Rosyjski żołnierz z okrętu rakietowego Sierpuchow dokonał sabotażu, ukradł tajne dokumenty i uciekł, by wstąpić do Legionu Wolność Rosji walczącego po stronie Ukrainy. Relację złożył w rozmowie z trzema członkami formacji.
Legion Wolność Rosji powstał w 2022 roku, po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Wśród jego członków znajdują się byli żołnierze armii i marynarki wojennej Rosji.
Jednym z rozmówców był Goga, który służył jako radiooperator na okręcie rakietowym Sierpuchow. Jednostka była uzbrojona w pociski Kalibr i Cyrkon.
Mężczyzna od początku uważał, że inwazja jest błędem. Mówił o tym towarzyszom. Sprawa trafiła do prokuratury wojskowej. Goga otrzymał oficjalne ostrzeżenie.
Sabotaż i ucieczka
Żołnierz złożył wniosek o wstąpienie do Legionu Wolność Rosji. Wniosek rozstrzygnięto pozytywnie. Następnie opracowano plan sabotażu statku i przetransportowania mężczyzny do Ukrainy.
W międzyczasie gromadził dokumenty i przemycał kanistry z benzyną na statek. – Zacząłem wlewać paliwo do przedziału łączności i polewać nim sprzęt. Wcześniej zebrałem wszystkie tajne dokumenty i zabrałem je ze sobą – relacjonował.
Następnie ustawił timer, aby wzniecić pożar z opóźnieniem. Opuścił statek i udał się na granicę z Litwą. Ogień ogarnął centrum dowodzenia. Na skutek zniszczeń jednostka została na jakiś czas wyłączona z akcji.
Przesłanie do żołnierzy
Po przybyciu do Ukrainy Goga został zapytany, co powiedziałby rosyjskim żołnierzom. Odpowiedział: „Uciekajcie, głupcy. Zginiecie”.











Dodaj komentarz