Sześć scenariuszy ataku Rosji na NATO. Polska wśród celów

Путін і Лавров сидять за білим столом на офіційній зустрічі

Na stole Władimira Putina leży sześć możliwych wariantów ewentualnej operacji przeciwko NATO – wskazuje źródło. Zdaniem analityka kuszącym celem jednego z nich, operacji pod fałszywą flagą, jest Polska. Jako powód podano wzrost nastrojów antyukraińskich.

Dyrektor CIA John Ratcliffe złożył we wtorek niezapowiedzianą wizytę w Moskwie. Relacje źródeł mówią, że podróż miała przekazać władzom Rosji ostrzeżenie przed próbą ataków na państwa bałtyckie.

W czwartek o komentarz poproszono Donalda Trumpa. Prezydent USA odmówił odpowiedzi na temat celu wizyty Ratcliffe’a na Kremlu. Zapewnił jednak, że Rosja nie zaatakuje NATO. Analityk opisuje, jakie działania mogłyby zostać podjęte, gdyby Władimir Putin jednak zdecydował się na ten krok.

Od „zielonych ludzików” po odcięcie przesmyku suwalskiego

Pierwszy z sześciu wariantów to atak na wzór krymski. Tajni agenci Kremla pod przykrywką organizowaliby protesty uzasadniane fałszywym zarzutem wobec mniejszości rosyjskiej. Miejscem mogłaby być Narwa w Estonii lub Dyneburg na Łotwie. W tym samym czasie żołnierze, początkowo niezauważeni, w cywilnych ubraniach przekraczaliby granicę i przejmowali kontrolę nad kluczowymi miastami. Z perspektywy Kremla scenariusz ma istotną wadę: od wydarzeń na Krymie kraje bałtyckie są przygotowane na akcję „zielonych ludzików”.

Druga, najmniej prawdopodobna opcja, to atak konwencjonalny. Operacja ruszyłaby jednocześnie z Królewca i Białorusi i w pierwszej kolejności odcinałaby przesmyk suwalski. Wariant byłby dla Rosji trudny do realizacji. Siły Kremla są w pełni zaangażowane na froncie ukraińskim. Przy granicy z Estonią żadna duża jednostka nie ma możliwości przeprowadzenia uderzenia.

Trzecia możliwość to wtargnięcie po „awaryjnym lądowaniu” rosyjskiego helikoptera tuż przy granicy z obwodem królewieckim. Na pomoc wysłano by „ekipę ratowniczą”. Jej celem byłoby zabezpieczenie miejsca zdarzenia i sprowadzenie załogi z powrotem.

Fałszywa flaga, sabotaż i cyberatak

Coraz częściej pojawiają się doniesienia, że Rosja gromadzi ukraińskie drony, by wykorzystać je w czwartym scenariuszu – operacji pod fałszywą flagą. Polska, w której odnotowano wzrost nastrojów antyukraińskich, mogłaby być kuszącym celem takiego ataku.

Piąta opcja, sabotaż, miałaby uderzyć przede wszystkim w słabe punkty NATO, państwa spoza pierwszej linii. Źródło wymienia ostatnie podejrzane incydenty, w tym odkrycie drona z ładunkiem wybuchowym na lotnisku w niemieckim Lipsku. Kolejna akcja mogłaby pójść o krok dalej i zakładać ofiary śmiertelne.

Scenariusz szósty to atak cybernetyczny. Mark Galeotti, ekspert ds. rosyjskich służb bezpieczeństwa, ocenia, że takie działania mieszczą się w niejednoznacznej kategorii działań niemilitarnych, ale potencjalnie podlegających artykułowi 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. Na przeciążenie szczególnie narażone są systemy ochrony zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *