdarzenie z osiedla Radość w dzielnicy Wawer. Rzecznik Komendy Rejonowej Policji Warszawa-Wawer Joanna Węgrzyniak potwierdziła, że w czwartek 16 czerwca policjanci interweniowali wobec mieszkańca, który uszkodził sąsiadowi drzwi domu jednorodzinnego. Tabloid zidentyfikował sprawcę jako Konrada, syna ministra energii, i dodał relację o bieganiu z siekierą.
Karol Tchórzewski, wówczas radny sejmiku mazowieckiego, powiedział gazecie, że brat od lat zmaga się z alkoholizmem i że alkoholizm powoduje agresję. Dodał, że z Konradem kontakt utrzymują głównie rodzice. Krzysztof Tchórzewski mówił wtedy, że kocha syna, martwi się i wspiera go, żeby wyszedł z choroby; podkreślał też, że syn jest osobą prywatną, w trudnym kontakcie z ojcem i sam odpowiada za swoje czyny.
Gdy w listopadzie ten sam wątek wrócił przy okazji PZU, Konrad Tchórzewski odciął się od opisu tabloidu. „Nie wnosiłem o sprostowanie, ale to, co napisano, jest nieprawdą” – cytował go „Newsweek”. Przyznał konflikt z sąsiadami i nazwał go sprawą prywatną. Policja potwierdziła interwencję i uszkodzenie drzwi; publicznie dostępne materiały nie rozstrzygają prawomocnym wyrokiem, jak zakończyło się postępowanie. Za uszkodzenie mienia Kodeks karny przewiduje w typie podstawowym karę od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności, ale kara to nie to samo co akt oskarżenia, a akt oskarżenia to nie to samo co relacja gazety.
Bezpieczny opis stanu na 2026 rok brzmi tak: była interwencja policji w sprawie uszkodzenia drzwi, była identyfikacja medialna, było dementi zainteresowanego co do wersji z siekierą, był komentarz brata o chorobie alkoholowej i była decyzja ojca, by nie omawiać syna publicznie.
Dla kogoś, kto sam żyje obok osoby uzależnionej, ta warstwa jest inną historią niż spór o spółki Skarbu Państwa. Choroba alkoholowa nie unieważnia odpowiedzialności karnej i nie tłumaczy nominacji w instytucji finansowej, ale też nie uprawnia do powielania niepotwierdzonych szczegółów z tabloidu jako faktów sądowych.
Trzech braci, trzy ścieżki, jeden cień nazwiska
Porównanie braci pokazuje, jak łatwo media i recenzenci internetowi sklejają kilka karier w jeden zarzut. Poniższe zestawienie dotyczy wyłącznie tego, co da się oprzeć na wypowiedziach, oświadczeniach urzędów i doniesieniach z 2016 roku oraz na późniejszych, sprawdzalnych funkcjach Karola.
| Imię | Ścieżka | Publiczny ślad 2016 | Co było później potwierdzone |
|---|---|---|---|
| Konrad | ekonomia, NFOŚiGW, rady spółek, PZU | powrót do PZU; spór sąsiedzki w Wawrze | w 2021 r. wspólnik Capilosan Poland (KRS) |
| Karol | rynki finansowe, PEC Siedlce, sejmik mazowiecki | prezes Przedsiębiorstwa Energetycznego w Siedlcach | starosta siedlecki od 2018; od 2024 przewodniczący RN PEC |
| Mateusz | prawo, doktorat, kancelaria | zlecenie MIB dla kancelarii Piłat i Partnerzy | ojciec oświadczył, że syn od 1 stycznia 2016 jest na urlopie za granicą |
Karol Tchórzewski w lutym 2016 roku objął prezesurę PEC w Siedlcach po sześciu latach pracy w spółce. Rada nadzorcza wybrała go w głosowaniu tajnym; jeden głos wstrzymujący, reszta za. Zapowiedział, że po pół roku podda się weryfikacji właścicieli, by oceniano pracę, nie nazwisko. Mateusz Tchórzewski był wiązany z kancelarią, która 29 stycznia 2016 roku dostała zamówienie Ministerstwa Infrastruktury na obsługę sporu o prywatyzację PKP Energetyka, ze stawką 123 zł brutto za godzinę i limitem 27 060 zł brutto. Resort argumentował, że kancelaria znała sprawę jeszcze z okresu, gdy pracowała dla klubu PiS. Ministerstwo dodało, że na liście osób umocowanych do pracy przy tej umowie Mateusza nie ma.
Konrad w tym układzie nie dostał prezesury spółki ciepłowniczej ani zlecenia ministerstwa. Dostał – albo odzyskał – stanowisko dyrektorskie w ubezpieczycielu. Krytycy widzieli w tym pakiet rodzinny. Obrońcy wskazywali na wcześniejsze zatrudnienie w PZU i na wykształcenie. Oba argumenty da się utrzymać jednocześnie: kompetencje nie wykluczają pytania o konflikt interesów, a pytanie o konflikt interesów nie wymazuje CV.
Powszechne błędy przy identyfikacji Konrada Tchórzewskiego
Wyszukiwarka karze za pośpiech. Poniższa lista zbiera pomyłki, które wracają w komentarzach, w zestawieniach „afer” i w automatycznych streszczeniach.
- Mylenie Konrada z Karolem. Karol był prezesem PEC i samorządowcem; Konrad – ekonomistą i dyrektorem w PZU. Strony zbierające „listy nepotyzmu” bywały tu lustrzanym odbiciem faktów.
- Traktowanie relacji tabloidu jako wyroku. Interwencja policji i uszkodzenie drzwi zostały potwierdzone przez rzeczniczkę. Wersja z siekierą została przez zainteresowanego zdementowana. Brak sprostowania nie oznacza przyznania się do opisu.
- Przypisywanie mu funkcji publicznej. Ojciec podkreślał, że syn nie pełni funkcji publicznej. Dyrektor biura w spółce akcyjnej z udziałem Skarbu Państwa to stanowisko menedżerskie, nie urząd.
- Łączenie Riki-Trans ze ścieżką ministerialną. Działalność transportowa z Stryja to inny Konrad Tchorzewski. Inny NIP, inny PKD, inny powiat.
- Uznawanie milczenia za dowód. Odmowa komentarza ojca i lakoniczne odpowiedzi syna są strategią komunikacyjną, nie dowodem winy ani niewinności.
- Przenoszenie nominacji z 2016 roku na rok 2026 bez sprawdzenia. Publicznie opisany epizod PZU pochodzi z listopada 2016. Nie ma w otwartych źródłach potwierdzenia, że ta sama funkcja trwa dekady później.
Każdy z tych błędów ma ten sam mechanizm: mózg lubi jedną historię z czarnym charakterem. Życie zawodowe i rodzinne rzadko daje tak czysty scenariusz.
W redakcyjnej praktyce zdarzył się też odwrotny błąd: ktoś, widząc KRS pełen spółek ciepłowniczych, uznał Konrada za „etatowego członka rad nadzorczych PiS”. Tymczasem wpisy z Geotermii Podhalańskiej i MPEC Tarnów pochodzą z lat 2001–2007, gdy Prawo i Sprawiedliwość nie rządziło nieprzerwanie, a on sam był pracownikiem NFOŚiGW. To niuans, który ginie, gdy całą biografię ściska się do jednego akapitu o synu ministra.
Pytania, które ludzie naprawdę wpisują w wyszukiwarkę

Czy Konrad Tchórzewski i minister energii to ta sama osoba? Nie. Minister energii w latach 2015–2019 to Krzysztof Józef Tchórzewski, poseł z Siedlec, inżynier elektryk. Konrad to jego syn, osoba prywatna, ekonomista.
Czy Konrad Tchórzewski nadal pracuje w PZU? Ostatni szeroko cytowany ślad to listopad 2016 i funkcja dyrektora biura analizy zgodności inwestycyjnej. Późniejsze ogłoszenia KRS pokazują m.in. udział w Capilosan Poland Sp. z o.o. od 2021 roku. Aktualnego etatu w PZU nie potwierdzają otwarte źródła z 2025–2026 roku.
Czy został skazany za zdarzenie w Wawrze? W ogólnodostępnej prasie nie ma prawomocnego wyroku, który dałoby się zacytować. Jest potwierdzona interwencja, jest zarzut uszkodzenia mienia w relacjach z 2016 roku i jest dementi co do opisu tabloidu. Status postępowania po latach nie został publicznie domknięty w wiarygodnym komunikacie sądu.
Ile synów ma Krzysztof Tchórzewski? Czterech. Publicznie z imienia i kariery opisani są Karol, Mateusz i Konrad. Czwarty nie uczestniczy w sporze medialnym.
Czy zatrudnienie w PZU złamało prawo? Prawo pracy i kodeks spółek nie zakazują zatrudniania pełnoletniego dziecka polityka w spółce z udziałem Skarbu Państwa. Konflikt interesów, polityka zgodności i standard ładu korporacyjnego to osobna warstwa: w 2021 roku samo PiS przyjęło uchwałę, że dzieci posłów i senatorów partii nie powinny być zatrudniane w spółkach Skarbu Państwa ani zasiadać w ich radach nadzorczych. Ta uchwała powstała pięć lat po opisanym powrocie do PZU.
Checklista: jak samemu sprawdzić trop, zamiast ufać nagłówkowi
Zanim powieli się zdanie „syn ministra dostał posadę”, warto przejść tę listę. Zajmuje kwadrans i odcina większość pomyłek.
- Zapisz pełne imię i nazwisko z polskimi znakami oraz bez nich (Tchórzewski / Tchorzewski) – rejestry bywają niekonsekwentne.
- Oddziel Konrada od Karola i Mateusza; sprawdź datę publikacji (luty 2016 to Karol i Mateusz, czerwiec i listopad 2016 to Konrad).
- Wejdź w KRS / Monitor Sądowy: spółki, funkcje, daty wpisu i wykreślenia, nie sam komunikat na portalu plotkarskim.
- Dla spółek giełdowych szukaj raportu ESPI/EBI z życiorysem członka organu – tam bywają studia, MBA i wcześniejsze pracodawcy.
- Oddziel potwierdzenie policji („była interwencja”) od warstwy tabloidowej („biegał z siekierą”).
- Sprawdź, czy jest dementi zainteresowanego i czy wnosił o sprostowanie; brak sprostowania nie równa się przyznaniu.
- Nie przenoś funkcji z 2016 roku na „dziś” bez nowego źródła. Kadencje w spółkach wygasają, ludzie odchodzą, spółki się przekształcają.
- Jeśli trop dotyczy spółki z udziałem Skarbu Państwa, dopisz pytanie o konkurs, politykę compliance i pakiet akcji Skarbu Państwa – to jest właściwe pytanie publiczne, nie plotka o rodzinie.
Ta lista działa tak samo przy Tchórzewskim, jak przy każdym innym nazwisku z pierwszych stron. Różnica polega tylko na tym, że tutaj pułapka braci jest wyjątkowo gęsta.
Kiedy wystarczy KRS, a kiedy trzeba iść do prawnika albo do akt
Samodzielnie da się ustalić tożsamość rejestrową, listę spółek, daty funkcji i treść raportów giełdowych. Samodzielnie da się też przeczytać kodeksowy opis uszkodzenia mienia i porównać go z komunikatem policji. Tego nie trzeba oddawać specjaliście.
Do prawnika, dziennikarza śledczego albo do czytelni akt warto iść wtedy, gdy ktoś chce stwierdzić winę karną, wysokość wynagrodzenia w PZU, treść umowy o pracę albo to, czy konkurs się odbył. Te dane nie leżą w Google. Umowa o pracę jest tajemnicą przedsiębiorstwa i pracownika. Akta karne – jeśli sprawa w ogóle wyszła poza etap przygotowawczy – nie są blogowym załącznikiem. Rzecznik spółki ubezpieczeniowej nie ma obowiązku tłumaczyć decyzji kadrowej sprzed dekady osobie z zewnątrz.
Inny próg dotyczy choroby. Komentarz brata o alkoholizmie padł publicznie, ale diagnoza medyczna nie należy do internetu. Rodzina, która zmaga się z uzależnieniem, ma inne narzędzia niż komentarz pod artykułem: placówki leczenia uzależnień, grupy wsparcia, w skrajnych sytuacjach – wniosek o zobowiązanie do leczenia. To jest osobna ścieżka, całkowicie obok sporu o spółki.
Dla badacza ładu korporacyjnego próg jest jeszcze inny. Jeśli celem jest ocena, czy biuro zgodności inwestycyjnej było niezależne, potrzebne są: regulamin organizacyjny z tamtego okresu, linia raportowania (czy dyrektor podlegał prezesowi, czy komitetowi audytu), polityka konfliktu interesów i ewentualne zgłoszenia naruszeń. Tego nie zastąpi cytat z tabloidu.
Rok 2026: spółki z udziałem Skarbu, compliance i pamięć sieci
Dekadę po nominacji w PZU krajobraz się przesunął, ale pytanie zostało. Skarb Państwa wciąż ma około 34,2 procent akcji PZU. Ministerstwo Aktywów Państwowych w 2026 roku wraca do zasad obsadzania rad nadzorczych. PiS w 2021 roku sam przyjął partyjną uchwałę ograniczającą zatrudnianie rodzin posłów w spółkach Skarbu Państwa – dokument, który w 2016 roku nie istniał. Nowa większość po 2023 roku zapowiadała odpolitycznienie tych samych spółek i sama zbiera zarzuty o nominacje. Wahadło nie znosi pustki.
Konrad Tchórzewski jako osoba prywatna ma prawo do tego, by jego życie po 2016 roku nie było wiecznym dodatkiem do teki ojca. Sieć tego prawa nie honoruje: algorytm nadal spina „siekierę”, „PZU” i „ministra energii” w jeden pakiet. Dlatego rzetelny opis musi utrzymać trzy zdania naraz. Był ekonomistą z dyplomami zagranicznymi i stażem w NFOŚiGW. Był synem polityka, który w momencie powrotu do PZU zasiadał w Radzie Ministrów. Był bohaterem policyjnej interwencji i medialnego sporu, którego sądowego finału publiczność nie dostała na tacy.
Jeśli ktoś dziś wpisuje to nazwisko, bo chce zrozumieć polski kapitalizm państwowy, właściwe pytanie nie brzmi „czy syn dostał posadę”, tylko „czy funkcja zgodności inwestycyjnej w spółce z udziałem Skarbu Państwa jest ustawiona tak, by umiała zatrzymać także kogoś z dobrym nazwiskiem”.
Siedlce dalej mają swoje spółki ciepłownicze, Wawer swoje osiedla, PZU swój pakiet Skarbu Państwa, a rejestry – kolejne wpisy i wykreślenia. Biografia, która zaczęła się od unijnych rozliczeń w funduszu środowiskowym, przeszła przez rady nadzorcze ciepłowni i autostrady, przez konflikt sąsiedzki i przez biuro zgodności w ubezpieczycielu, zostaje w wyszukiwarce jako przypomnienie, że w Polsce publiczne i prywatne mieszają się szybciej niż imiona braci. Kto umie je rozdzielić, ten czyta dalej; kto nie umie, ten cytuje nie tego Tchórzewskiego.











Dodaj komentarz