Podczas wizyty szefa CIA w Moskwie padła propozycja trójstronnego spotkania. Stany Zjednoczone chcą, by do rozmów przy jednym stole usiedli Donald Trump, Władimir Putin i Wołodymyr Zełenski – informuje źródło.
Amerykańskie źródło powołuje się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą. Dyrektor CIA John Ratcliffe po raz pierwszy osobiście zaangażował się w działania dyplomatyczne, których celem jest przełom w relacjach rosyjsko-ukraińskich.
Ratcliffe odwiedził Moskwę we wtorek. Jednym z celów wizyty miało być ustalenie, czy szefowie rosyjskich służb wywiadowczych mogliby przekonać Władimira Putina do wznowienia negocjacji z Ukrainą.
Propozycja szczytu i reakcje stron
Źródło dodaje, że w piątek informacje o rezultatach rozmów otrzymał od Amerykanów Wołodymyr Zełenski. Ratcliffe zaproponował trójstronny szczyt z udziałem Donalda Trumpa, Putina i Zełenskiego.
Pomysł nie jest nowy – administracja USA w przeszłości składała podobną propozycję. Według źródeł Zełenski był za, ale przywódca Rosji pomysł odrzucił.
W sierpniu Ratcliffe spotkał się w Moskwie z szefem rosyjskiego wywiadu zagranicznego Siergiejem Naryszkinem oraz dyrektorem FSB Aleksandrem Bortnikowem.
Ocena rozmów i sceptycyzm Kijowa
Według źródeł Ratcliffe uznał Bortnikowa za „konstruktywnego gracza”, który mógłby pomóc we wznowieniu działań dyplomatycznych. CIA odmówiła komentarza w tej sprawie.
Jednocześnie strona ukraińska jest sceptyczna co do zamiarów Rosjan. Kijów utrzymuje, iż Moskwa planuje poważną eskalację wojny. Ta zaś zakłada między innymi scenariusz nowej ofensywy na północy Ukrainy, również w kierunku stolicy.











Dodaj komentarz